Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Do trzech razy sztuka! - wtorek, 17, wrzesień 2019 16:16
Arka wciąż na dnie! - sobota, 14, wrzesień 2019 18:55
Małgorzata Dydek w Hall of Fame FIBA!!! - poniedziałek, 09, wrzesień 2019 07:56
Nowe buty nie pomogły! Puchar Prezydenta nie dla Arki! - niedziela, 08, wrzesień 2019 18:02
Cztery przyłożenia to... za mało by wygrać! - niedziela, 08, wrzesień 2019 20:26

Nowe oblicze Trefla Gdańsk

  • piątek, Cze 28 2019
  • Napisał 

Mistrz świata z 2014 roku, 10-ciokrotny medalista mistrzostw Polski jako zawodnik, a także triumfator PlusLigi w roli szkoleniowca, jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy Michał Winiarski poprowadzi zespół Trefla Gdańsk.

Kontrakt z trenerem został podpisany na dwa lata z możliwością przedłużenia o rok, a sezon 2019/2020 będzie dla niego debiutanckim w roli pierwszego szkoleniowca.

Michał Winiarski to jedna z najważniejszych postaci polskiej siatkówki. Karierę zawodniczą rozpoczynał w 2002 roku w AZS-ie Częstochowa, a następnie występował w PGE Skrze Bełchatów, włoskim Trentino Volley oraz w Rosji w klubie z Nowego Urengoju. W 2006 roku – jako 22-latek – otrzymał powołanie od trenera Raula Lozano na mistrzostwa świata, gdzie reprezentacja Polski wywalczyła wicemistrzostwo globu. W biało-czerwonych barwach sięgnął także po m.in. złoto Ligi Światowej, stanął na drugim stopniu podium Pucharu Świata, a w 2014 roku, jako kapitan reprezentacji, poprowadził Polskę do mistrzostwa świata. Po zdobyciu złotego medalu mistrzostw globu ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej, a trzy lata później – kończąc sezon 2016/2017, w którym z PGE Skrą zdobył srebrny medal mistrzostw Polski – podjął decyzję, że były to jego ostatnie rozgrywki w roli zawodnika. Pozostał w PGE Skrze jako drugi szkoleniowiec i pracował u boku jednego z najlepszych fachowców – Roberto Piazzy. W roli trenera sięgnął z bełchatowianami po mistrzostwo Polski, dwa Superpuchary kraju, a także dotarł do półfinału Ligi Mistrzów. Sezon 2019/2020 będzie jego debiutanckim w roli pierwszego szkoleniowca.

– Przede mną ogromne wyzwanie, ale przymierzałem się do niego przez ostatnie dwa lata, pracując jako asystent trenera Roberto Piazzy. Czuję, że jest to ten moment, w którym mogę poprowadzić drużynę, więc przede wszystkim chciałbym podziękować władzom klubu za obdarzenie mnie zaufaniem i powierzenie mi tej roli. Dla podjęcia decyzji o rozpoczęciu pracy w roli pierwszego szkoleniowca bardzo ważne były ostatnie dwa lata u boku Roberto Piazzy, który według mnie jest fachowcem najwyższej półki, a dla mnie stał się także profesorem, od którego mogłem się niezmiernie dużo nauczyć. Oczywiście przez blisko 15 lat kariery zawodniczej przyglądałem się pracy bardzo wielu trenerów i czerpałem z ich doświadczenia, ale dopiero przechodząc „na drugą stronę” dokładnie poznałem od poszewki pracę trenerską, nauczyłem się jak prowadzić zespół, przekazywać zawodnikom wiedzę, by zadziałała ona w praktyce.  Ogromnie cieszę się na ten nadchodzący sezon, przed nami na pewno wiele pracy, ale zrobimy wszystko, by miała ona jak najlepsze efekty – powiedział trener Michał Winiarski.

Kontrakt Trefla Gdańsk z trenerem Winiarskim został podpisany na dwa lata z możliwością przedłużenia o rok.

– Przede wszystkim bardzo serdecznie witamy Michała w szeregach „gdańskich lwów”. Gdańsk to miejsce, w którym wielu zawodników stawiało najważniejsze kroki w swoich karierach, czy powracało do najlepszej formy. Dla trenera Winiarskiego przyjście do Gdańska to na pewno też jeden z przełomowych momentów siatkarskiego życia, ponieważ rozpoczyna tutaj swoją drogę pierwszego szkoleniowca. Wierzymy, że tak jak do tej pory w przypadku wielu graczy, ta trenerska kariera będzie się tutaj owocnie rozwijać i także dla trenera indywidualnie będzie to początek czegoś wielkiego. O naszej współpracy myślimy długofalowo, by systematycznie krok po kroku dalej się rozwijać. Kontrakt z trenerem został więc podpisany na dwa sezony z możliwością przedłużenia o rok i mamy nadzieję, że przed nami długa wspólna droga. Wiele rozmawialiśmy o pomysłach, wizji Michała, o tym, jak zamierza pracować z zawodnikami i pragnę zaznaczyć, że trener ma moje pełne zaufanie i poparcie. Trzymam kciuki za debiut Michała w roli pierwszego szkoleniowca i bardzo się cieszę z nawiązanej przez nas współpracy – powiedział prezes Trefla Gdańsk Dariusz Gadomski.

Nowy trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski ogłosił kompletny sztab szkoleniowy „gdańskich lwów” na nadchodzący sezon. Drugim szkoleniowcem gdańszczan będzie Włoch Roberto Rotari, a statystykiem Dominik Posmyk. Na stanowisku trenera przygotowania fizycznego pozostaje Wojciech Bańbuła, fizjoterapeutą drużyny nadal będzie Piotr Ślugajski, a kierownikiem zespołu Jacek Rybak.

Michał Winiarski podczas pracy w Gdańsku będzie miał wsparcie dobrze znanych mu trenerów. Stanowisko drugiego szkoleniowca obejmuje bowiem Roberto Rotari, z którym Winiarski zna się z czasów swojej gry we Włoszech. Rotari ma bogate doświadczenie w ligach włoskich, w dużym stopniu także w siatkówce młodzieżowej, a w przeszłości był także… asystentem trenera Roberto Piazzy, tak jak Michał Winiarski w trakcie dwóch ostatnich lat. W ostatnim sezonie Rotari pracował we włoskim BluVolley Verona jako pierwszy trener drużyny Serie B oraz szkoleniowiec zespołu U16. Wcześniej współprowadził Atlantide Brescia w Serie A2 jako drugi trener, a w sezonie 2016/2017 kierował występującym w Serie B Volley Team Club Sandona. W swojej karierze Roberto Rotari trenował także jako drugi szkoleniowiec żeńską drużynę Imoco Volley Conegliano (Serie A). Siedem lat temu – w sezonie 2011/2012 – w Sisley Volley Treviso nowy drugi trener Trefla Gdańsk był asystentem dobrze znanego w PlusLidze Roberto Piazzy. Od 2017 roku Włoch współpracuje także z reprezentacją swojego kraju w kategorii U16. 

Statystykiem „gdańskich lwów” zostanie Dominik Posmyk, z którym Michał Winiarski zna się z Bełchatowa. Dominik w przeszłości reprezentował barwy bełchatowian w drużynach młodzieżowych, jednak karierę zawodniczą zakończył na rozgrywkach juniorskich. Następnie przez dwa lata związany był z klubem UMKS MOS Wola Warszawa, gdzie kształcił się w roli statystyka, także pełniąc tę funkcję w m.in. kadrze Mazowsza. Do Bełchatowa powrócił przed sezonem 2016/2017, by jako trener oraz statystyk pracować z juniorskim zespołem PGE Skry, a równocześnie pomagać sztabowi seniorskiej drużyny bełchatowian, gdzie miał okazję współpracować z Robertem Kaźmierczakiem – obecnie statystykiem reprezentacji Polski. W grudniu 2018 roku dołączył do sztabu reprezentacji Polski kobiet U14, a w kwietniu tego roku zasilił kadrę szkoleniową kobiecej reprezentacji U16. W sezonie 2018/2019 pełnił także funkcję kierownika drużyny seniorów PGE Skry Bełchatów. 

Za przygotowanie fizyczne zawodników ponownie będzie odpowiadać Wojciech Bańbuła. Będzie to jego drugi sezon w Treflu Gdańsk, do którego dołączył przed sezonem 2018/2019, przenosząc się nad Bałtyk z Jastrzębskiego Węgla. Fizjoterapeutą pozostaje Piotr Ślugajski, a funkcję kierownika drużyny niezmiennie będzie pełnić Jacek Rybak.

 - Dobierając sztab szkoleniowy istotne dla mnie było, byśmy wszyscy pracowali według zbliżonego systemu. Z Roberto poznaliśmy się podczas mojej gry we Włoszech, wiele pozytywów słyszałem na jego temat także od trenerów zagranicznych, których znam bardzo dobrze. Przed nawiązaniem współpracy odbyliśmy wiele rozmów. Dla mnie praca z asystentem, który już na samym początku wspólnej drogi rozumie wizję, jaką chcę przekazać zawodnikom, jest naprawdę bardzo dużym handicapem. Roberto, tak samo zresztą jak i Dominik Posmyk, jest osobą bardzo dobrze zorganizowaną, bardzo szczegółową i precyzyjną co do statystyk i do liczb, co jest dla mnie nieocenioną pomocą. Cieszę się, że będę miał u boku ludzi, którzy bardzo dużo mi pomogą od strony czysto statystycznej, liczbowej – powiedział trener Winiarski.

W sezonie 2019/2020 w drużynie „gdańskich lwów” występować będzie Łukasz Kozub – 21-letni rozgrywający, który pierwsze siatkarskie kroki stawiał w AKS-ie Resovii Rzeszów, a na swoim koncie ma m.in. mistrzostwo świata i Europy kadetów oraz juniorów, a także indywidualne wyróżnienia dla najlepszego rozgrywającego tych prestiżowych turniejów w starszej z kategorii wiekowych. Obecnie z kadrą prowadzoną przez trenera Pawła Woickiego przygotowuje się do Uniwersjady. Z Treflem związał się dwuletnim kontraktem.

Łukasz Kozub mierzy 194 cm i w listopadzie tego roku skończy 22 lata. Jego pierwszym klubem był AKS Resovia w rodzinnym Rzeszowie. W 2016 roku debiutował na plusligowych parkietach w barwach MKS-u Będzin, w którym grał pełne dwa sezony. W połowie minionych rozgrywek – w grudniu 2018 roku – przeszedł z Będzina do Asseco Resovii, która z powodu kontuzji polskiego zawodnika zmagała się z problemem limitu zagranicznych graczy. Dla rozgrywającego był to debiut w seniorskiej drużynie z Rzeszowa, choć już w sezonie 2014/2015 był zgłoszony do pierwszej drużyny „Pasów”. W minionych trzech sezonach w PlusLidze Kozub wystąpił łącznie w 225 setach w 76 meczach. W nadchodzących rozgrywkach młody rozgrywający zasili drużynę Trefla Gdańsk, z którym związał się dwuletnim kontraktem.

– Uważam, że przyjście do Gdańska będzie dobrym impulsem w mojej przygodzie z siatkówką. Fajnie jest grać w nowych miejscach, poznawać wielu zawodników, różne szkoły trenerskie – mówi o transferze Łukasz Kozub. – Myślę, że to kolejny krok w przód w mojej karierze. Trefl Gdańsk to bardzo dobre miejsce do rozwoju dla młodych zawodników, a najlepszym przykładem tego jest chociażby Damian Schulz, który spędził tutaj cztery lata, robiąc niesamowity postęp. Liczę na taki sam progres.

Kozub ma na swoim koncie także wiele sukcesów z młodzieżowymi reprezentacjami Polski. Co ciekawe, jak do tej pory wszystkie jego mecze w biało-czerwonych barwach kończyły się zwycięstwami, a turnieje, w których rywalizował złotymi medalami. Swój pierwszy krążek dla reprezentacji Polski wywalczył w 2013 roku podczas Międzynarodowego Turnieju EEVZA Kadetów. Następnie w 2015 roku w biało-czerwonych barwach triumfował w aż trzech zmaganiach – mistrzostwach Europy kadetów, podczas olimpijskiego festiwalu młodzieży Europy oraz mistrzostw świata kadetów. Rok później jako junior stanął na najwyższym stopniu podium mistrzostw Europy w kategorii juniorów, a w 2017 roku złoty krążek przywiózł także z mistrzostw świata w tej kategorii wiekowej. Podczas obu tych prestiżowych imprez przyznano mu indywidualne wyróżnienie dla najlepszego zawodnika na pozycji rozgrywającego.

– Bardzo chciałem pozyskać Łukasza do drużyny, ponieważ jest to zawodnik, który już od kilku lat występuje w PlusLidze, ma za sobą regularne i dobre występy w MKS-ie Będzin. Podoba mi się jego gra, ponieważ widać, że ma naturalny talent do bycia rozgrywającym, dużo widzi  na boisku i potrafi dostosować rozegranie do aktualnej sytuacji – mówi Michał Winiarski, trener Trefla Gdańsk. – Za jego wyborem przemawiały także sukcesy odniesione w reprezentacji Polski w kategoriach kadetów i juniorów. Myślę, że jest to zawodnik, który przy ciężkiej pracy może bardzo dużo zyskać i zrobić duży krok do przodu w siatkówce seniorskiej. W Treflu Gdańsk rywalizacja na tej pozycji zapowiada się bardzo ciekawie.

Nowy rozgrywający Trefla Gdańsk powołany został do reprezentacji Polski, która zakwalifikowała się do XXX. Letniej Uniwersjady w Neapolu.

Brązowy medalista Bundesligi, Paweł Halaba, w przyszłym sezonie będzie reprezentować żółto-czarne barwy. 23-letni przyjmujący wraca do PlusLigi po dwóch sezonach za granicą, a z Treflem Gdańsk związał się rocznym kontraktem.

Paweł Halaba mierzy 195 cm i w grudniu skończy 24 lata. Pierwsze siatkarskie kroki stawiał w UKS-ie Małachowianka w rodzinnym Płocku. Następnie przeniósł się do klubu Metro Warszawa, z którym w 2013 roku zdobył brąz na mistrzostwach Polski juniorów. W 2014 roku podpisał kontrakt z Asseco Resovią Rzeszów i na zasadzie wypożyczenia sezon 2014/2015 rozegrał w barwach AGH AZS Kraków. Kolejne dwa sezony – także w ramach wypożyczenia – spędził w ONICO Warszawa. Wystąpił wówczas łącznie w 29 meczach, w których zdobył 103 punkty. W 2017 roku podpisał roczny kontrakt z czeskim klubem VK Czeskie Budziejowice. W minionym sezonie bronił z kolei barw Hypo Tirol Alpenvolleys Haching, grając na parkietach Bundesligi. Z niemiecko-austriackim zespołem sięgnął po brąz mistrzostw Niemiec, a w rankingu MVP niemieckiej ligi uplasował się na 5. miejscu, mając na koncie siedem statuetek i będąc najczęściej wyróżnianym graczem ze swojej drużyny. W ciągu całego sezonu przyjmujący zdobył 396 punktów, z czego 322 „oczka” notował atakiem. Jego średnia skuteczność w przyjęciu wynosiła blisko 50%, a w meczu o brąz, po którym otrzymał ostatnie wyróżnienie dla najlepszego zawodnika spotkania, było to aż o 20 p.p. więcej.

– Paweł to bardzo charakterna i pozytywna postać – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski. –Podoba mi się jego postawa jako zawodnika – nie bał się zaryzykować i wyjechać do słabszej ligi, by grać regularnie, podnosząc tym samym swój poziom i rozwijając umiejętności. To zaprocentowało szczególnie w tym roku, zakończonym medalem Bundesligi, a także wieloma wyróżnieniami indywidualnymi. Obserwowałem jego grę w lidze niemieckiej, gdzie było widać, jaki czyni progres. Jest to zawodnik ofensywny i może dużo wnieść do zespołu „gdańskich lwów”.

Po sezonie spędzonym w Bundeslidze nowy przyjmujący Trefla Gdańsk otrzymał powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski od trenera Vitala Heynena, a także znalazł się w kadrze B trenera Pawła Woickiego, z którą przygotowuje się do XXX. Letniej Uniwersjady, na którą biało-czerwoni udadzą się na początku lipca do Neapolu.

– Cieszę się, że dwa sezony za granicą zaowocowały i wracam do kraju, przychodząc do Trefla Gdańsk – mówi Paweł Halaba. – Za mną bardzo udany sezon – zarówno drużynowo, jak i indywidualnie – a dodatkowo cieszy mnie fakt, że zostałem dostrzeżony przez trenerów reprezentacji. Oba powołania są następnym krokiem w przód i dużym wyróżnieniem po sezonie spędzonym w Niemczech. Bałem się, że może „zniknę” przez to, że wyjechałem z Polski, ale tak się nie stało. Czuję się fantastycznie i nie mogę się już doczekać najpierw wyzwań kadrowych, a potem początku przygotowań do nowego sezonu PlusLigi.

 

Drużynę Trefla Gdańsk w sezonie 2019/2020 będzie reprezentować mistrz Argentyny, a także najlepszy środkowy Klubowych Mistrzostw Świata z 2016 roku – Pablo Crer

Dla Argentyńczyka będzie to pierwszy sezon w polskiej PlusLidze. Pablo Crer mierzy 205 cm i 12 czerwca skończył 30 lat. Przygodę z seniorską siatkówką rozpoczął w 2008 roku w rodzinnym Rosario w prowincji Santa Fe, skąd po dwóch latach przeniósł się do klubu Villa Maria. Następnie trafił do Club Ciudad de Bolivar, z którym stanął wówczas dwukrotnie na najniższym stopniu podium mistrzostw kraju. W sezonie 2013/2014 bronił barw włoskiego Callipo Vibo Valentia, by po roku powrócić do miasta San Carlos de Bolivar i do dwóch brązowych medali dołożyć trzy srebrne (2015, 2016 i 2018) oraz dwa złote (2017 i 2019). Z drużyną, w której łącznie grał przez siedem lat, dwukrotnie sięgnął także po Puchar ACLAV oraz srebro Klubowych Mistrzostw Ameryki Południowej. W 2016 roku jego zespół z San Carlos de Bolivar zajął czwarte miejsce w Klubowych Mistrzostwach Świata, plasując się za drużynami Sady Cruzeiro, Zenita Kazań i Trentino Volley, a on sam – obok Rosjanina Artioma Wolwicza – został wybrany najlepszym środkowym zmagań.

– Bardzo się cieszę z przenosin do tak silnej ligi, jaką jest polska PlusLiga. Nie ukrywam, że jednym z argumentów za zmianą klubu na Gdańsk był także trener Michał Winiarski. Był on świetnym zawodnikiem i z pewnością będzie także bardzo wartościowym trenerem. Byłem zawsze pod wrażaniem jego gry i ogromnie się cieszę, że będziemy mogli razem pracować. Gdańsk znam z przyjazdów na różne turnieje z reprezentacją Argentyny i bardzo się cieszę, że będę mieszkał w tym pięknym mieście. Chcę dać jak najwięcej drużynie i zrobię wszystko, by przez cały sezon grać tak dobrze, jak to tylko możliwe – mówi Pablo Crer.

Argentyńczyk ma za sobą wiele występów w reprezentacji swojego kraju. Najpierw narodowych barw bronił w kategoriach kadeta oraz juniora, a w 2010 roku zadebiutował w kadrze seniorów, stając w tym samym roku na drugim stopniu podium Pucharu Panamerykańskiego. Trzykrotnie z reprezentacją wywalczył także medale mistrzostw Ameryki Południowej, a dwukrotnie meldował się na podium Igrzysk Panamerykańskich. Środkowy Trefla Gdańsk dwukrotnie brał udział w igrzyskach olimpijskich – w Londynie w 2012 roku oraz w Rio de Janeiro cztery lata później. Obecnie Pablo Crer wraz z reprezentacją Argentyny walczy w Lidze Narodów. W najbliższy piątek kadra jego kraju zmierzy się z Polską.

– Na pozycji środkowych zależało mi na pozyskaniu zawodnika z dużym doświadczeniem, a za Pablo Crerem przemawia także jego ogranie na arenie międzynarodowej. Kibice polskiej reprezentacji mogą  go dobrze znać z meczów Ligi Narodów, ponieważ wielokrotnie reprezentował on w tych rozgrywkach swój kraj, również w meczach z biało-czerwonymi – mówi Michał Winiarski, trener Trefla Gdańsk. – Pablo, obok Wojtka Grzyba, będzie bardzo ważną postacią w naszym zespole. Liczę, że młodsi zawodnicy będą czerpać z ich doświadczenia i będą się bardzo dobrze uzupełniali na boisku.

Argentyńczyk związał się z klubem rocznym kontraktem.

 

Formację środkowych „gdańskich lwów” zamyka z kolei 18-letni Karol Urbanowicz, który wcześniej Trefla Gdańsk reprezentował w kategoriach kadeta oraz juniora. Swoje pierwsze siatkarskie kroki stawiał on w UKS-ie „Suchanik” Gdańsk, skąd trafił do drużyny kadetów Trefla. W sezonie 2016/2017 jako środkowy sięgnął z zespołem po wicemistrzostwo Polski. Przez kolejne dwa lata nadal reprezentował żółto-czarne barwy, a jednocześnie uczęszczał do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. W rozgrywkach 2017/2018 zmienił pozycję i grał na przyjęciu, drugi raz z rzędu sięgając po srebrny medal mistrzostw Polski kadetów. W minionych rozgrywkach – ponownie grając na środku – zdobył po raz pierwszy w historii Trefla mistrzostwo kraju juniorów. Na swoim koncie ma także sukcesy reprezentacyjne – w 2017 roku wraz z kadrą U17 zdobył srebrny medal mistrzostw Europy Wschodniej EEVZA, a rok później sięgnął po złoto w tych zmaganiach. W 2018 roku zdobył także brązowy medal w mistrzostwach Polski kadetów w siatkówce plażowej.

– Poza dwojgiem doświadczonych środkowych, Pablo Crerem i Wojtkiem Grzybem, w zespole znajdzie się dwóch młodych zawodników na tej pozycji. Cała czwórka może od siebie wiele czerpać i mam nadzieję, że będą się uzupełniać na boisku – komentuje trener Trefla Gdańsk, Michał Winiarski. – Bardzo zależało mi, by do drużyny dołączył młody i perspektywiczny gracz ze struktur młodzieżowych Trefla. Karol Urbanowicz idealnie wpisuje się w moją koncepcję. Myślę, że pójdzie w ślady Fabiana Majcherskiego i Szymona Jakubiszaka, którzy mają za sobą już po trzy sezony w seniorskiej drużynie, a wcześniej reprezentowali Trefla w zespołach młodzieżowych. Przejście z kategorii juniora do seniora wymaga mnóstwa pracy od młodego zawodnika, ale mam nadzieję, że dzięki naszej współpracy ten „przeskok” będzie płynny. Karol zdecydowanie posiada parametry, by w przyszłości być wysokiej klasy środkowym.

 

Rocznym kontraktem związał się z klubem z Gdańska piąty najlepszy atakujący PlusLigi z sezonu 2018/2019 – Bartosz Filipiak.

Bartosz Filipiak mierzy 197 cm i w lutym skończył 25 lat. Swoją przygodę z siatkówką rozpoczął w BKS-ie Chemiku Bydgoszcz. W rozgrywkach Młodej Ligi zdobył brąz w sezonie 2010/2011, rok później złoto, a następnie srebro. Na parkietach PlusLigi zadebiutował w sezonie 2013/2014 w barwach Chemika Bydgoszcz. Niestety atakujący doznał kontuzji i przez następne dwa sezony grał w Victorii Wałbrzych, z którą zdobył złoto I ligi. W sezonie 2016/2017 powrócił do seniorskiego zespołu Chemika Bydgoszcz, w którym odgrywał kluczową rolę na boisku przez kolejne trzy sezony. W minionych rozgrywkach Filipiak uplasował się w czołówce dwóch rankingów PlusLigi – najczęściej punktujących (5. miejsce) oraz najlepszych atakujących (także 5. miejsce). W 26 meczach zdobył łącznie 433 punkty, z czego 373 atakiem.

– Jestem podekscytowany zmianą klubu. Trzy lata spędziłem w Bydgoszczy i uważam, że to najlepszy moment, by zmienić otoczenie – mówi Bartosz Filipiak. – Myślę, że każda zmiana zespołu oraz miejsca zamieszkania daje solidny impuls do rozwoju. Trzeba zaadaptować się w nowej grupie, zawalczyć o swoją pozycję, pokazać swoje umiejętności, a to może mi wyjść tylko na lepsze.

W tym roku Bartosz otrzymał powołanie do kadry B, z którą czekają go zmagania podczas XXX. Letniej Uniwersjady. To jednak nie jedyna kadrowa rola Filipiaka. Tuż po sezonie ligowym – na początku maja – nowy atakujący Trefla Gdańsk otrzymał także powołanie do szerokiej kadry A od trenera Vitala Heynena na Siatkarską Ligę Narodów, w której znalazło się 30 graczy. Następnie Filipiak skupiał się tylko na obowiązkach reprezentacji B, ponieważ nie znalazł się w gronie 25 graczy, którzy w połowie maja udali się na zgrupowanie do Spały, jednak pod koniec ubiegłego tygodnia, ze względu na kontuzję środkowego Michała Szalachy, Heynen powołał Bartosza do 25-tki, z której na każdy turniej Ligi Narodów wybiera 14 zawodników.

– Bartek był wyróżniającą się postacią w minionym sezonie, o czym świadczą chociażby statystyki oraz  ligowe rankingi, a także powołania do reprezentacji – mówi trener Trefla Gdańsk, Michał Winiarski. – Nasz nowy atakujący długo grał w Bydgoszczy i mam nadzieję, że zmiana środowiska i zespołu pomogą mu w dalszym rozwoju i podnoszeniu umiejętności. Bartek posiada świetne parametry na pozycji atakującego, a przede wszystkim pragnie zrobić krok do przodu i chce codziennie na to mocno pracować.

 

 

-----------------------------------------------

Źródło: treflgdansk.pl

Foto: FB Trefl Gdańsk

 

 

Czytany 1805 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Trefl Gdańsk
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Dwa razy się nie udało i wreszcie za trzecim razem JEST! Ty razem okazały puchar za zwycięstwo w III Memoriale...
Tuż przed przerwą na mecze reprezentacji Arka pokonała Górnika Zabrze. Wydawało się, że po licznych zmianach...
MIES (Szwajcaria) – jedna z najsłynniejszych zawodniczek polskiej, europejskiej, światowej koszykówki i WNBA -...
W przyłożeniach Arka była lepsza. Wykonała ich cztery, a goście tylko dwa. Ale to Orkan wyjeżdża z Gdyni ze...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 158 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane