Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Bezlitośni przyjaciele! - sobota, 10, sierpień 2019 20:10
Zamiast karnego... drugi gol! - poniedziałek, 29, lipiec 2019 20:21

Znowu zadecyduje piąty mecz! Rottweilery wyrównały wynik Wyróżniony

  • czwartek, Maj 23 2019
  • Napisał 
Jeden Florence wiosny nie czyni. Mimo rekordu Amerykanina Arka przegrała drugi mecz w serii Jeden Florence wiosny nie czyni. Mimo rekordu Amerykanina Arka przegrała drugi mecz w serii Foto: plk.pl, Piotr Kieplin/Anwil

38 punktów, najwięcej w historii swoich występów w Energa Basket Lidze uzyskał James Florence. I co z tego, skoro nie wystarczyło Arce do odniesienia trzeciego zwycięstwa nad Anwilem?!

Gdynianie od początku spotkania chcieli narzucić swój rytm gry i po trafieniach Dariusza Wyki oraz oczywiście Florence’a było już 10:3. Włocławianie później ciągle byli blisko, bo ważne akcje kończyli Szymon Szewczyk i Michał Michalak. Uaktywnił się też Chase Simon - po jego zagraniu 3+1 był remis! Kolejny rzut Szewczyka ustawił wynik spotkania po 10 minutach na 26:25. Florence oraz Josh Bostic w drugiej kwarcie sprawiali, że Arka wracała na prowadzenie. Z drugiej strony świetnie prezentował się Aaron Broussard - to on był liderem Anwilu. W pewnym momencie goście zanotowali jednak małą serię 6:0 i byli w stanie uciec nawet na siedem punktów. Florence był nie do zatrzymania - to dzięki jego trójce zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza wygrywał po pierwszej połowie 52:42.

MVP sezonu zasadniczego, Florence był nie do zatrzymania również od początku trzeciej kwarty, a gdynianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Nadzieję zespołowi z Włocławka dawał jednak Michał Ignerski, a po zagraniu Broussarda włocławianie przegrywali już tylko trzema punktami. Po chwili ten sam zawodnik doprowadził do remisu! W konsekwencji po 30 minutach to Anwil prowadził - 67:66.

Po kolejnej trójce Walerija Lichodieja zespół trenera Igora Milicicia uciekł nawet na osiem punktów w czwartej kwarcie. Ciągle odpowiadał na to Florence, który trafiał trójki z niesamowitych pozycji. Arka się nie poddawała, a po akcji Bostica na niespełna dwie minuty przed syreną przegrywała zaledwie punktem! Gdyby Amerykanin trafił dodatkowy rzut wolny, byłby remis. Pół minuty później Josh rzucał z dystansu. Gdyby trafił Arka prowadziłaby dwoma oczkami. Końcówka była niesamowicie emocjonująca. Akcję mającą trwać 1,1 sekundy wykończył Simon. Po chwili trójki nie trafił Florence. Kluczowe jednak okazały się rzuty wolne Broussarda i Jarosława Zyskowskiego. Ostatecznie Anwil wygrał 90:85 i doprowadził do wyrównania w serii! W niedzielę w Gdyni wszystko zatem zacznie się od nowa i... skończy! Kto wygra awansuje do finału, gdzie już czeka Polski Cukier Toruń, który 3:0 pokonał Stelmet.

Najlepszym graczem gospodarzy był Aaron Broussard z 25 punktami, 4 zbiórkami i 3 asystami. James Florence zanotował dla gości 38 punktów i 4 asysty. Wyrównał tym samym rekord sezonu. Takim samym wyczynem mógł się pochwalić zawodnik Miasta Szkła Krosno, Jabarie Hinds. Josh Bostic rzucił 18 punktów.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: plk.pl, Piotr Kieplin/Anwil

 

Anwil Włocławek – Arka Gdynia 90:85 (26:25, 6:27, 25:14, 23:19)

 

Anwil: Broussard 25, Lichodiej 16, Ignerski 10, Simon 8, Almeida 8, Łączyński 7, Szewczyk 7, Zyskowski 6, Michalak 3.

Trener: Igor Milicic.

 

Arka: Florence 38, Bostic 18, Garbacz 7, Łapeta 6, Ginyard 5, Szubarga 5, Wołoszyn 2, Wyka 2, Ponitka 2, Dulkys 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

 

Sędziowie: M. Ćmikiewicz, A. Wierzman, Ł. Andrzejewski

 

 

 

Na podstawie transmisji w Polsat Sport Extra: Ziemowit BUJKO

Foto: plk.pl, Piotr Kieplin/Anwil

Czytany 646 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

 

 

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Prawdziwy rollercoaster przeżyło ponad 10 tys. kibiców, którzy przyszli na stadion przy u. Olimpijskiej....
Świadomość wagi tego spotkania od początku jakby pętała Polakom nogi. Tak bardzo chcieli jak najszybciej...
Wygrał igrzyska olimpijskie, wygrał dwa razy mistrzostwa świata. Nie mógł nie wygrać w Gdyni. Ale w jakim...
Cztery mecze i tylko jeden punkt. Arka Gdynia „umocniła się” na ostatniej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 200 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane