Przed dwoma tygodniami w Będzinie Steelers napędzili Seahawks stracha. Ostatecznie przyjezdni wygrali 27:14 zachowując perfekcyjny bilans w sezonie. W rozegranym w niedzielę 15 czerwca meczu dziewiątej kolejki Topligi dominacja Seahawks Gdynia była już bezsporna. Jastrzębie pokonali na własnym boisku Zagłębie Steelers Interpromex 62:27. 

Na niedzielny mecz Hutnicy stawili się z bardzo wąską kadrą. Mimo iż to nie rokowało dobrze, pierwszy cios zadali goście. Już w pierwszy zagraniu ofensywnym świetnym biegiem popisał się niegdysiejszy zawodnik drużyn z Krakowa i Kielc Kamil Piwowar. Przy jego 58-jardowym sprincie kilka kardynalnych błędów popełniła formacja obrony Jastrzębi. 

To na szczęście nie zbiło z tropu znakomicie tego dnia dysponowanego ataku gospodarzy. W kolejnych dwóch seriach liderzy topligowej tabeli zdobyli touchdowny po biegach Lance Kriesiena i Tunde Oguna. Po nich nastąpiła „powtórka z rozrywki”, gdy niemal bliźniaczą akcją do tej kilka minut wcześniej popisał się Piwowar. Tym razem w drodze do pola punktowego atleta ze śląska pokonał 36 jardów. Dzięki skutecznemu podwyższeniu Zbigniewa Szrejbera Hutnicy po raz drugi w tym meczu wyszli na prowadzenie. Jak się miało później okazać ostatni. 

Jeszcze przed końcem pierwszej odsłony ładnym zagraniem dołem popisał się ponownie Ogun. W drugiej kwarcie nie lada wyczynem popisał się rozgrywający gdynian – podaniami na przyłożenie obsłużył aż czterech różnych skrzydłowych – Pawła Fabicha, Dawida Kryszyłowicza, Patryka Kordysia i Tunde Oguna. Znowu swoje świetne chwile miał Piwowar, który zdobył swoje trzecie przyłożenie, ponownie po biegu. Do przerwy gospodarze prowadzili 48:21, a oba zespoły zdobyły łącznie niewiarygodnie wiele, bo aż 69 punktów. 

W drugiej połowie kanonada ustała. Ostatnie punkty dla Jastrzębi zdobyli po biegu Ogun i piąty tego dnia odbierający sześciopunktowych podań Kriesiena Marcin Bluma. Na osłodę ostatni akcent meczu należał do będzinian. W ostatniej odsłonie piłkę zgubioną przez rozgrywającego gospodarzy przejął defensor Hutników Mariusz Ostapowicz. Jego 43-jardowa akcja znalazła finał w polu punktowym gdynian. Spotkanie zakończyło się wysoką wygraną Jastrzębi 62:27. 

Dzięki ósmemu zwycięstwu w sezonie Jastrzębie umocniły się na pozycji lidera w tabeli topligowej. Z bilansem 2-7 Hutnicy zajmują obecnie piąte miejsce. 

Mimo iż przyjechaliśmy do Gdyni w bardzo okrojonym składzie to zdobyliśmy 27 punktów, czyli więcej niż Pantery na tym trudnym terenie. Jestem przekonany, że pojawimy się w Gdyni jeszcze przynajmniej raz w tym roku, a kto wie, może nawet dwa – powiedział Szymon Widera, prezes Zagłębie Steelers Interpromex, zapowiadając występ przynajmniej w półfinale Topligi. 

Można by żartem powiedzieć, że dzisiaj defensywy obu zespołów postanowiły zafundować kibicom pojedynek obfitujący w punkty. Na pewno cieszy postawa ofensywa naszej drużyny. Mimo iż zabrakło dwóch podstawowych liniowych – przed meczem ze składu wypadł Szymon Wesołowski, a na początku spotkania kontuzji doznał Ariel Ogdowski – ich zmiennicy zaprezentowali się bardzo dobrze. Dwa tygodnie temu w starciu ze Steelers mieliśmy duże problemy z łapaniem piłki. Dzisiaj udowodniliśmy, że mamy najlepszy korpus skrzydłowych w lidze – skomentował Daniel Piechnik, koordynator formacji specjalnych Seahawks Gdynia. 

Najlepszym zawodnikiem zespołu gospodarzy był Lance Kriesien, który wykonał pięć podań na przyłożenie. Dodatkowo gracz ten zdobył touchdown po akcji biegowej. Jak zwykle w ataku brylował Tunde Ogun. Wieloma ładnymi chwytami popisał się skrzydłowy Dawid Kryszyłowicz. W obronie najjaśniejszą postacią był występujący w drugiej linii Paul Wright

Znakomite zawody rozegrał zdobywca trzech efektowych przyłożeń Kamil Piwowar. Ze świetnej strony pokazała się cała linia defensywna Hutników, w której szeregach występują: Mariusz Ostapowicz, bracia Jacek i Dominik Sikora oraz jeden z najlepszych zawodników w drugiej połowie Arkadiusz Cieślok

Przedostatni mecz w rundzie zasadniczej Jastrzębie rozegrają 22 czerwca we Wrocławiu. W tym arcyciekawie zapowiadającym się spotkaniu rywalem gdynian będą Pantery. Przed Hutnikami decydujący mecz sezonu – 21 czerwca w Będzinie Steelers podejmą Kozły Poznań. Spotkanie to najprawdopodobniej zadecyduje o tym, która z tych dwóch drużyn z czwartego miejsca awansuje do półfinału Topligi.  

 

Seahawks Gdynia – Zagłębie Steelers Interpromex 62:27 (20:14, 28:7, 14:0, 0:6) 

 

I kwarta:

0:7 przyłożenie Kamila Piwowara po 58-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Zbigniew Szrejber)

7:7 przyłożenie Lance’a Kriesiena po 16-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich)

13:7 przyłożenie Tunde Oguna po 7-jardowej akcji biegowej

13:14 przyłożenie Kamila Piwowara po 36-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Zbigniew Szrejber)

20:14 przyłożenie Tunde Oguna po 27-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich) 

 

II kwarta:

27:14 przyłożenie Pawła Fabicha po 6-jardowej akcji po podaniu Lance’a Kriesiena (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich)

34:14 przyłożenie Dawida Kryszyłowicza po 28-jardowej akcji po podaniu Lance’a Kriesiena (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich)

34:21 przyłożenie Kamila Piwowara po 33-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Zbigniew Szrejber)

41:21 przyłożenie Patryka Kordysia po 30-jardowej akcji po podaniu Lance’a Kriesiena (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich)

48:21 przyłożenie Tunde Oguna po 45-jardowej akcji po podaniu Lance’a Kriesiena (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich) 

 

III kwarta:

55:21 przyłożenie Tunde Oguna po 11-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich)

62:21 przyłożenie Marcina Blumy po 25-jardowej akcji po podaniu Lance’a Kriesiena (podwyższenie za jeden punkt Jakub Fabich) 

 

IV kwarta:

62:27 przyłożenie Mariusza Ostapowicza po 43-jardowej akcji powrotnej po przejęciu piłki zgubionej przez Seahawks  

 

Widzów: 500. 

 

MVP meczu: Lance Kriesien (rozgrywający Seahawks Gdynia)  

 

 

Biuro Prasowe PLFA biuroprasowe@plfa.pl

Foto: Chauvet Yannick, www.atable.pl

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *