Węgrzy, dotychczas jedyna niepokonana drużyna turnieju, rzucająca w każdym meczu minimum 30 bramek i gromiąca swoich przeciwników (najmniejsza dotychczas przewaga to 6 bramek w półfinale z Danią) tym razem uległa lepiej zorganizowanym i skuteczniejszym, zwłaszcza w końcówce Francuzom. W finałowym meczu zawodnicy węgierscy zmarnowali m.in. wszystkie trzy podyktowane na ich korzyść karne!

Oba zespoły spotkały się już ze sobą w fazie grupowej. Wtedy lepsi okazali się nasi Bratankowie, którzy wygrali różnicą ośmiu bramek 34:26. Wszyscy wiedzieli jednak, że finał będzie zupełnie innym meczem. Spotkanie to rozpoczęło się od trafienia Aymerica Minne i bardzo dobrej obrony Francuzów. Węgrzy szybko zdobyli kolejne bramki, a ich autorem był Matyas Gyori. W 7. minucie powiększyli swoją przewagę (3:5) po bramce Martina Varju ze skrzydła. Francuzi nie załamali się i dzięki dwóm kontratakom wykończonym przez Yanisa Lenne i Ludovica Fabregasa, doprowadzili do remisu. 

Warto nadmienić, iż pierwsza połowa to bardzo dobre, pełne szybkich akcji i emocjonujących zwrotów akcji widowisko. Od czasu do czasu któraś z drużyn prowadziła różnicą dwóch bramek, jednak na odpowiedź rywala nie trzeba było długo czekać. Po kontrataku Lenne (8:8) o czas poprosił trener Węgrów, Janos Gyurka. Nie zmieniło to jednak obrazu gry i żadna z reprezentacji nie była w stanie wypracować większej przewagi. Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy Francuzi prowadzili 15:14 ale skutecznie zagrał kluczowy zawodnik Węgrów, Matyas Gyori. Ostatecznie obie drużyny schodziły do szatni przy dwubramkowej przewadze Madziarów.

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch szybkich bramek Francuzów. Dobrą dyspozycję prezentowali obydwaj bramkarze: Imre Pasztor oraz Julien Meyer. Gra była bardzo wyrównana i toczyła się „bramka za bramkę”. Bardzo dobrą zmianę w bramce Węgrów dał Gergely Rozsavolgyi, który pomógł swojej drużynie wyjść na dwa trafienia przewagi. Francuzi nie zamierzali się poddać i szybko doprowadzili do remisu, a chwilę później, dzięki bramce Benoita Kounkouda, wyszli na prowadzenie. Zaniepokojony trener Gyurka poprosił o czas.

W 50. minucie Francuzi mieli znakomitą okazję do podwyższenia prowadzenia, jednak Gergely Rozsavolgyi okazał się lepszy od Etienne Mocquaisa. Co nie udało się skrzydłowemu, zrobił obrotowy, Sacha Bouchillou ina tablicy wynikówpojawił się rezultat 29:27. Ostatnie minuty były naprawdę nerwowe i trudno było przewidzieć która z drużyn zdobędzie złote medale. Oba zespoły grały pod wielką presją, co miało swoje odzwierciedlenie w popełnianych błędach. W ostatnich pięciu minutach na ławkę na dwie minuty powędrował Patrik Ligetvari, co postawiło Francuzów w nieco łatwiejszej pozycji.

Jak się jednak okazało w przewadze grali oni tylko przez minutę, bowiem na ławkę odesłany został Ludovic Fabregas, ale to trójkolorowi mieli wówczas dwubramkową przewagę, a Madziarzy przez dłuższy czas nie trafili do bramki Meyera. Gdy w 58. minucie, francuski MVP meczu, Aymeric Minne pokonał węgierskiego bramkarza (31:28), a chwilę później to samo zrobił Yanis Lenne, stało się jasne, że nowym Mistrzem Europy mężczyzn do lat 18 zostaną Francuzi. Jeszcze przed końcowym gwizdkiem cała ich ławka rezerwowych rozpoczęła świętowanie, by po ostatniej syrenie dołączyć do graczy na parkiecie. Gracze nie zapomnieli także o swoich fanatycznych kibicach, którym również długo dziękowali. 

Po meczu powiedzieli:

Eric Quintin, Francja, trener: – To chyba nie jest zaskoczeniem, że jestem bardzo szczęśliwy z postawy mojego zespołu i zawodników. Są oni naprawdę fantastyczni, miewaliśmy problemy podczas tego turnieju, ale przy każdym z nich coś osiągaliśmy. Duch drużyny jest niesamowity, tak samo jak i piłki ręcznej. Jestem bardzo zadowolony z gry, było to wspaniałe spotkanie dwóch wspaniałych zespołów, moim zdaniem najlepszych na tym turnieju. Jeżeli wygrywa się z takim przeciwnikiem, jest to naprawdę wielka sprawa.

Lucas Ferrandier, Francja, zawodnik: – Chciałbym pogratulować Węgrom świetnej gry. Po drugie to naprawdę piękny dzień dla mojej drużyny i całej francuskiej piłki ręcznej. Myślę również o naszych dwóch graczach, którzy przygotowywali się z nami do tego turnieju, ale w nim nie wystąpili. Co do naszej wygranej to nie wiem co powiedzieć, brak mi słów, to naprawdę niesamowite uczucie.

Janos Gyurka, Węgry, trener: – Po pierwsze gratulacje dla Francji, walczyli bardzo dobrze w tym meczu. W pierwszych minutach zagraliśmy bez uwagi, najprawdopodobniej dlatego, że chłopcy chcieli zbyt wiele. Popełniliśmy zbyt dużo błędów technicznych i nie można wygrać finału, robiąc takie rzeczy. Powinniśmy zagrać trochę bardziej stanowczo, ale tego nie zrobiliśmy. Mimo wszystko wierzę, że mentalnie jesteśmy zwycięzcami. Sądzę, że powinniśmy kontynuować tę drogę w przyszłości. Jeszcze raz gratuluję Francji.

Gergely Rozsavolgyi, Węgry, zawodnik: – Ciężko jest mi coś w tej chwili powiedzieć. Po pierwsze gratuluję Francji. Jestem jednocześnie szczęśliwy i smutny, ale wierzę, że ten wynik jest świetny i powinniśmy się z niego cieszyć.

 

Francja – Węgry 33:30 (16:18)

 

Francja: Bonneau, Meyer – Lenne 4, Mocquais 2, Billant, Ferrandier 2, Garain 1, Minne 8, Kounkoud 2, Lagarde 2, Nozeran 2, Bouchillou 1, Zahm, Fabregas 5, Mem 1, Richardson 3.
MVP: Aymeric Minne.
Karne: 2/2.
Kary: 6 min.

 

Węgry: Rozsavolgyi, Pasztor – Varju 1, Mikita, Urban, Fekete 1, Juhasz 1, Deak, Fuzi 5, Schmid 1, Nemes 3, Bartok 5, Szilagyi, Gabor, Ligetvari 5, Gyori 8.
MVP: Gergely Rozsavolgyi.
Karne: 0/3.
Kary: 4 min.

 

Sędziowali: Tomislav Cindric oraz Robert Gonzurek (Chorwacja)

Po meczu finałowym, a przed dekoracją zwycięzców odbyła się krótka część artystyczna w której wzięły udział przedstawicielki tańca akrobatycznego. Fantastyczna kombinacja tańca, akrobatyki, a także muzyki i światła była wstępem do uroczystej ceremonii. Najpierw zaprezentowano wybraną przez trenerów i dziennikarzy „drużynę gwiazd”, w której znalazło się dwóch zawodników triumfatora zmagań, reprezentacji Francji. dwóch Hiszpanów), Duńczyk, Węgier oraz Niemiec. Zespół gwiazd turnieju stanowią:

Bramkarz: Emil Nielsen (Dania)
Lewe skrzydło: Jaime Fernandez (Hiszpania)
Lewe rozegranie: Matyas Gyori(Węgry)
Środek rozegrania: Bjorn Zintel (Niemcy)
Prawe rozegranie: Melvin Richardson(Francja)
Prawe skrzydło: Kauldi Odriozola (Hiszpania)
Kołowy: Ludovic Fabregas (Francja)

Tytuł najlepszego zawodnika Mistrzostw Europy 2014 do lat 18, czyli MVP turnieju otrzymał węgierski rozgrywający Adam Juhasz.

Królem strzelców turnieju został białoruski rozgrywający Aliaksandr Padshyvalau, który w siedmiu meczach zdobył 45 bramek. Najlepszym obrońcą mistrzostw wybrano natomiast Węgra Patrika Ligetvari.

 

Wreszcie wniesiono ogromne podium, na którym mogli wreszcie stanąć nowo kreowani Mistrzowie Europy do lat 18 odebrać złote medale oraz paterę za zwycięstwo w turnieju i w blasku fajerwerków wysłuchać tradycyjnego „We are the Champions”. Zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca oprócz medali otrzymali okazałe puchary.

 

Zamykając turniej, prezydent EHC Jean Brihault pogratulował zwycięzcom i pokonanym, podkreślił wzorową organizację i wysoki poziom zawodów oraz podziękował władzom Gdyni i wolontariuszom za wysiłek, a wszystkim zawodnikom za sportową walkę.

 

 

——————————————

źródło: materiał własny oraz www.zprp.pl 

Foto: Ziemowit BUJKO

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *