a także twarze doskonale znane w Polsce ze szklanego ekranu. Wśród nich Ambasadorki – zwyciężczyni internetowego głosowania Agnieszka Sikora-Paw oraz aktorki Katarzyna Glinka i Karolina Gorczyca.

Jak oceniają swoją formę? – Jestem bardzo zestresowania i od paru dni o niczym innym nie myślę. Odczuwam silne bóle brzucha, jak przed klasówką – mówi Karolina Gorczyca. – Nawet chyba przed premierą w teatrze nie mam takiego stresu, ale myślę, że zrobiłam wszystko, co mogłam aby się przygotować. Włożyłam w treningi dużo serca i zaangażowania. Zresztą, znajomi mówią na mnie „Piórniczek”, więc starałam się podchodzić do treningów skrupulatnie. Czuję się silna, ale zobaczymy jak głowa poradzi sobie z wysiłkiem. Tego boję się najbardziej – dodaje. 
 
Bardziej pewna siebie jest natomiast Agnieszka Sikora-Paw, która wystartuje w gdyńskiej imprezie dzięki ogromnemu wsparciu internautów, a także rodziny. – Dziś rano mój mąż powiedział mi „Aguś, kocham cię”, więc to świadczy, że pomimo sześciu miesięcy reżimu, jaki wprowadziłam w domu, dalej jest zgoda i jest dobrze. I to jest dla mnie najważniejsze – podkreśla ambasadorka.
 
Obie panie zobaczymy na dystansie half-ironman w niedzielę. Dodatkowo, kibicować będzie można niektórym z wcześniejszych Ambasadorów – między innymi Tomkowi Karolakowi czy Maciejowi Dowborowi. Natomiast Katarzyna Glinka weźmie udział w sobotniej rywalizacji – 750 metrów pływania, 20 km jazdy rowerem oraz 5 kilometrów biegu. – Muszę przyznać, że wpadłam w nałóg trenowania, co jest bardzo przyjemne. Regularnie zajęcia są też odskocznią od codziennego życia zawodowego, wszystkich innych problemów oraz codziennej intensywności – opowiadała aktorka.   
 
Niestety, jak już wspominaliśmy, w Gdyni zabraknie Małgorzaty Foremniak, która zmaga się z przewlekłą kontuzją. Przeciążenia, kontuzje w sporcie się zdarzają. Podobna sytuacja miała miejsce przed rokiem, kiedy Piotr Gąsowski także odniósł kontuzję. Wtedy wydarzyło się to na tyle wcześnie, że w zastępstwie udało się zaprosić Piotra Kraśko. W tym roku było po prostu za późno aby znaleźć kogoś na miejscie Małgosi – tłumaczy Piotr Netter, dyrektor HTG.

 

W tegorocznej edycji Herbalife Triathlon Gdynia udział weźmie łącznie aż 32 zawodników i zawodniczek z polskiej i światowej elity. Tak silnie obsadzonej imprezy triathlonowej w Polsce jeszcze nie było. Po zeszłorocznej edycji, organizatorzy rozpoczęli kompletowanie składu na rok 2014, tak by oprócz najlepszych Polaków, zaprezentować europejską a nawet światową czołówkę tej dyscypliny.- Andreas Raelert, rekordzista świata na dystansie ironman, na udział w gdyńskich zawodach zgodził się od razu. Termin doskonale pasował do jego planu startów – opowiada Piotr Sauerland, dyrektor sportowy Herbalife Triathlon Gdynia. Kolejnym niemieckim sportowcem był Boris Stein, który dwa tygodnie temu wygrał zawody na dystansie ironman w Zurychu. – Te dwa nazwiska w połączeniu ze znanymi już Polsce Ukraińcami, zwycięzcami z ub. roku Viktorem Zyemtsevem i Antonem Blokhinem dawały dobry układ. Na koniec udało się nam jeszcze zaprosić Włocha Massimo Ciganę -dodaje.  
 
Sportowcy, którzy są już w Gdyni nie kryją swojego zaskoczenia, że zawody są tak widoczne. – To prawdziwa rzadkość, że tego typu impreza rozgrywana jest na ulicach dużego miasta. Organizatorom należą się słowa dużego uznania. Szczególnie zaskakujące były flagi na mieście, które przypominają wszystkim, że coś się wydarzy. Dzięki temu czuć sportową atmosferę. Dla mnie to zupełnie nowa sprawa i bardzo cieszę się, że mogę tu wystartować – podkreśla Andreas Raelert, Niemiec mimo doskonałych wyników ze spokojem podchodzi do swoich szans, a w gronie faworytów wymienia przede wszystkim Zyemtseva i Blokhina, którzy już znają gdyńską trasę a także swojego rodaka Borisa Steina, który jest w dobrej formie co potwierdził wygraną w Zurychu. 
 
