Żółto-niebiescy wystąpili w dzisiejszym meczu w mocno eksperymentalnym zestawieniu. Na ławce pozostali Bartosz Ślusarski, Mateusz Szwoch, Adrian Budka i Piotr Tomasik, a szansę gry dostali gracze dotychczas rezerwowi, lub nie mieszczący się w meczowym składzie, jak Mateusz Cichocki, Paweł Wojowski, czy Marcus da Silva.

Brazylijczyk miał nawet w 11 minucie meczu wyśmienitą sytuację, gdy ograł asystującego mu obrońcę rywali i uderzył obok bramkarza… w słupek. Niestety dość szybko trener Paweł Sikora musiał dokonać przesunięć w składzie, gdyż w 17 minucie gry czerwony kartonik za brutalny, zdaniem sędziego, faul ujrzał Sławomir Cienciała. W dodatku po rzucie wolnym za ten faul wykonanym przez Piotra Madejskiego i dwóch główkach swoich kolegów bramkę zdobył Zbigniew Zakrzewski. Po zdobytej bramce poszli za ciosem i… mogli pokusić się o kolejne bramki, na szczęście dobrze w gdyńskiej bramce spisywał się Jakub Miszczuk.{mp3}Miszczuk{/mp3}

Akcje gdynian w tym okresie kończyły się albo przed linią pola karnego, rzutem wolnym, po faulach legniczan, albo rzutem rożnym. Niestety te stałe fragmenty gry były przewidywalne, bite do znudzenia w ten sam sposób. Dośrodkowywał (lub strzelał, ale nie na tyle mocno i dokładnie, by zaskoczyć Andrzeja Bledzewskiego) Radosław Pruchnik, a kilku piłkarzy robiło zamieszanie w polu karnym. Przegrywali oni jednak pojedynki z rosłymi obrońcami Miedzi.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Goście nadal atakowali, a obrońcy Arki raz po raz tracili koncentrację. To, co chwilami wyprawiali Marcin Radzewicz i Cichocki wołało o pomstę do nieba. Tracili piłkę na własnej połowie w niegroźnych okolicznościach dając gościom możliwość natychmiastowego stworzenia zagrożenia bramki Miszczuka. Niestety trener Sikora dokonał wcześniej trzech zmian i nie miał już żadnej możliwości manewru.

W 61 minucie Radzewicz stracił piłkę w środkowej strefie boiska, a Marcin Burkhardt popędził z nią w kierunku pola karnego Arki i wyłożył na piąty metr. Tam wślizgiem usiłował sięgnąć ją Jakub Chrzanowski. Gdyby trafił, byłoby już pewnie po meczu, niestety, na szczęście dla Arki nie sięgnął piłki, trafił za to Miszczuka, a że miał już wcześniej na swoim koncie żółtą kartkę siły się wyrównały. Paradoksalnie więc kardynalny błąd Radzewicza obrócił się na korzyść Arki. Wówczas gdynianie odważniej zaatakowali, stwarzając kilka dogodnych sytuacji, dobrze jednak bronił Bledzewski, albo piłkę wybijali obrońcy Miedzi.

W 83 minucie Radosław Pruchnik po raz kolejny w taki sam sposób wykonał rzut rożny, obrońcy Miedzi wybili piłkę, ale po chwili Pruchnik znów dośrodkował i po przedłużeniu głową przez Cichockiego Marcus da Silva pokonał wreszcie bramkarza przyjezdnych. Arka kolejny raz wybroniła się od porażki, ale też kolejny raz nie zachwyciła. Rewanż w przyszłym tygodniu, 25 marca w Legnicy, a wcześniej, w najbliższą sobotę, 22 marca ciężki mecz w Świnoujściu z Flotą, która w ostatniej kolejce urwała punkty liderowi z Łęcznej.

Na konferencji prasowej trenerzy powiedzieli (jako pierwszy Adam Fedoruk):

{mp3}trenerzy{/mp3}

 

Arka Gdynia – Miedź Legnica 1:1 (0:1)
0:1 – Zbigniew Zakrzewski 18′
1:1 – Marcus da Silva 83′

Składy:

Arka Gdynia: Jakub Miszczuk – Sławomir Cienciała, Krzysztof Sobieraj, Mateusz Cichocki, Marcin Radzewicz, Michał Rzuchowski (43′ Mateusz Szwoch), Radosław Pruchnik, Paweł Wojowski, Tomasz Kowalski (24′ Adrian Budka), Marcus da Silva, Arkadiusz Aleksander (46′ Bartosz Ślusarski).

Miedź Legnica: Andrzej Bledzewski – Grzegorz Bartczak, Tomasz Midzierski, Adrian Woźniczka, Mariusz Zasada, Radosław Bartoszewicz, Piotr Kasperkiewicz (55′ Marcin Burkhardt), Piotr Madejski (86′ Patryk Szymański), Mateusz Szczepaniak, Wojciech Łobodziński, Zbigniew Zakrzewski (37′ Jakub Chrzanowski).

Żółte kartki:  Bartosz Ślusarski, Marcus Vinicius (Arka) oraz Jakub Chrzanowski, Piotr Kasperkiewicz, Mateusz Szczepaniak, Adrian Woźniczka (Miedź)

Czerwone kartki: Sławomir Cienciała 17′ – za faul (Arka) i Jakub Chrzanowski 61′ – za drugą żółtą/ (Miedź).

Sędzia: Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra).

Widzów: 4367.

 

Ziemowit BUJKO,

foto: autorS

 

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *