Tymczasem na chwilę obecną siatkarki Atomu Trefl Sopot mierzą w potrójną koronę. Po zdobyciu Pucharu Polski i wygraniu pierwszego meczu w play-off Mistrzostw Polski pokonały na własnym parkiecie 3:0 zespół Galatasaray Daikin Stambuł, robiąc duży krok naprzód w kierunku finału Pucharu CEV.

Rozpoczęła od potężnego ataku Katarzyna Zaroślińska. Rywalki stawiały opór do stanu 4:3. W pole serwisowe weszła wówczas Klaudia Kaczorowska, która rozpoczęła od asa, a następnie posłała kilka potężnych zagrywek, po których przybyszki z Turcji były bezradne. Pierwsza przerwa przy stanie 8:3 dla Polek, ale po powrocie na parkiet serię Kaczorowskiej przerywa atakiem Nadia Centoni. Po okresie gry punkt za punkt przyjezdne odrabiają kilka oczek, ale w porę reaguje Lorenzo Micelli. Na drugiej przerwie technicznej Polki zachowują dystans czterech punktów. Britnee Cooper raz fantastycznie atakuje, po to, by za chwilę zepsuć zagrywkę. Zaczyna się robić nerwowo, bo Galatasaray zbliża się na dwa oczka 19:17. Znów reaguje Micelli. Pięknie po skosie uderza Charlotte Leys, która w tej partii atakuje z 50% skutecznością, a następnie skutecznie blokuje Maja Tokarska i znów przewaga atomówek wzrasta do czterech punktów (21:17). na potężny atak Floortje Meijners odpowiada skuteczną kiwką z drugiej piłki Izabela Bełcik. Meijners i Centoni potężnie biją w aut, a następnie Holenderka zostaje zatrzymana przez Cooper i Zaroślińską i mamy setbola. Centoni przebija się przez blok, ale następną piłkę kończy atakiem ze środka Cooper.

Drugą odsłonę rozpoczyna od ataku Centoni. Turczynki prowadzą 2:0, ale po bloku Tokarskiej i atakach Zaroślińskiej stan wyrównuje się. Na zagrywkę wchodzi Tokarska i zaskakuje przyjezdne, które nie potrafią sobie poradzić z silnymi uderzeniami Polki (6:3). Massimo Barbolini bierze czas, nie czekając na przerwę techniczną. Po niej atakują skutecznie Centoni i Meijners, ale sopocianki dociągają do przerwy prowadząc (8:6). Zaraz po przerwie atakuje potężnie Holenderka, a blok Turczynek zatrzymuje Cooper i znów jest remis. Następuje okres wyrównanej gry, który trwa do stanu 14:13, gdy zagrywkę psuje Tokarska. Tym samym jednak odpowiada Asli Kalac, a Centoni nadziewa się blok i na drugą przerwę techniczną Atomówki schodzą z przewagą trzech oczek (16:13). Atakuje Zaroślińska i Cooper i atomówki zwiększają przewagę, ale po pięknej i ofiarnej obronie nie udaje się im przebić piłki i Micelli prosi o czas dla uspokojenia. Przybyszki odrabiają jeszcze dwa punkty, gdy potężnie nad blokiem bije Zaroślińska. Końcówka staje nieco nerwowa, gdy Turczynki po ataku Cateriny Bosetti i podwójnym bloku na Zaroślińskiej zbliżają się na punkt (22:21). Ostatnie słowo należy jednak do Atomówek, a seta kończy blok Cooper na Centoni.

Trzecia partia ponownie zaczyna się od prowadzenia gości, ale sopocianki szybko wyrównują i odzyskują kontrolę nad meczem. Na pierwszej przerwie technicznej mają już trzy punkty przewagi (8:5). Po ataku Leys i bloku Bełcik i Zuzanny Efimienko czas bierze Barbolini. Nie na wiele się to zdaje, bo za chwilę uderza Zaroślińska, a zagrywką punktuje ponownie Leys (13:7). Trener Galaty bierze czas po raz drugi, ale znów Efimienko blokuje Meijners. Wreszcie seria zagrywek Leys niestety dobiega końca. Atakuje Centoni i na drugiej przerwie technicznej tablica wyników wskazuje 16:10. Turczynkom udaje się odrobić dwa punkty, ale natychmiast karci je Cooper, a po chwili asa serwisowego posyła Kaczorowska. Po bloku Cooper i Zaroślińskiej jest już 20:12 i powoli staje się jasne, że sopocianki zgarną całą pulę. Żaby zapobiec dekoncentracji Micelli bierze czas natychmiast, gdy przyjezdne odrabiają dwa kolejne punkty. Dwukrotnie Zaroślińska, a następnie Leys z Efimienko doprowadzają do prowadzenia 23:17. Na końcówkę wchodzi Falyn Fonoimoana, która od razu zaznacza swoją obecność potężnym atakiem. Seta i mecz zasłużenie kończy atakiem ta sama, która go rozpoczęła, Katarzyna Zaroślińska, bezsprzecznie MVP tego meczu. Niestety, w spotkaniach Pucharu CEV takiego wyboru się nie dokonuje.

Oprócz atakującej na wyróżnienie w zespole Atomu Trefla zasłużyła z całą pewnością Izabela Bełcik, która, jak na prawdziwą kapitan przystało dyrygowała poczynaniami drużyny i rozdzielała piłki tak, że aż cztery zawodniczki uzyskały dwucyfrową zdobycz punktową. Znakomicie współpracował z drużyną trener, który reagował natychmiast, nie dopuszczając do seryjnego tracenia punktów przez sopocianki.

Już w sobotę, 28 marca nad Bosforem dojdzie do rewanżu. Atomówkom wystarczy wygranie dwóch setów, ale jadą tam, by zgarnąć całą pulę. Jak niebezpieczne na własnych śmieciach są Turczynki przekonała się Omiczka Omsk, która po zwycięstwie u siebie 3:0 przegrała w Stambule 1:3 i „złotego seta” 12:15. Dlatego, jak podkreśliła bohaterka dzisiejszego meczu, Katarzyna Zaroślińska, Atomówki nie jadą do Turcji po dwa sety, ale po zwycięstwo i awans do finału.

 

PGE Atom Trefl Sopot – Galatasaray Daikin Stambuł 3:0 (25:20, 25:22, 25:19)

 

PGE Atom Trefl: Leys 12, Efimienko 3, Bełcik 3, Kaczorowska 10, Cooper 11, Zaroślińska 16, Durajczyk (L) oraz Tokarska 4, Fonoimoana 1.

Galatasaray Daikin: Bosetti 7, Kalac 5, Centoni 15, Meijners 12, Gurkaynak 6, Alikaya, Guneyligil (L) oraz Yurtdagulen, Dumanoglu, Aydinlar.

 

Sędziowie: H. Kraft (GER), M. Janosch (AUT)

 

Widzów: ok. 2500

 

 

Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr HIMEL

{gallery}articles/20150324{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *