Spory wpływ na grę obu drużyn miał wiatr, który uniemożliwiał zwłaszcza kopaczom trafienie w bramkę

To, co stało się w 23 minucie można określić mianem „miłe złego początki…”. Radosław Rakowskiprzedarł się lewą stroną, wbiegł na pole punktowe Lechii i zdobył pierwsze przyłożenie w meczu. Niestety nie udalo się Szymonowi Sirockiemu podwyższyć dorobku kolegi. Odpowiedź gości jest natychmiastowa. Zawieszona piłka spada niemal tuż przy polu punktowym Arki, dopada do niej Robert Kwiatkowski i jest remis, po 5. Próba podwyższenia w wykonaniu Rafała Janeczko – nieudana.

Trzy minuty później Arka próbuje dwójkowej akcji Sirocki – Grabowski, ale sędzia dopatruje się podania do przodu i zarządza młyn dla Lechii. Skutkiem tego jest przyłożenie wykonane przez Pawła Nowaka, które o dwa oczka podwyższa Janeczko. Do przerwy nic się już nie zmienia i do szatni biało-zieloni schodzą z wynikiem 12:5.

W przerwie meczu miła uroczystość Prezesi obu klubów wręczają nagrodę przyznaną przez wojewodę pomorskiego Ryszarda Stachurskiego księdzu Tyberiuszowi Kroplewskiemu za akcję „Rugby łączy ludzi”. Przedstawicielka fundacji „Gdyński Most Nadziei” przypomina zaś o kampanii „Odważni wygrywają”, która dotyczy profilaktyki raka jądra.

Po przerwie buldogi chcą szybko odrobić straty. Zdobywają rzut karny, a Sirocki zglasza chęć zdobycia punktów. Niestety ponownie ta sztuka się mu nie udaje.

W 45 minucie gdańszczanie wygrywają aut i na pole punktowe gospodarzy przedostaje się Eneliko Fa’atau, który zdobywa pierwsze punkty w barwach Lechii. Janeczko podwyższa i Lechia prowadzi już wyraźnie 19:5. Gra zawodników Pawła Lipkowskiego może się podobać, jest składna i przede wszystkim skuteczna. W 54 minucie młyn wprowadza piłkę na pole punktowe Arki, a Grzegorz Buczek przykłada. Kolejny raz podwyższa Janeczko i jest już 26:5 dla przyjezdnych.

Arka wydaje się już pogodzona z porażką kiedy w 65 minucie gry Robert Kwiatkowski po raz drugi w dzisiejszym meczu przykłada, a Janeczko podwyższa. Zawodnicy Arki często gubią piłkę, czasem ją co prawda odzyskują, ale akcja traci wówczas na dynamice i nie stanowi zagrożenia dla broniących.

W samej końcówce Szymon Sirocki zdobywa przyłożenie dla gospodarzy i gdy wydaje się to już będzie ostatnia akcja meczu sędziowie decydują się przedłużyć mecz o kilka minut. Lechia zdobywa przyłożenie, którego arbitrzy nie zaliczają i dyktują aut, a po chwili rzut karny dla miejscowych. W siódmej minucie doliczonego czasu gry Mateusz Plichta zdobywa jeszcze jedno przyłożenie, a Sirocki tym razem udanie podwyższa.

Mecz wygrywa Lechia 33:15 udowadniając, że tytuł Mistrza Polski trafił w godne ręce i chyba nieprędko to się zmieni.

 Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 17:33 (5:12) 

Punkty: 

Arka: Szymon Sirocki 7, Radosław Rakowski 5, Mateusz Plichta 5

Lechia: Robert Kwiatkowski 10, Rafał Janeczko 8, Paweł Nowak 5, Grzegorz Buczek 5, Eneliko Fa’atau 5. 

Arka: Bartkowiak, Wojaczek, Bysewski, Podolski, Andrzejczuk, Rafał Kwiatkowski, Olejniczak, Grabowski , Szostek , Zaradzki, Rakowski, Szrejber, Grzenkowicz, Sirocki , Simionkowski, Bojke, Zdunek, Plichta, Szczypior, Prabucki, Hawrysiuk 

Lechia: Witoszyński, Buczek, Kaszuba, Płoński, Nowak, Płonka, Majcher, Fa’atau, Janeczko, Lorentowicz, Zajkowski, Wilczuk, Rokicki, Kwiatkowski, Popławski, Plich, Śmietański, Panasiuk, Lademann, Wenta, Piszczek, Bracik.

 

Sędziowie: Reks, Jarowicz, Pantoł

 

 

Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *