Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Jeszcze tli się nadzieja... - niedziela, 16, czerwiec 2019 19:35
Rekiny za szybkie dla gdańszczan!!! - niedziela, 09, czerwiec 2019 18:11
Jeziorowcy bez szans z Jastrzębiami! - poniedziałek, 03, czerwiec 2019 00:52

Frajerska przegrana na własne życzenie Wyróżniony

Frajerska przegrana na własne życzenie Foto: Piotr Sukiennicki

Po sezonie zasadniczym nikt nie miał złudzeń. Arka wyraźnie odstaje od elity i zapewne się z nią pożegna. Trzy pierwsze spotkania w ramach strefy spadkowej dały kibicom nadzieję. Pięć kolejnych porażek sprawiło jednak, że jest ona coraz słabsza.

Sytuacja w tabeli mocno się jednak skomplikowała i przy sprzyjających okolicznościach gdynianie mają jeszcze realne szanse na grę w barażach. Mogli sobie tę szansę zagwarantować dziś. Musieli jednak pokonać zdecydowanego lidera grupy spadkowej MKS Kalisz i liczyć na porażkę Stali Mielec w meczu z Energą Wybrzeżem.

Do 20 minuty mecz był wyrównany i nie było widać różnicy, która dzieli oba zespoły w tabeli. Żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać większej przewagi i prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Grzechem gdynian było nieodpowiedzialne zachowanie się po uzyskaniu prowadzenia. Zamiast starać się spokojnie rozegrać kolejną akcję próbowali jak najszybciej zdobyć bramkę z nieprzygotowanych kontrataków, co kończyło się stratami piłki, a w konsekwencji bramek, po skutecznych zagraniach gości. Na ławce Arki pojawił się lód, który zawodnicy przykładali sbie na karki. Może, gdyby przyłożyli go na rozgrzane głowy, wynik przed przerwą byłby inny. Tymczasem z prowadzenie 11:10 w pięć minut zrobiło się 11:14. Przed przerwą goście dorzucili jeszcze jedną bramkę przewagi i zeszli do szatni z czterobramkowym zapasem.

Czego, jak czego, ale serca do walki zawodnikom Arki odmówić nie można. Drugą połowę zagrali bardzo ambitnie i mimo iż pierwsza bramka po przerwie należała do gości, dzięki fantastycznej postawie w bramce Macieja Pieńczewskiego po szybkich atakach głównie Michała Skwierawskiego i Rafała Rychlewskiego na nieco ponad kwadrans przed końcem doprowadzili do remisu (22:22). Obie ekipy walczyły łeb w łeb, a po trafieniu tego ostatniego w 56 minucie, miejscowi wyszli nawet na prowadzenie 28:27. Niestety, chwile później czerwoną kartkę ujrzał Krzysztof Jasowicz, a kaliszanie rzucili trzy bramki z rzędu (28:30). To jednak nie załamało zawodników Dawida Nilssona. Trzeci faul popełnił także Artur Bożek i również ujrzał czerwony kartonik, a rzut karny na bramkę zamienił Rychlewski. Do końca pozostała niespełna minuta, gdy piłkę po nieskutecznej akcji Energi odzyskali arkowcy. Tym razem nie chcieli popełnić błędu z podobnej sytuacji, jaką mieli w meczu przeciwko Enerdze Wybrzeże Gdańsk przed kilkunastoma dniami, gdy próbowali zagrać o zwycięstwo i szybko rozegrali akcję. Dziś postanowili doprowadzić do remisu i szukać szczęścia w karnych. Długo rozgrywali piłkę, próbując wypracować sobie pewną sytuację do rzutu. Niestety, zamiar Dawida Przysieka odczytał Michał Bałwas, przechwycił jego podanie i pomknął z kontrą na gdyńską bramkę pokonując po raz szósty Pieńczewskiego, czym przypieczętował wygraną swojej drużyny 31:29. Szkoda, bo to już co najmniej drugi mecz frajersko przegrany w końcówce przez gdyński zespół.

Na szczęście wieczorem z Mielca napłynęła krzepiąca wieść: Stal przegrała z gdańszczanami 23:24 i kwestia kolejności na dwóch ostatnich w tabeli pozostaje otwarta. Przy czym, zwycięstwo w Gdańsku, niezależnie od wyniku rywali, da Arce baraż.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki

  • PSK_0023PSK_0023
  • PSK_0035PSK_0035
  • PSK_0038PSK_0038
  • PSK_0056PSK_0056
  • PSK_0060PSK_0060
  • PSK_0071PSK_0071
  • PSK_0073PSK_0073
  • PSK_0087PSK_0087
  • PSK_0107PSK_0107
  • PSK_0114PSK_0114
  • PSK_0115PSK_0115
  • PSK_0123PSK_0123
  • PSK_0131PSK_0131
  • PSK_0135PSK_0135
  • PSK_0146PSK_0146
  • PSK_0154PSK_0154
  • PSK_0167PSK_0167
  • PSK_0181PSK_0181
  • PSK_0191PSK_0191
  • PSK_0194PSK_0194
  • PSK_0215PSK_0215
  • PSK_0225PSK_0225
  • PSK_0228PSK_0228
  • PSK_0234PSK_0234

 

Arka Gdynia - Energa MKS Kalisz 29:31 (14:18)


Arka: Pieńczewski, Ram - Rychlewski 8, Kamyszek 7, Skwierawski 4, Przysiek 4, Jamioł 3, Jasowicz 1, Brukwicki 1, Wolski 1 oraz Lisiewicz, Dworaczek, Wołowiec.
Karne: 4/4.
Kary: 14 min.

Trener: Dawid Nilsson

 

Energa MKS: Zakreta, Padasinow, Potocki - Bałwas 6, Drej 6, Szpera 5, Krytski 4, Kniaziew 3, Adamczak 2, Pilitowski 2, Czerwiński 1, Wojdak 1, Bożek 1 oraz Kwiatkowski.
Karne: 5/5.
Kary: 8 min.

Trener: Patrik Liljestrand

 

Czerwone kartki: Krzysztof Jasowicz (Arka) 56' – Artur Bożek (Energa MKS) 59'. Obaj z gradacji kar.

 

Sędziowie: D. Mroczkowski, J. Mroczkowski (Sierpc).

 

Widzów: 70 

 

 

Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr Sukiennicki

Czytany 903 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ziemowit Bujko

tel. 606 924 771  

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Trudno sobie wyobrazić lepszy sposób na spędzenie Nocy Świętojańskiej niż popłynięcie w wesołej,...
Półfinałowe spotkanie Ligi Futbolu Amerykańskiego okazało się meczem bez historii. Panthers Wrocław zdeklasowali...
Worek medali z mistrzostw Polski w Giżycku przywiozły gdyńskie gimnastyczki. Łącznie w kategoriach seniora i...
Sześć teamów rywalizowało na Zatoce Gdańskiej w niedzielę 9 czerwca w Morskich Regatach Konsulów. Jako pierwszy...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 244 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane