Sobotniego meczu gdynianki z pewnością nie zaliczą do udanych. Osłabione brakiem dwóch podstawowych koszykarek, Dominiki Miłoszewskiej oraz Magdy Koperwas, podopieczne Vadima Czeczuro nie zdołały postawić się Mistrzowi Polski i nowy sezon rozpoczęły od porażki.

Najskuteczniejszą zawodniczką gdyńskiej drużyny była Anna Jakubiuk, która zdobyła 9 pkt.

Wiślaczki zdominowaly swoje rywalki pod każdym względem, jak widać z zestawienia, gdynianki tylko w jednej kwarcie zdobyły powyżej 10 punktów.

11 października zawodniczki Basketu rozpoczną sezon we własnej hali. Na początek goszczą Ślęzę Wrocław i mamy nadzieję, że w tym spotkaniu zatrą niechlubne wrażenie z Krakowa.

Po meczu powiedzieli: 

Štefan Svitek (trener Wisły Can-Pack): – Początek nie był wielki w naszym wykonaniu, ale z każdą minutą nasza gra poprawiała się. Zespół z Gdyni rozpoczął bardzo agresywnie, koncentrując się na przechwytach, na odsunięciu naszych centrów ze strefy podkoszowej. Mieliśmy zbyt dużo strat, potem sytuacja poprawiła się i z każdą minutą graliśmy coraz lepiej. Nie mamy całkiem nowej drużyny, ale mamy w niej nowe elementy i chcemy robić postępy. Dzisiejszy mecz pokazał, że jesteśmy na dobrej drodze.

Vadim Czeczuro (trener Basket Gdynia): – Gratuluję Wiśle pewnie wygranego meczu na tę inaugurację. Jeśli chodzi o nasz zespół, to jedyne co chciałby to jest to, żeby moje dziewczyny grały bardziej odważnie. Mamy chyba najmłodszy zespół w lidze, bo tylko Jakubiuk i Miłoszewska, choć ona jest aktualnie kontuzjowana, grały w Ekstraklasie. A od razu na inaugurację mieliśmy Wisłę Kraków i może dziewczyny się trochę wystraszyły. Jest to materiał do dalszej pracy. Z takim procentem z gry ciężko jest wygrać. Najważniejsze jest jednak żeby dziewczyny się nie zatrzymały. Nie pomógł nam też przyjazd tutaj w dniu meczu, ale dziewczyny dały z siebie wszystko. Jeszcze raz gratuluję wygranego meczu. 

Gintarė Petronytė (zawodniczka Wisły Can-Pack): – Nie rozpoczęłyśmy dobrze tego meczu. Potem grałyśmy jednak coraz bardziej agresywnie i przyniosło to efekt. Był to dopiero nasz pierwszy mecz. Musimy się ciągle zgrywać, bo w okresie przygotowawczym były momenty, że nie mieliśmy nawet wystarczająco dużo zawodniczek, żeby móc grać pięć na pięć. Zgranie drużyny i robienie postępów jest dla nas bardzo ważne.

Anna Jakubiuk (zawodniczka Basket Gdynia): – Chciałabym pogratulować zespołowi z Krakowa. Dzisiejszy mecz był dla nas trudny, bo przeciwnik był bardzo wymagający. Takie spotkania wiele nas jednak uczą. Jesteśmy młodym zespołem, więc wynosimy wiele nauki z takich występów.

 

Wisła Can-Pack – Basket Gdynia 96:37 (16:7, 20:9, 33:11, 27:10)

 

Wisła Kraków: Petronyte 21, (10zb), Quigley 18, Abdi 18, Ouvina 10, Żurowska-Cegielska 8, Kaczmarczyk 8, Vandersloot 6 (9as), Skobel 6, Puter 1

Basket Gdynia: Jakubiuk 9, Dorogobuzova 8, Różyńska 4, Stankiewicz 4, Naczk 3, Pyka 3, Adamowicz 2, Wilk 2, Simon 2

 

 

—————————–

źródło: www.wislacanpack.pl 

Foto: tamże, Leszek Stępień

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.