Jednak sam zainteresowany nie jest tak pewny swego, tym bardziej, że w tym tygodniu przytrafiły mu się poważne dolegliwości żołądkowe i wysoka gorączka. – Poza tym, odniesione przed dwoma tygodniami zwycięstwo w Zurychu okupiłem bardzo dużym zmęczeniem. Od 38 kilometra biegu bardzo mocno walczyłem ze sobą, aby dobiec do mety. Dlatego przez ostanie dni niewiele trenowałem. Bardzo cieszyłbym się z walki dwóch Niemców o zwycięstwo, bo to oznacza, że jestem w czołówce, ale na dzień dzisiejszy nie czuję się tak pewnie i nie robię sobie nadziei – przyznaje Boris Stein.
 
Także kobieca kategoria jest obsadzona bardzo mocno. Wśród pań o zwycięstwo rywalizować mają Maria Cześnik – dwukrotnie reprezentująca Polskę na Igrzyskach Olimpijskich, ubiegłoroczna zwyciężczyni imprezy oraz Szwedka Camilla Lindholm, która w tym roku zajęła czwarte miejsce Ironman 70.3 w Południowej Afryce. Polka sama przyznaje, że niedzielny start jest dla niej zagadką. – W tym roku głównie skupiałam się na startach na dystansach sprinterskich olimpijskich i sama dokładnie nie wiem jak poradzę sobie na dwu- czy nawet czterokrotnie dłuższym dystansie, ale zakładam, że będzie dobrze– mówi Maria Cześnik.  Z kolei jej przeciwniczka zapowiada dobre czasy rywalizacji. – Trasa rowerowa jest bardzo szybka więc obstawiam, że tegoroczne rezultaty będą bardzo dobre. Liczę, na nieco wyższą temperaturę, co mnie osobiście akurat bardzo odpowiada – przyznaje Camilla Lindholm, która jak się okazuje była już jako turystka w Polsce trzykrotnie, z czego nawet raz w Gdyni.  Szczególnie zaś upodobała sobie Kraków.

 

Jak zatem widać z wypowiedzi faworyci zachowują się z dużą rezerwą. Ani Andreas Raelert, Victor Zyemtsev, Boris Stein, Mikołaj Luft, czy też Camilla Lindholm lub Maria Cześnik nie odsłaniają kart i nie zdradzają swojej strategii na niedzielny wyścig na dystansie half ironman podczas Herbalife Triathlon Gdynia 2014. Wydaje się jednak, że to właśnie wśród nich trzeba szukać zwycięzcy gdyńskiego triathlonu. Liczymy także, że ustanowiony zostanie nowy rekord imprezy. Ubiegłoroczny zwycięzca , wspomniany Viktor Zyemtsev, uzyskał nieco ponad 4 godziny i jedną minutę. Mamy nadzieję, że tym razem zwycięzca złamie granicę czterech godzin.
  
Oficjalna prezentacja zawodników kategorii Pro oraz Ambasadorek Herbalife Triathlon Gdynia odbędzie w sobotę w hali Gdynia Arena (ul. K. Górskiego 8), o godzinie 16.00. Jednocześnie organizatorzy zapowiadają ogłoszenie wyjątkowej wiadomości dla polskiego triatlonu. Wstęp jest wolny.

 
Herbalife Triathlon Gdynia to także liczne imprezy towarzyszące. W piątek, o godzinie 12.00 w hali Gdynia Arena ruszyły największe w Polsce targi triatlonowe, gdzie nie tylko można kupić niezbędny sprzęt, ale wziąć udział w warsztatach, wykładach i sympozjach. Dodatkowo, w tejże hali, w sobotę o godz. 16.00 odbędzie się oficjalna prezentacja Ambasadorek, a także zawodników elity.
 
Dla kibiców, zawodników oraz ich rodzin na końcu al. Jana Pawła II powstanie specjalna Strefa Regeneracji, m.in. z placem zabaw dla dzieci. Zachęcamy także, do śledzenia internetowej transmisji zawodów – relacja z komentarzem Igora Błachuta dostępna pod adresem http://new.livestream.com/accounts/3241/TriathlonHerbalife/ , w niedzielę, od godz. 9.00. 

Początek zawodów w sobotę o godzinie 10.00, a w niedzielę o godz. 9.00 z plaży Śródmieście.

 

 

———————————-

źródło: www.gdynia.pl

Foto: Ziemowit BUJKO

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *