Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Bezlitośni przyjaciele! - sobota, 10, sierpień 2019 20:10
Zamiast karnego... drugi gol! - poniedziałek, 29, lipiec 2019 20:21

Kostka Upshawa, kolano Szubargi i... porażka w Hali Mistrzów Wyróżniony

Kostka Upshawa, kolano Szubargi i... porażka w Hali Mistrzów Foto: plk.pl, Piotr Kieplin/Anwil

Strata piłki po bilardzie pod własnym koszem, podanie Josha Bostica do... Kamila Łączyńskiego i... kolano Krzysztofa Szubargi, to drobne niuanse, które zadecydowały o porażce Arki w trzecim spotkaniu w serii z Anwilem.

Gdynianie po przestoju w drugiej kwarcie, pomimo utraty Roberta Upshawa, który już w pierwszej kwarcie skręcił kostkę, ambitnie gonili wynik, byli blisko wyrównania, ale nie dali rady wyrównać i ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. W serii do trzech zwycięstw prowadzą jednak 2:1 i w czwartkowy wieczór zamierzają zakończyć półfinałowe zmagania. 

Goście rozpoczęli spotkanie od trafiania z dystansu - po trójce Jamesa Florence’a było już 9:3. Bardzo szybko dość groźnie wyglądającej kontuzji doznał wspomnany Upshaw, i Arka musiała sobie radzić bez niego. Anwil zaczął odrabiać straty - dzięki zagraniu Aarona Broussarda był już remis. Sytuacja zmieniała się kilkakrotnie, ale akcja Bostica oznaczała prowadzenie gdynian po 10 minutach 24:21.

Na początku drugiej kwarty do remisu doprowadził Ivan Almeida, a przewagę dla swojej drużyny zdobywał Jarosław Zyskowski. Jego kolejne trafienie dało później nawet siedmiopunktowe prowadzenie zespołowi trenera Igora Milicicia. Goście mieli problemy w ofensywie, a Anwil potrafił to dobrze wykorzystać. Po pierwszej połowie włocławianie wygrywali 45:36.

Od początku trzeciej kwarty Arka starała się odrabiać straty, a wyróżniał się Bartłomiej Wołoszyn. Po późniejszych trafieniach Bostica zbliżyła się nawet na cztery punkty. To nie był koniec - Amerykanin stawał na linii rzutów wolnych, dzięki czemu gdynianie byli niezwykle blisko remisu. Anwil odpowiedział małą serią 6:0, a dzięki akcji wykończonej przez Szymona Szewczyka po 30 minutach było 65:57.

W czwartej kwarcie goście znowu zbliżali się najpierw na pięć punktów, a następnie nawet na dwa po trójce Marcusa Ginyarda. Reagował na to Chase Simon, co dawało trochę spokoju gospodarzom. Końcówka była zacięta, ale to włocławianie mieli inicjatywę. Kluczową piłkę w podkoszowym ścisku, po wspomnianym na wstepie "bilardzie" wykończył Zyskowski. Ostatecznie Anwil wygrał 87:79 i przegrywa już tylko 1-2 w półfinale Energa Basket Ligi.

Po 16 punktów dla gospodarzy zanotowali Jarosław Zyskowski i Aaron Broussard. W ekipie gości najlepszy był James Florence z 21 punktami. Double double (19 punktów, 10 zbiórek) zaliczył Josh Bostic.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: plk.pl, 

 

Anwil Włocławek – Arka Gdynia 87:79 (21:24, 24:12, 20:21, 22:22)

 

Anwil: Broussard 16, Zyskowski 16, Lichodiej 14, Almeida 13, Simon 11, Szewczyk 11, Ignerski 4, Łączyński 2, Michalak 0.

Trener: Igor Milicić.

 

Arka: Florence 21, Bostic 19, Wołoszyn 10, Ginyard 10, Dulkys 8, Szubarga 3, Wyka 3, Łapeta 2, Upshaw 2, Ponitka 1, Garbacz 0, Kamiński 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz.

 

Sędziowie: J. Zamojski, Ł. Jankowski, K. Nowak.

Czytany 697 razy
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Ziemowit Bujko

tel. 606 924 771  

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

 

 

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Prawdziwy rollercoaster przeżyło ponad 10 tys. kibiców, którzy przyszli na stadion przy u. Olimpijskiej....
Świadomość wagi tego spotkania od początku jakby pętała Polakom nogi. Tak bardzo chcieli jak najszybciej...
Wygrał igrzyska olimpijskie, wygrał dwa razy mistrzostwa świata. Nie mógł nie wygrać w Gdyni. Ale w jakim...
Cztery mecze i tylko jeden punkt. Arka Gdynia „umocniła się” na ostatniej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 220 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane