Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Jeszcze tli się nadzieja... - niedziela, 16, czerwiec 2019 19:35
Rekiny za szybkie dla gdańszczan!!! - niedziela, 09, czerwiec 2019 18:11
Jeziorowcy bez szans z Jastrzębiami! - poniedziałek, 03, czerwiec 2019 00:52

Porażka Riviery w Krakowie

  • niedziela, Gru 22 2013
  • Napisał 

Gdyńska Riviera zgodnie z prognozami przegrała z krakowską Wisłą, która zakończyła rok 2013 bez porażki w lidze. Gdynianki na razie zajmują ósmą pozycję w ligowej hierarchii mając punkt więcej od dziewiątego Widzewa Łódź.

Przed spotkaniem wiślaczki były zdecydowanym faworytem. Niejednokrotnie podczas spezonu wręcz demolowały niżej notowanych przeciwników, więc przyjezdnym dawano minimalne szanse. W pierwszej połowie jednak nadmorski kolektyw zaprezentował się dość pozytywnie. Zwłaszcza Emilie Johnson potrafiła wykorzystać bierność krakowianek, które w defensywie nie imponowały. Trener Stefan Svitek widząc to nie ukrywał złości, bo doskonale wiedział, że jego zawodniczki stać na zdecydowanie więcej.

W ataku zaś szalała Allie Quigley. Drużyna nie wysilając się nadto kierowała mnóstwo podań pod adresem Węgierki, a ta seryjnie umieszczała piłkę w koszu. Nie bez przyczyny została najlepszą strzelczynią całej konfrontacji. Co ważne oprócz trafień z dystansu często biegała do kontr, które podobnie jak tydzień temu w Bydgoszczy pomogły zyskać przewagę nad oponentem. Ta do przerwy wynosiła 15 "oczek". Pewnie gdyby miejscowe podyktowały szybsze tempo rezultat byłby wyższy, ale i tak kwestia zdobycia pełnej puli pozostawała generalnie niezagrożona.

Po zmianie stron wicemistrzynie kraju przynajmniej chwilowo przyspieszyły, dzięki czemu dystans dzielący obie ekipy przekroczył dwadzieścia punktów. Kapitalnie spisywała się wspominana, 27-letnia obwodowa. Wspomagały ją choćby Justyna Żurowska czy Paulina Pawlak, która tym razem spędziła na parkiecie sporo minut. Oponent ewidentnie słabł. Dużo jego zagrań kończyło się fiaskiem. Zaledwie chwilami skutecznie wcielał w życie założenia taktyczne, a to nie wróżyło niczego dobrego.

Ostatnia kwarta zatem nie miała prawa radykalnie odmienić scenariusza. Faworytki publiczności pewnie zmierzały do celu i dzięki triumfowi z poczuciem spełnionego obowiązku mogą już odpoczywać. Podopieczne Wadima Czeczuro zaś zebrały kolejną lekcję, która być może w przyszłości zaprocentuje.



Wisła Can-Pack Kraków - Riviera Gdynia 88:57 (23:14, 21:15, 19:14, 25:14)

Wisła: Quigley 28, Żurowska 17, McCray 13, Pawlak 11, Tamane 10, Lavender 9.

Riviera: Johnson 17, Jakubiuk 11, Macko 8, Wilson 8, Szymczak-Górzyńska 7, Baryło 3, Małaszewska 3.



-----------------------------------------------------

źródło: www.sportowefakty.pl

foto: Krzysztof Porębski www.wislacanpack.pl

 

Czytany 557748 razy
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Trudno sobie wyobrazić lepszy sposób na spędzenie Nocy Świętojańskiej niż popłynięcie w wesołej,...
Półfinałowe spotkanie Ligi Futbolu Amerykańskiego okazało się meczem bez historii. Panthers Wrocław zdeklasowali...
Worek medali z mistrzostw Polski w Giżycku przywiozły gdyńskie gimnastyczki. Łącznie w kategoriach seniora i...
Sześć teamów rywalizowało na Zatoce Gdańskiej w niedzielę 9 czerwca w Morskich Regatach Konsulów. Jako pierwszy...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 212 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane