Goście prowadzeni przez znanego w Trójmieście trenera Leszka Marca dwa ostatnie spotkania z Rosą Radom i wrocławskim Śląskiem przegrali, jednak pokazali w nich wolę wali i determinację, co pozwala wnioskować, że „tanio skóry nie sprzedadzą”.

 Podopieczni trenera Dawida Dedka ostatniej potyczki również nie zaliczą do udanych, jednak taka mieszanina młodości i doświadczenia może mieć tendencje do lekkiej niestabilności, a na osłodę cieszy forma „mentorów”:  Piotra Szczotki (średnia 13.5 punktu) i Łukasza Seweryna (8.5 punktu). 

Problemem sztabu trenerskiego Asseco będzie dobra gra podkoszowych Jeziora, bowiem Andrew Fitzgerald (16.5 punktu, 4.5 zbiórki) i Nichaeus Doaks (13.5 punktu, 5.5 zbiórki, 3 bloki) mogą stanowić „ciężki orzech” dla młodych centrów: Rafała Stefanika oraz Filipa Zekavicica.

Równie okazale prezentuje się siła strzelecka polskich „lakersów”, gdzie prym wiedzie amerykański obrońca Chase Simon (22.5 punktu, 7.5 zbiórki, 5 asyst), który w Gdyni napotka jednak silny opór zarówno Szczotki oraz Seweryna, jak i zapewne A.J. Waltona (17.5 punktu), Fedora Dmitrieva (8.5 punktu), a może również Maksima Kovacevica (5.0 punktu). 

Podsumowując: atutami gdynian jest większa ilość podań i przechwytów, co oznacza zespołową grę, którą dobrze kierują Walton oraz Sebastian Kowalczyk, natomiast goście są lepsi nieco pod koszem, zarówno w zbiórkach jak i blokach. 

Taka nierówność gwarantuje duże emocje, zatem serdecznie zapraszamy, a zawodnikom życzymy dobrej gry!

Informujemy że kasy biletowe przed meczem Asseco Gdynia ze Stabill Jezioro Tarnobrzeg będą otwarte w następujących terminach: 

24 października (czwartek) od godz. 15:00 do godz. 20:00
25 października (piątek) od godz. 15:00 do godz. 20:00
26 października (sobota) od godz. 12:00 do rozpoczęcia meczu.

Zapraszamy do korzystania z terminów przedsprzedaży w celu uniknięcia kolejki przed meczem. Przypominamy również o możliwości zakupu biletów przez internet. Osoby, które posiadają bilet kupiony przez internet prosimy o kierowanie się do wejścia nr 1, gdzie jest wyznaczona bramka z czytnikiem dla Państwa.

W poprzedniej kolejce Asseco stoczyło wyjazdowe spotkanie z odwiecznym rywalem Anwilem. Mecze Asseco we Włocławku od zawsze emocjonowały zarówno kibiców, jak i zawodników, dostarczając bogactwa wrażeń. Nie inaczej było w niedzielny wieczór, 20 października. Możemy żałować, że gdynianie minimalnie przegrali, ale warto było zobaczyć „profesora” Piotra Szczotkę rzucającego 19 „oczek” i zbierającego 7 piłek, bo jest to widok niezapomniany. 

Mecz od początku nie układał się po myśli podopiecznych Dawida Dedka, którzy pierwsze punkty zdobyli dopiero po pięciu minutach gry, kiedy to przy stanie 9:0 celnym lay-upem po własnej zbiórce w obronie popisał się nie kto inny, jak Szczotka. Od tego momentu gdynianie zdecydowanie poprawili skuteczność w ataku, ale na remis musieliśmy czekać dopiero do drugiej kwarty, kiedy celna „trójka” Łukasza Seweryna (10) po podaniu A. J. Waltona (12) ustaliła wynik na 11:11.

Walka i dominacja pod koszem graczy Anwilu – tak można by scharakteryzować tę część meczu, w której prowadzenie zmieniało się wielokrotnie i było przeplatane remisami. Dobrze zagrali: Seid Hajrić (16) oraz Danilo Mijatović (11) wspomagani przez Keitha Clantona (8) i doskonale obsługiwani przez Dušana Katnića (5 asyst, 7 punktów, 8 zbiórek).

Taki stan rzeczy trwał do 26 minuty gry, kiedy to po celnym rzucie Waltona Asseco doprowadziło do remisu 38:38. Wtedy to, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdynianie przestali grać pozwalając na najwyższą w meczu przewagę gospodarzy wynoszącą w 36 minucie 14 punktów. Jeszcze na koniec szarpnęli doprowadzając do trzypunktowej różnicy po celnej „dwójce” Szczotki na 4 sekundy do końca meczu, ale fenomenalny dziś duet Katnić – Hajrić nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa i po podaniu tego pierwszego, drugi celnie przymierzył z wyskoku ustalając wynik na 64:59 dla Anwilu.

 Reasumując gospodarze zdominowali rywali z Gdyni pod koszem i zmusili do dużej ilości strat Waltona, a odpowiedniego wsparcia Szczotce i Sewerynowi nie dali Dmitriev (9) oraz Kovacevic (2).

Anwil Włocławek – Asseco Gdynia 64:59 (11:8, 20:19, 16:14, 17:18)

Anwil: Hajrić 16, Mijatović 11, Kostrzewski 9, Clanton 8, Sokołowski 8, Katnić 7, Graham 3, Dulkys 2, Jankowski 0, Słupiński 0, Witliński 0

Asseco: Szczotka 19, Walton 12, Seweryn 10, Dmitriev 9, Szymański 3, Kovacevic 2, Kowalczyk 2, Matczak 2, Zekavicic 0, Żołnierewicz 0

 

 

Źródlo: www.assecogdynia.pl

Foto: j.w.

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.