Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Mistrzowie biorą rewanż! Anwil wygrywa w ERGO Arenie.

Mistrzowie biorą rewanż! Anwil wygrywa w ERGO Arenie. Foto: Piotr Sukiennicki

W pierwszej rundzie rozgrywek, w Hali Mistrzów Trefl pokonał dwoma punktami Anwil Włocławek, sprawiając ne lada sensację. W niedzielne popołudnie w ERGO Arenie mistrzowie Polski wzięli srogi rewanż wygrywając 77:64.

Start gry należał do Michała Kolendy. Trójka, lay-up i kolejna trójka dały Treflowi osiem punktów i jedno oczko przewagi nad rywalami z Włocławka. W zespole gości dobry początek zanotował Krzysztof Sulima, który aż trzykrotnie trafił zza linii 6,75 m. Swoje oczka dołożyli też amerykańscy koszykarze Anwilu, Ricky Ledo oraz Shawn Jones, co pozwoliło gościom nie tylko na objęcie prowadzenia, ale zbudowanie nawet dość solidnej przewagi (10:17). Mistrzowie Polski skierowali swoją uwagę na starszego z braci Kolenda , a żółto-czarni świetnie na to zareagowali pod koniec kwarty. Duet Paweł Leończyk - Nana Foulland zaczął z powodzeniem grać pod koszem i dzięki temu sopocianie odrabiali straty. Kiedy na 28 sekund przed syreną ponownie trafił Nana, tablica wyników pokazała remis 20:20! Z takim rezultatem drużyny udały się na ławkę rezerwowych po pierwszej kwarcie.

Drugą część meczu goście rozpoczęli od zdobycia czterech punktów. Na taki obrót spraw odpowiedział rzutem za trzy Carlos Medlock, dla którego były to pierwsze punkty w spotkaniu. Anwil miał inicjatywę, ale nie potrafił odskoczyć na więcej niż cztery oczka. Dość niespodziewanie w tej części spotkania kluczowym zawodnikiem żółto-czarnych był Mikołaj Kurpisz. Niespełna 22-letni koszykarz zdobywał punkty, zbierał w ataku i obronie, a kiedy trafił za trzy trener gości Igor Milicić poprosił o przerwę (29:30). W kolejnej akcji niecelnie rzucał Chris Dowe, za to bezbłędny po drugiej stronie był Leończyk i Trefl wyszedł na prowadzenie! To rozjuszyło zespół mistrza Polski. Gracze Anwilu szybko odzyskali inicjatywę zdobywając aż dziewięć punktów z rzędu. Passę przerwał dopiero wsad Foulland'a, jednak na przerwę to goście schodzili z sześciopunktowym prowadzeniem (35:41).

W trzecią kwartę lepiej weszli goście. Kolejne oczka Sulimy oraz trójka Ledo sprawiły, że po raz pierwszy Anwil miał dwucyfrową przewagę punktową (35:46). Na taki obrót spraw zareagował trener Marcin Stefański, który skorzystał z czasu na żądanie. W następnych minutach gra wyrównała się, co przy korzystnym rezultacie odpowiadało gościom z Włocławka. Sygnał do ataku dla żółto-czarnych dał Łukasz Kolenda. Rozgrywający odważnie wchodził pod kosz, a kiedy po jednej z takich szarż był faulowany, sędziowie orzekli dwa rzuty wolne dla gracza z numerem "1". Przy pierwszym z nich piłka nie znalazła drogi do kosza, lecz drugi był już skuteczny. Było to jubileuszowe trafienie - w tym momencie Łukasz zanotował 600 punkt dla #sercasopotu. Ten wyczyn jeszcze bardziej umotywował rozgrywającego, który po chwili trafił za trzy i było już tylko 49:53. Po chwili kolejne oczka dorzucił jego brat Michał, a kiedy ponownie Łukasz bezbłędnie wykonał rzuty wolne sopocianie przegrywali zaledwie 53:55. Ostatnie słowo w tej części gry należało jednak do debiutującego w rozgrywkach Energa Basket Ligi McKenzi'ego Moore'a, który trafił za trzy. Dziesięć minut przed końcem spotkania, mimo wszystko, jego losy wciąż nie były rozstrzygnięte.

Pierwsze dwie i pół minuty czwartej odsłony to dobra gra Szymona Szewczyka. Kapitan "Rottweilerów" jako jedyny zawodnik na parkiecie zdobywał w tym czasie punkty, dzięki czemu Anwil odjechał na 8 oczek (55:63). Passę przerwała kolejna udana akcja starszego Kolendy, ale odpowiedź "Szewca" była natychmiastowa. Szymon nie mylił się także z rzutów wolnych. Mimo iż przez ponad sześć minut tej kwarty tylko on zdobywał punkty dla gości, to prowadzenie Anwilu powiększyło się o trzy oczka. Rozstrzygające były jednak następne 120 sekund. Trójki Chris'a Dowe'a i Ricky'ego Ledo oraz niecelne rzuty żółto-czarnych sprawiły, iż na półtorej minuty przed końcem Anwil był niemal pewny wygranej (6:75). W związku z tym trener Stefański postanowił dać szanse gry młodym zawodnikom Trefla - na parkiecie pojawili się Benjamin Didier-Urbaniak, Błażej Kulikowski, Daniel Ziółkowski i Sebastian Rompa. Temu ostatniemu udało się nawet zapisać na swoim koncie dwa oczka, jednak nie odmieniło to losów meczu.Najwięcej punktów dla żółto-czarnych, po 15, zdobyli Paweł Leończyk i Michał Kolenda. Double-double (12 pkt., 10 zb.) zanotował Nana Foulland. Identyczne osiągnięcie miał po drugiej stronie boiska Shawn Jones. Pięciu graczy z Włocławka uzyskało dwucyfrową zdobycz punktową, a najwięcej (16) zgromadził McKenzie Moore.

Rywalizację z trybun obserwowało 4702 osoby, co jest aktualnie drugim wynikiem frekwencyjnym w tym sezonie Energa Basket Ligi!

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki

  • PSK_0002PSK_0002
  • PSK_0003PSK_0003
  • PSK_0008PSK_0008
  • PSK_0013PSK_0013
  • PSK_0015PSK_0015
  • PSK_0021PSK_0021
  • PSK_0024PSK_0024
  • PSK_0025PSK_0025
  • PSK_0028PSK_0028
  • PSK_0033PSK_0033
  • PSK_0037PSK_0037
  • PSK_0042PSK_0042
  • PSK_0049PSK_0049
  • PSK_0061PSK_0061
  • PSK_0063PSK_0063
  • PSK_0071PSK_0071
  • PSK_0072PSK_0072
  • PSK_0075PSK_0075
  • PSK_0083PSK_0083
  • PSK_0085PSK_0085
  • PSK_0090PSK_0090
  • PSK_0092PSK_0092
  • PSK_0097PSK_0097
  • PSK_0098PSK_0098
  • PSK_0106PSK_0106
  • PSK_0110PSK_0110
  • PSK_0114PSK_0114
  • PSK_0117PSK_0117
  • PSK_0120PSK_0120
  • PSK_0121PSK_0121
  • PSK_0130PSK_0130
  • PSK_0139PSK_0139
  • PSK_0151PSK_0151
  • PSK_0153PSK_0153
  • PSK_0158PSK_0158
  • PSK_0162PSK_0162
  • PSK_0170PSK_0170
  • PSK_0173PSK_0173
  • PSK_0175PSK_0175
  • PSK_0177PSK_0177
  • PSK_0187PSK_0187
  • PSK_0207PSK_0207
  • PSK_0246PSK_0246
  • PSK_0249PSK_0249
  • PSK_0251PSK_0251
  • PSK_0275PSK_0275
  • PSK_0279PSK_0279
  • PSK_0289PSK_0289
  • PSK_0293PSK_0293
  • PSK_0320PSK_0320
  • PSK_0348PSK_0348
  • PSK_0353PSK_0353
  • PSK_0355PSK_0355
  • PSK_0359PSK_0359
  • PSK_0373PSK_0373
  • PSK_0381PSK_0381
  • PSK_0388PSK_0388
  • PSK_0392PSK_0392
  • PSK_0395PSK_0395
  • PSK_0419PSK_0419
  • PSK_0442PSK_0442
  • PSK_0447PSK_0447
  • PSK_0449PSK_0449
  • PSK_0454PSK_0454
  • PSK_0460PSK_0460
  • PSK_0470PSK_0470
  • PSK_0471PSK_0471
  • PSK_0480PSK_0480

 

Trefl Sopot – Anwil Włocławek 77:64 (20:20, 15:21, 18:17, 11:19).

 

Trefl: Paweł Leończyk 15, Michał Kolenda 15, Nana Foulland 12 (10 zb.), Carlos Medlock 5, Cameron Ayers 0 oraz Łukasz Kolenda 9, Mikołaj Kurpisz 6, Sebastian Rompa 2, Witalij Kowalenko 0, Benjamin Didier-Urbaniak, Daniel Ziółkowski 0, Błażej Kulikowski 0.

Trener: Marcin Stefański

 

Anwil: Ricky Ledo 14, Chris Dowe 13, Krzysztof Sulima 12, Shawn Jones 12 (10 zb.), Michał Sokołowski 1 oraz McKenzie Moore 16, Szymon Szewczyk 9, Rolands Freimanis 0, Igor Wadowski 0, Adam Piątek 0.

Trener: Igor Milicić

 

Sędziowie: J. Zamojski, R. Putyra, M. Sosin

 

Widzów: 4702

 

 

Z hali ERGO Arena: Piotr SUKIENNICKI,

Foto: autor

Czytany 8030 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Trefl Sopot
Piotr Sukiennicki

601 224 558

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Ze względu na aktualną sytuację związaną z rozprzestrzeniającym się koronawirusem SARS-CoV-2 i wprowadzeniem...
- Zwracaliśmy uwagę, że do rozegrania sezonu do końca, konieczne było nie tylko przesunięcie EURO, ale także...
Europejska federacja rugby zawiesiła wszystkie rozgrywki do 15 kwietnia. Powodem jest koronawirus. W związku z tym...
12 marca jeszcze wydawało się, że to tylko przejściowy kłopot, że minie i że uda się dokończyć rozgrywki, w...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 214 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane