i Były mistrz świata z 2005 roku Shaun Murphy, reprezentant Anglii pewnie 4:1 pokonał Irlandczyka Fergala O’Briena. Triumfator otrzymał 25 tysięcy euro nagrody. W ćwierćfinale 31-letni Murphy po świetnym pojedynku pokonał 4:3 Szkota Stephena Maguire’a, natomiast w półfinale gdyńskiej imprezy zwyciężył 4:1 Anglika Matthew Selta. Ten ostatni w ćwierćfinale niespodziewanie wyeliminował wyżej notowanego wicemistrza świata z 2011 roku, swojego rodaka Judda Trumpa. 

Największą niespodzianką drugiego dnia turnieju Gdynia Open 2014 w snookerze było odpadnięcie trzeciego zawodnika rankingu PTC European Tour Marka Selby’ego. W 1/32 finału 30-letni Anglik przegrał 3:4 ze swoim starszym o 12 lat rodakiem Anthonym Hamiltonem.

Do głównej fazy gdyńskiej imprezy zakwalifikowało się także sześciu polskich reprezentantów. Czterech jednak pożegnało się z turniejem w piątek: Marcin Nitschke, Kacper Filipiak, Wojciech Przyłucki i Rafał Jewtuch. W sobotę, w tej samej fazie zawodów Jarosław Kowalski zmierzył się z Rodem Lawlerem, natomiast mistrz Polski do lat 21 Adam Stefanów spotkał się z liderem światowego rankingu, triumfatorem tego turnieju sprzed dwóch lat i mistrzem świata z 2010 roku 32-letnim Australijczykiem Neilem Robertsonem. Niestety ta faza turnieju okazała się dla naszych zawodników nie do przejścia.

Neil Robertson nie powtórzył jednak zeszłorocznego sukcesu w polskiej edycji turnieju PTC. Lider światowego rankingu niespodziewanie przegrał w drugiej rundzie ze Szkotem, Alanem McManusem (na zdjęciu górnym) i odpadł z zawodów.

Australijczyk od kilku dni głośno zapowiadał, że przyjeżdża do Polski po kolejne turniejowe zwycięstwo. Mistrz świata z 2010 roku wygrał bowiem zarówno rozgrywany przez dwoma laty turniej PTC w Warszawie, jak i zeszłoroczną edycję, która odbyła się w Gdyni.

Rzeczywistość szybko zweryfikowała jednak zamiary Robertsona, który po prawdziwym dreszczowcu uległ 3:4 43-letniemu Szkotowi. Pod jego nieobecność faworytami do zwycięstwa w Gdynia Open stali się Judd Trump, Shaun Murphy, Stephen Maguire i John Higgins. Niestety, wszyscy znajdowali  się w tej samej części turniejowej drabinki, co sprawiło, że najwyżej jeden z nich mogł dojść do finału. Wojnę nerwów wygrał Murphy, który po pokonaniu wspomnianego O’Briena mógł się cieszyć ze zwycięstwa i z czeku. Łączna pula nagród w gdyńskim turnieju wyniosła 125 tysięcy euro, a walczyło o nią m.in. 8 mistrzów świata.

 

————————————–

źródło: www.sportowefakty.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.