Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Cud się nie zdarzył, Arka w I lidze! - poniedziałek, 06, lipiec 2020 19:01
W Treflu zmiany... - poniedziałek, 01, czerwiec 2020 12:43

Święci Mikołaje! Porażka Arki we Wrocławiu Wyróżniony

  • niedziela, Paź 27 2019
  • Napisał 
Święci Mikołaje! Porażka Arki we Wrocławiu Foto: www.arka.gdynia.pl, Agata Konkol

Jest druga minuta gry. Pavels Steinbors wznawia grę gdynian, podając do Michała Nalepy. Ten jednak przewraca się na śliskiej murawie. Do bezpańskiej piłki podbiega Jakub Łabojko i podaje ją do Michała Chrapka. Napastnik Śląska strzela niezbyt mocno i Steinbors spokojnie w przysiadzie czeka na piłkę.

Na drodze tejże staje jednak noga Christiana Maghomy, która zmienia trajektorię lotu, a siedzący na ziemi bramkarz Arki może już tylko odprowadzić wzrokiem zmierzającą nieuchronnie do siatki futbolówkę.

Fatalne błędy w obronie i nieopisany pech sprawiły, że na początku drugiej połowy piłkarze Arki, podobnie jak w derbach, przegrywali 0:2. Tym razem jednak historia się nie powtórzyła i nie udało się dogonić wyniku.

Niedzielny mecz we Wrocławiu oczywiście nie mógł nieść za sobą większego ładunku emocjonalnego, niż Derby Trójmiasta. Niestety trzeba stwierdzić, że był przeciętny, a dodatkowo boli główny powód porażki ekipy z Gdyni – własne błędy. 

Spotkanie zaczęło się dla żółto-niebieskich fatalnie. Śliska murawa spowodowała upadek Michała Nalepy, piłkę przejął Łabojko i podał do  Chrapka. Ten oddał strzał, który być może obroniłby Steinbors, gdyby nie rykoszet po nodze Maghomy. Cóż, taki jest futbol. Do końca pierwszej połowy na boisku dominował Śląsk i wracał do szatni z zasłużonym prowadzeniem. W drugiej połowie wydarzyło się coś mocno rozczarowującego. Arka ponownie straciła gola, ponownie po błędzie w okolicach własnego pola karnego. Tym razem Marko Vejinović podał prosto pod nogi Roberta Picha. Ten zagrał do Erika Exposito, a napastnik gospodarzy wbił piłkę do siatki. Żółto-niebiescy doszli do głosu, zaczęli nacierać, lecz wystarczyło to tylko na jedną bramkę. Vejinović zamienił jedenastkę podyktowaną przez zagranie piłki ręką na gola.

Nie starczyło już czasu na odrobienie strat, a Arkowcy przegrali na własne życzenie. Sprezentowali rywalom dwie asysty drugiego stopnia, a gospodarze nie potrzebowali do szczęścia niczego więcej. Wyjazd do Wrocławia był jednym z upadków, lecz może wzlotem będzie następny mecz z Legią? Wskazywałaby na to typowa logika Ekstraklasy...

Galeria zdjęć z meczu, Foto: arka.gdynia.pl, Agata Konkol

 

PKO Bank Polski Ekstraklasa, 13. kolejka: 

Śląsk Wrocław - Arka Gdynia  2:1 (1:0)



1:0  Chrapek 2',

2:0 Exposito 59',

2:1 Vejinović 81' k

 

Śląsk: Putnocky - Broź, Golla, Puerto (83' Pawelec), Stiglec, Łabojko, Mączyński, Pich, Chrapek (66' Radecki), Płacheta (90' Hołownia), Exposito.

 

Arka: Steinbors - Zbozień, Maghoma, Marciniak, Wawszczyk (87' Antonik), Vejinović, Nando, Nalepa (74' Siemaszko), Busuladzić, Jankowski (71' da Silva), Skhirtladze

 

Żółta kartka: Golla, Łabojko (Śląsk) – Skhirtladze (Arka)

 

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

 

Widzów: 10532

 

 

Na podstawie transmisji w Canal+: Radosław KARWACKI-BASISTA

Foto: arka.gdynia.pl, Agata Konkol

Czytany 4475 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Arka Gdynia
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Wiśle Płock do utrzymania się wystarczyło zdobycie zaledwie jednego punktu w czterech pozostałych do rozegrania...
W 6 minucie Arka zdobyła piękną bramkę z rzutu wolnego po nieco problematycznym faulu (ale tyle już razy w tym...
Ta decyzja była jedynie kwestia czasu. Oczekiwali jej wszyscy, zarówno piłkarze, jak i kibice. 1 lipca na stronie...
Arka nie zagrała złego meczu, zwłaszcza w drugiej połowie jej gra mogła się podobać. Dwukrotnie ambitnie goniła...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 254 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane