Trudno nie przyznać mu racji.

 Arka wróci do domu wcześniej, niż zakładano. Kilku zawodników oraz członkowie sztabu szkoleniowego naszego klubu trafiło do szpitala w związku z zatruciem pokarmowym. Arka poprosiła więc o przełożone spotkania z Górnikiem Łęczna. Na tę propozycję przystano.

Na wniosek Arki Gdynia Departament Rozgrywek Krajowych PZPN odwołał jutrzejszy mecz Górnik Łęczna – Arka. Nowy termin poznamy wkrótce – poinformował Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Wcześniej jednak odbył się mecz z GKS Katowice. Po stracie dwóch punktów z Miedzią tym razem Arka zostawiła wszystkie trzy na stadionie przy ul. Bukowej. Pierwsza połowa spotkania była raczej pozbawiona fajerwerków. Publiczność rozgrzała jedynie sytuacja z 17 minuty, w której bramkarz GKS-u  Łukasz Budziłek dwukrotnie „okiwał” we własnym polu karnym Arkadiusza Aleksandera, przyprawiając trenera Kazimierza Moskala o mocniejsze bicie serca. „Budziłek show” można zobaczyć tu: http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/385437/przy-bukowej-jak-na-corridzie-kto-byl-torreadorem-a-kto-wscieklym-bykiem.

Pięć minut przed przerwą jeszcze Michał Zieliński, strzelał z pola karnego, ale piłka po rykoszecie minęła słupek bramki Michała Szromnika.

Po zmianie stron GKS zaczął już groźnie atakować. Okazje do zdobycia bramki mieli m.in. Mateusz Kamiński i Grzegorz Fonfara, ale ich próby były nieudane. Arka odpowiedziała „główką” Tomasza Jarzębowskiego, po której Łukasz Budziłek przeniósł piłkę nad poprzeczką końcami palców. 

W 60 minucie Przemysław Pitry, po zagraniu Tomasza Wróbla znalazł się sytuacji sam na sam z e Szromnikiem i obok niego posłał piłkę do bramki Arki. Arka próbowała wyrównać, ale dwukrotne strzały Marcina Radzewicza były chybione, za pierwszym razem piłka przeszła wysoko nad poprzeczką, a za drugim o centymetry minęła słupek bramki GieKSy. 

Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Bartłomiej Chwalibogowski, źle trafił w piłkę i… dzięki temu ta, ku zdziwieniu obrońców i bramkarza gdynian, tuż przy słupku wpadła do siatki. Był to pierwszy mecz w tym sezonie, w którym Arka przegrała drugą połowę.

 

GKS Katowice – Arka Gdynia 2:0 (0:0)

 1:0 – Pitry 60′

 2:0 – Chwalibogowski 86′ 

Składy: 

GKS: Łukasz Budziłek – Alan Czerwiński, Mateusz Kamiński, Adrian Jurkowski, Rafał Pietrzak, Grzegorz Fonfara, Sławomir Duda, Janusz Gancarczyk (46′ Krzysztof Wołkowicz), Tomasz Wróbel (75′ Kamil Cholerzyński), Przemysław Pitry, Michał Zieliński (46′ Bartłomiej Chwalibogowski). 

Arka: Michał Szromnik – Dawid Kubowicz (65′ Michał Szubert), Tomasz Jarzębowski, Krzysztof Sobieraj, Piotr Tomasik, Radosław Pruchnik, Mateusz Szwoch (67′ Michał Rzuchowski), Adrian Budka, Marcus Vinicius, Marcin Radzewicz (81′ Marco Ribeiro), Arkadiusz Aleksander.

 

 Żółte kartki: Alan Czerwiński, Bartłomiej Chwalibogowski (GKS) – Krzysztof Sobieraj, Adrian Budka, Michał Rzuchowski (Arka). 

 Sędzia: Sebastian Tarnowski (Wrocław). 

 Widzów: 2500.

 

Ziemowit BUJKO,

foto: www.sportowefakty.pl Anna Szłapa

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *