Pierwsza bramka wielkiego finału padła dopiero w trzeciej minucie. Zwiastowało to, że mecz nie będzie obfitował w gole. Ale nic w tym dziwnego. W końcu naprzeciwko siebie stanęły dwie bramkarki, które w poprzednich meczach swoich drużyn zostały uznane MVP meczu. Wynik otworzyła Aleksandra Zych, która wykorzystała zasłonę na kole i mocnym rzutem z prawego rozegrania pokonała Monikę Maliczkiewicz. Odpowiedź dała niemal natychmiast Karolina Semeniuk-Olchawa, po szybkiej kontrze. Po chwili kontuzji uległa Zych, zeszła kulejąc z parkietu, kończąc swój udział w meczu.

Druga bramka meczu padła dopiero w 9 minucie. Zdobyła ją dla Vistalu Iwona Niedźwiedź, po czym pięknym uderzeniem z dystansu wyprowadziła gdynianki na prowadzenie 3:1. Miedziowe nie pozwoliły jednak rywalkom na wypracowanie większej przewagi i już po 13 minutach po błyskawicznych akcjach lubinianek na tablicy widniał remis 4:4. W bramce Maliczkiewicz zastąpiła Natalia Tsvirko, która zaczęła spisywać się rewelacyjnie i tygrysice zaczęły powoli zyskiwać przewagę. W tej sytuacji Semena otrzymała „plaster”. Nie na wiele się to jednak zdało, gdyż po szybkich akcjach Zagłębie odskoczyło na dwa oczka (7:5). W tej sytuacji o przewę poprosił Jens Steffensen.  

Po 20. minutach po bramce Semeniuk-Olchawy zrobiło się już 9:6. Vistal ratowały jednak błędy przeciwniczek i skuteczne karne Karoliny Kalskiej. Jens Steffensen manewrował zawodniczkami w ataku, szukając najskuteczniejszego zestawienia. Vistal odrobił dwie bramki i zbliżył się do rywalek na jednego gola. W 23. minucie za komentowanie pracy arbitrów, po usunięciu z boiska Ines Khouildi żółtą kartkę otrzymał także Steffensen. Pomimo osłabienia Emilia Galińska doprowadziła do wyrównania, a fantastycznie wręcz zaczęła bronić Małgorzata Gapska

W 26. minucie o czas poprosiła Bożena Karkut. Nie przyniosło to jednak poprawy gry miedziowych, przeciwnie, Kalska po kolejnym karnym odzyskała prowadzenie dla Vistalu. Do szatni zawodniczki schodziły przy stanie 10:9 dla gdynianek.
 

Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęły obrończynie pucharu. W roli głównej znów Semeniuk-Olchawa. Zagłębie odjechało na dwa punkty i w 41 minucie duński szkoleniowiec Vistalu zdecydował się na manewr z lotną bramkarką, którą została Loredana Matyka. Zagrywka, wielokrotnie we wcześniejszych meczach gdynianek ćwiczona z mizernym skutkiem zdała egzamin w najważniejszym momencie. Dwie szybkie bramki zdobywa Niedźwiedź doprowadzając do remisu (14:14). natychmiast reaguje Bożena Karkut, ale gdynianki są jak w transie. Gapska broni jak natchniona, a najpierw Galińska, a potem dwukrotnie Patrycja Kulwińska robią już trzybramkową przewagę. Karkut prosi o kolejny czas, ale po wznowieniu gry Kalska rzuca szóstą bramkę z rzędu dla Vistalu.

Serię pretendentek przerywa bramką po kontrze Agnieszka Jochymek, ale jej koleżanki grają coraz bardziej nerwowo. Nie mogą sforsować obrony vistalek, a kiedy już się im to uda, niemiłosiernie pudłują. W 54 minucie po wykluczeniu Aleksandry Paluch trafia Galińska, a minutę później Niedźwiedź. Gdynianki prowadzą siedmioma bramkami i nic już nie jest w stanie odebrać im Pucharu Polski. Zagłębie walczy do końca, odrabia trzy bramki, ale przewaga jest miażdżąca, a w 60 minucie Kulwińska pieczętuje zwycięstwo swojego zespołu. Vistal pokonuje Zagłębie 24:19 i w 50 edycji Pucharu Polski po raz pierwszy w historii po niego sięga.

MVP meczu została wybrana Iwona Niedźwiedź (Vistal), którą uznano też najlepszą zawodniczką całego turnieju. Tytuł najlepszej bramkarki turnieju otrzymuje Małgorzata Gapska.

Cały zespół pracował na dzisiejszy sukces. Ja tylko dołożyłam do tego cegiełkę – mówiła skromnie po meczu Iwona Niedźwiedź. – Dzisiaj chyba w naszej drużynie i w Zagłębiu widać było zmęczenie po wczorajszych meczach. Druga połowa może nie zachwyciła, ale dla nas najważniejsze jest, że rzuciłyśmy więcej bramek od Zagłębia. O losach spotkania zadecydowało kilka minut w drugiej połowie, kiedy udało nam się odskoczyć na cztery bramki, byłyśmy po prostu skuteczniejsze, co zadecydowało o wygranej. Cieszymy się, że w końcu przełamałyśmy passę meczów bez zwycięstwa z Lubinem – podsumowała MVP turnieju.

Niewykluczone, że już niedługo oba zespoły znów się ze sobą spotkają w ramach rozgrywek fazy play-off o mistrzostwo Polski. Wygrywając w finale Pucharu Polski gdynianki zyskały psychologiczną przewagę nad rywalkami, które były do tej pory nie do pokonania.

W meczu o trzecie miejsce po zaciętym spotkaniu gospodynie turnieju, Pogoń Baltica Szczecin wygrały ze Startem Elbląg 27:22.

 

Nagrody indywidualne Final4 PGNiG Pucharu Polski:

najlepsza bramkarka – Małgorzata Gapska (Vistal)

najlepsza obrończyni – Karolina Semeniuk-Olchawa (Zagłębie)

najlepsza strzelczyni  – Małgorzata Stasiak (Pogoń) – 15 bramek

MVP turnieju – Iwona Niedźwiedź (Vistal)

 

KGHM Metraco Zagłębie Lubin – Vistal Gdynia 19:24 (9:10)
 

Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko, Chojnacka – Semeniuk-Olchawa 6, Załęczna 3, Jelić 3, Obrusiewicz 3, Lalewicz 1, Jochymek 1, Bader 1, Pałgan 1, Tracz, Piekarz, Paluch, Piechnik, Walczak,

Vistal: Gapska, Kowalczyk – Niedźwiedź 7, Kalska 5, Galińska 3, Kulwińska 3, Matyka 3, Zych 1, Kozłowska 1, Janiszewska 1, Khouildi, Andrzejewska, Białek, Pawłowska, 

 

Karne: Zagłębie – 1/1, Vistal – 4/4

Kary: Zagłębie 10 min., Vistal – 8 min.

Sędziowie: Arkadiusz Sołodko i Rafał Puszkarski (obaj z Legionowa)

Widzów: 400

Ziemowit BUJKO,

na podstawie relacji „live” na www.pogonbaltica.pl

foto: www.radioszczecin.pl, Łukasz Szełemej 

zdjęcie górne: www.onet.pl 
 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *