Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
W Treflu zmiany... - poniedziałek, 01, czerwiec 2020 12:43
Raków topi Arkę? - piątek, 26, czerwiec 2020 20:13
Tylko remis w Płocku! - sobota, 20, czerwiec 2020 15:18
Zwycięstwo z Zagłębiem przedłuża nadzieje! - wtorek, 23, czerwiec 2020 20:13

Arka Gdynia w ćwierćfinale Canal+ Ekstraklasa Cup! Wyróżniony

Najpierw zwycięstwo nad mistrzem Polski Piastem Gliwice, później porażka z Rakowem Częstochowa i wreszcie koncertowo zagrane derby Trójmiasta i... Arka Gdynia znalazła się w pierwszej ósemce drużyn Ekstraklasy.

Niestety, nie dotyczy to (póki co) drużyny Ireneusza Mamrota. Ta na swoją szansę musi poczekać do 31 maja.

W czasie epidemii koronawirusa nie mogą jeszcze odbywać się mecze realne, zatem póki co wielka ligowa piłka przeniosła się do sieci. Od 23 kwietnia trwa turniej Canal + Ekstraklasa Cup, w którym zespoły ekstraklasowe rywalizują ze sobą w popularnej grze FIFA-20. Każdą z drużyn prowadzi jeden z jej zawodników. Arką Gdynia gra, jak informowaliśmy Michał Nalepa. I gra z sukcesami.

Arka znalazła się w grupie C wraz z Piastem Gliwice, Rakowem Częstochowa oraz Lechią Gdańsk. Mecze w grupach rozgrywane są systemem brazylijskim, zespół, który zanotuje dwie porażki odpada z rywalizacji o ćwierćfinał.

Pierwszym rywalem Michała Nalepy był Martin Konczkowski prowadzący zespół mistrza Polski Piast Gliwice. Gracz Arki zagrał znakomicie, wypunktował rywala 3:1 po bramkach Marko Vejinovicia, i... Michała Nalepy. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gdynian. Jeden po drugim sunęły na bramkę Frantiska Placha ataki żółto-niebieskich. Pierwszego gola po rykoszecie zdobył Vejinović. Swoje szanse mieli też Oskar Zawada i Marcus da Silva. Tuż przed zejściem zawodników na przerwę, na 2:0 pięknym uderzeniem podwyższył sam Nalepa. Po wznowieniu gry Piast zaatakował, ale znakomicie spisywał się Pavels Steinbors, a przedpole czyścił Christian Maghoma. Mimo to gliwiczanom udało się w końcu przeprowadzić skuteczny kontratak, po którym kontaktową bramkę zdobył Patryk Tuszyński. Konczkowski cieszył się jednak tylko przez chwilę, bowiem akcję Arki golem zwieńczył ponownie Nalepa. Do końca Arka kontrolowała wydarzenia na boisku i uczyniła pierwszy poważny krok na drodze do awansu, wygrywając z mistrzem Polski 3:1.

W drugiej parze Raków Częstochowa, reprezentowany przez Jarosława Jacha pokonał 2:0 Lechię Gdańsk, którą grał Kacper Urbański. O awans do ćwierćfinału żółto-niebiescy zatem musieli stoczyć bój z częstochowianami.

Drugi dzień turnieju dla zawodników grupy C zaczął się jednak od meczu przegranych dzień wcześniej. Druga porażka eliminowała gracza z dalszej gry. Po szalonym starciu, w którym gliwiczanie przez 30 minut grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Jakuba Czerwińskiego mistrzowie Polski ulegli gdańszczanom 3:4 i odpadli z dalszych rozgrywek. Lechia dzięki zwycięstwu zachowała szansę na dalszą grę.

Drugie spotkanie dnia to mecz o promocję do ćwierćfinału. Naprzeciwko siebie stanęli zwycięzcy z dnia poprzedniego: Raków Częstochowa i Arka Gdynia. Jarosław Jach zaskoczył Nalepę zdobywając szybkie prowadzenie. Autorem gola był, podobnie, jak w pamiętnym meczu ligowym w Gdyni, Tomas Petrasek. Raków dominował całą pierwszą połowę, ale znakomicie spisywał się w bramce Steinbors. Arka próbowała, ale strzały jej zawodników albo mijały bramkę, albo lądowały na rękawicach Michała Gliwy. Nalepa wyrównał na początku drugiej połowy, za sprawą Oskara Zawady, ale Raków przetrzymał napór gdynian i po pięknym uderzeniu Miłosza Szczepańskiego zdobył drugą bramkę. Kluczowym momentem tego spotkania okazał się strzał w słupek Maghomy. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i po błędzie gdynian przy wprowadzaniu piłki do gry przejęli ją częstochowianie i po strzale Petra Schwarza Raków zapewnił sobie awans, wygrywając 3:1. O tym kto będzie drugą drużyną z tej grupy, która zagra w ćwierćfinale zadecydować więc miały derby Trójmiasta trzeciego dnia rozgrywek.

Michał Nalepa rozpoczął z impetem i Szybko objął prowadzenie po strzale Zawady. Najmłodszy uczestnik całego turnieju, piętnastoletni zawodnik Lechii szybko jednak wyrównał. Gola strzelił Maciej Gajos po akcji z Flavio Paixao. Nalepa z każdą kolejną akcją zyskiwał jednak wyraźną przewagę, jego ataki były coraz groźniejsze i efektem były kolejne bramki. Dwa razy jeszcze trafił Zawada, kompletując hat-tricka, po jednym golu dołożyli sam Nalepa oraz Fabian Serrarens. Jak żartował gracz Arki - było to pierwsze trafienie Niderlanczyka od początku jego gry w gdyńskim klubie.

Zwycięstwo 5:1 dało Arce upragniony awans do ćwierćfinału, ale o pierwsze miejsce w grupie C i rozstawienie w kolejnej rundzie Nalepa musiał raz jeszcze zmierzyć się z Jachem.

Świeżo zdobyty awans po wspaniałym zwycięstwie w derbach zdekoncentrował gracza Arki, który znów dał się zaskoczyć częstochowianinowi. Raków zdobył szybkie prowadzenie, za sprawą Sebastiana Musiolika, a po chwili ten sam zawodnik dołożył kolejną bramkę. Arka nie zdołała zareagować, gdy straciła przed przerwą jeszcze dwa gole, których autorem był Szczepański. Nalepie udało się odpowiedzieć dopiero w drugiej połowie, golem Zawady, ale Raków natychmiast podwyższył po trafieniu Piotra Malinowskiego. 5:1 w zasadzie przesądzało wynik, tym bardziej, że kolejną bramką dobił arkowców Schwarz. Żółto-niebiescy jednak zawsze grają do końca i Davit Schirtladze oraz Marcus da Silva zmniejszyli nieco rozmiary porażki. Ostatecznie Arka uległa 3:6. Raków zapewnił sobie pierwsze miejsce w grupie C. W ćwierćfinale Jarosław Jach zagra z Filipem Marchwińskim z Lecha Poznań, a Michał Nalepa o pierwszą czwórkę powalczy z Jakubem Żubrowskim reprezentującym Koronę Kielce, który wygrał rywalizację w grupie B i w opinii komentatorów Canal + jest głównym faworytem do wygrania całego turnieju.

 

Czytany 8921 razy
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Dział: Arka Gdynia
Ziemowit Bujko

tel. 606 924 771  

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Ta decyzja była jedynie kwestia czasu. Oczekiwali jej wszyscy, zarówno piłkarze, jak i kibice. 1 lipca na stronie...
Arka nie zagrała złego meczu, zwłaszcza w drugiej połowie jej gra mogła się podobać. Dwukrotnie ambitnie goniła...
Na trybuny wrócili kibice, a Arka wreszcie zagrała tak, jak od niej wszyscy oczekują. Żółto-niebiescy pokonali...
Pierwszego meczu w grupie spadkowej udało się Arce nie przegrać. Biorąc pod uwagę problemy personalne zespołu...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 422 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane