Asseco Gdynia zagra w play-offach. W dniu dzisiejszym pokonało w Tarnobrzegu tamtejszy Stabill Jezioro 84:75 (44:35). Do zwycięstwa poprowadził żółto-niebieskich rewelacyjnie grający Amerykanin. Chociaż gdynianie zagranie wybitnie zespołowo, o czym świadczy fakt, że aż pięciu koszykarzy zdobyło powyżej 10 punktów.

Asseco przystąpiło do meczu z wiekszą motywacją. Od samego początku przyjezdni byli zdeterminowani. Musieli po prostu ten mecz wygrać i robili wszystko, by tak się stało. Jak to jednak w takich razach bywa, kiedy się bardzo chce, nie zawsze wychodzi. Łukasz Seweryn i Przemysław Frasunkiewicz rozpoczęli od efektownych trafień za trzy punkty, po czym… wszystkie kolejne ich próby zza łuku (łącznie 8) okazały się niecelne. Długo w kosz nie mógł wstrzelić się Fiodor Dmitriew, dość powiedzieć, że po pierwszej połowie miał zaledwie 6 punktów. Na szczęście dobrze dysponowani byli A.J. Walton (do przerwy 10 p., 8 zb.) i Ovidijus Galdikas, a poza tym gospodarze jeszcze bardziej razili nieskutecznością. Stąd dość bezpieczne, wydawałoby się, prowadzenie gdynian 9 punktami po pierwszej połowie.

Po powrocie z szatni miejscowi ruszyli do ataku, chcąc zniwelować różnicę dzielacą ich od drużyny Davida Dedeka. Szczególnie aktywny był Kevin Goffney, który do 9 oczek zdobytych przed przerwą dorzucił w trzeciej kwarcie 8. Przed ostatnią dziesięciominutówką przewaga gdynian zmalała do 6 punktów, co lakersi odrobili natychmiast po rozpoczęciu ostatniej fazy meczu, dzięki „trójkom” Krzysztofa Krajniewskiego i Jakuba Patoki. W szeregi graczy Asseco zaczęła wkradać się nerwowość, seryjnie pudłowali i popełniali błędy. Na 3 min. 16 sek. przed końcem po trzech celnych rzutach wolnych Chaissona Allena, wieńczących 8-punktową serię tego zawodnika, jeziorowcy objęli prowadzenie 72:70. Przed ich wykonaniem trener Dedek poprosil o czas i odpowiednio ustawił swój zespół na decydujące sekundy. I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odzyskał skuteczność zarówno Dmitriew (trafił wreszcie za trzy w piątej próbie), jak i Frasunkiewicz. Swoje dołożyli też Walton i Piotr Szczotka i zawodnicy Asseco wygrywając niesamowitą końcówkę 14:3(!!!) mogli się cieszyć ze zwycięstwa i z awansu do play-off, na który przed sezonem nikt nie dawał im szans.

 

Stabill Jezioro Tarnobrzeg – Asseco Gdynia 75:84 (35:44)

 

Stabill Jezioro: Goffney 17, Allen 16, Doaks 12, Łukasiak 8, Krajniewski 8, Fitzgerald 7, Patoka 7, Hamilton 0.

Asseco: Walton 21 (13zb., 9 as.), Dmitriew 17, Szczotka 15, Frasunkiewicz 11, Galdikas 11, Seweryn 5, Kowalczyk 2, Szymański 2, Żołnierewicz 0, Matczak 0.

 

Sędziowali: Mordal, Koralewski, Szagun

 

 

Na podstawie relacji „akcja po akcji” na www.plk.pl 

Ziemowit BUJKO,

foto: autor

 

Z ostatniej chwili!!!:

 

AZS Koszalin pokonał w wyjazdowym meczu w niedzielę Śląsk Wrocław (40 punktów zdobył LaceDarius Dunn) i podobnie jak Asseco awansował do play-off. Przed fazą play-off na pierwszym miejscu znalazł się PGE Turów Zgorzelec, który w I rundzie będzie przeciwnikiem koszalinian. Gdynianie dzięki lepszemu bilansowi małych punktów w dotychczas rozegranych meczach sezonu  (306:300) wyprzedzili AZS i zajęli siódme miejsce. Rywalem żółto-niebieskich będzie drużyna Mistrza Polski – Stelmet Zielona Góra. Z tym rywalem Asseco ma bardzo korzystny bilans w obecnym sezonie. W Zielonej Górze uległo jednym punktem (było bliskie sprawienia sensacji) 70:71, a w Gdyni pobiło mistrzów 80:72 ,  Pierwsze dwa mecze odbędą się w Zielonej Górze w dniach 2 i 4 maja br. W Gdyni zobaczymy koszykarzy w dniu 7 i ew. 9 maja br. Trzymajmy kciuki!!!

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *