W pojedynku rybniczan z trzecią siłą ligi padł remis 2:2. Bramki dla gospodarzy zdobyli Kamil Kostecki i Jarosław Wieczorek, a dla przyjezdnych trafiali Mateusz Szwoch i Michał Rzuchowski.

Piłkarze obu ekip stworzyli przy Gliwickiej ciekawe widowisko, jednak kibice na pierwszy celny strzał czekali do 17. minuty gry, kiedy na bramkę Antonina Bucka uderzył Piotr Tomasik. Kilka chwil później paradą popisał się Michał Szromnik, który wyłapał strzał Michała Płonki.

Premierowy gol padł w 21. minucie spotkania. Rybniczanie stracili piłkę przed własnym polem karnym, co skrzętnie wykorzystali gracze Pawła Sikory, a starcie sam na sam z golkiperem ROW-u wygrał Mateusz Szwoch (zdjęcie górne).

W kolejnej fazie potyczki największe zagrożenie stwarzał Płonka, lecz jego próby nie znalazły drogi do siatki Arki Gdynia. W 43. minucie meczu żółto-niebiescy zablokowali strzał Szymona Sobczaka, jednak futbolówka trafiła pod nogi Wieczorka, ten dograł do  Kosteckiego, który dał miejscowym wyrównanie.

 

Drugą część spotkania fantastycznie rozpoczęli gdynianie, którzy za sprawą Rzuchowskiego wyszli na prowadzenie już w 46. minucie gry. Ich radość nie trwała zbyt długo, bo w trzy minuty później starcia Wieczorek zdobył drugą bramkę dla zielono-czarnych.

Gospodarze wypracowali więcej okazji bramkowych, ale nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Szromnika. W 68. minucie meczu piłka wylądowała w siatce gości, wcześniej jednak zagrał ręką Sobczak, za co otrzymał żółty kartonik. Przed upływem regulaminowego czasu w polu karnym Arki doszło do dużego zamieszania, którego nie wykorzystali rybniczanie.

Bliski trafienia był jeszcze Hubert Otręba, którego uderzenie nieznacznie chybiło celu. Skutecznie odpowiedzieć starał się Szwoch, ale jego strzał był niecelny. Piłkarzom Jana Furlepy wygraną mógł dać Wieczorek, który nie zdołał pokonać bramkarza z Gdyni i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

 

Paweł Sikora: – Zagraliśmy najgorszy mecz w tej rundzie, jeśli chodzi o prowadzenie gry, o grę defensywną, a także atak pozycyjny. Ciężko było nam utrzymać się przy piłce. Szybko oddawaliśmy ją poprzez dośrodkowania i niecelne, prostopadłe podania.  Lepiej można było zrobić wiele rzeczy, które zakładaliśmy jednak gorzej było z ich realizacją. Uważam, że było słabiej niż w przegranym spotkaniu z Miedzią Legnica i straciliśmy dwa punkty.

Jest jeszcze trochę kolejek do końca, po prostu trzeba wziąć się do roboty. Musimy ten mecz szybko przeanalizować i wyciągnąć wnioski, bo nie możemy już tak zagrać, jeżeli myślimy o celu, który chcemy osiągnąć. Należy poprawić wiele rzeczy. Czekają nas jeszcze trudni rywale. W sobotę zagramy z Dolcanem, który jest bardzo mocnym przeciwnikiem. Na pewno trzeba zagrać dużo lepiej. 

 

Energetyk ROW Rybnik – Arka Gdynia 2:2 (1:1)
0:1 – Mateusz Szwoch 21′
1:1 – Kamil Kostecki 43′
1:2 – Michał Rzuchowski 46′
2:2 – Jarosław Wieczorek 49′

 

Składy:

ROW: Antonin Bucek – Sławomir Szary, Szymon Jary, Marcin Grolik, Michał Płonka, Mariusz Muszalik, Paweł Staniczek (64′ Hubert Otręba), Szymon Sobczak (70′ Daniel Feruga), Kamil Kostecki, Jarosław Wieczorek, Idrissa Cisse (81′ Roland Buchała).

Arka: Michał Szromnik – Mateusz Cichocki (61′ Tomasz Kowalski), Krzysztof Sobieraj, Kamil Juraszek, Marcin Radzewicz, Tomasz Jarzębowski, Michał Rzuchowski, Piotr Tomasik (46′ Adrian Budka), Paweł Wojowski (71′ Arkadiusz Aleksander), Mateusz Szwoch, Bartosz Ślusarski.

 

Żółte kartki: Paweł Staniczek, Szymon Sobczak, Idrissa Cisse (ROW).

 

Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź).

 

 

———————————————

źródło: wwwsportowefakty.pl

tekst: Beata Fojcik,

foto: www.arka.gdynia.pl, Dorota Talowska

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *