Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Gdzie ci chłopcy z Ligi Mistrzów?! - sobota, 23, marzec 2019 20:46
Koniec pięknego snu... MH Automatyki - środa, 06, marzec 2019 21:05
Po falstarcie Bałtyk wygrywa! - sobota, 16, marzec 2019 19:45
Klęska Arki w Sopocie na inaugurację sezonu! - sobota, 16, marzec 2019 20:56
Stal za twarda dla Arki! - niedziela, 17, marzec 2019 18:13

Legia nie była lepsza, była cwańsza! Wyróżniony

  • sobota, Mar 09 2019
  • Napisał 
Legia nie była lepsza, była cwańsza! Foto: Ziemowit BUJKO

Jeszcze nie tak dawno marzenie, by na 90-lecie klubu znaleźć się w gronie ośmiu zespołów walczących o tytuł mistrza Polski wydawało się całkiem realne. Tymczasem po pięciu rozegranych w tym roku spotkaniach Arka pozostaje bez choćby punktu i coraz bardziej osuwa się w dół ligowej tabeli.

Można (czasem nawet całkiem słusznie) bronić piłkarzy Arki w kontekście ich gry z ostatnich kilku spotkań. Tutaj pech, tam dobry mecz i brak skuteczności pod bramką, tu znowu brak farta. Ligowe punkty są jednak dla każdego klubu niczym tlen i trzeba je zdobywać bez względu na szczęście. Za kilkanaście lat praktycznie nikt nie będzie pamiętał tego spotkania, a do przypomnienia sobie dyspozycji żółto-niebieskich z sezonu 2018/19 będzie wystarczył prędki rzut oka na tabelę Ekstraklasy. A na niej Arka prezentuje się coraz gorzej...

Marzenia o Arce w górnej ósemce znikają tak szybko, jak trawa z płyty boiska. Na ten moment przestrzeń w promieniu kilku metrów od bramki przypomina bardziej klepisko, niż murawę z prawdziwego zdarzenia. Reszta pola gry również jest w opłakanym stanie, zupełnie jak gra Arki podczas pierwszej połowy spotkania. Gospodarze nie byli w stanie się przedostać na połowę swoich rywali, Legia kontrolowała mecz. Do gwizdka sędziego wieńczącego koniec pierwszej połowy utrzymał się jednak bezbramkowy remis. W drugiej części spotkania warszawiakom udało się w miarę szybko pokonać dwukrotnie Pavelsa Steinborsa. Najpierw w 59 minucie Carlitos posłał piłkę z dystansu w okienko. Arka, jak to ostatnio bywa, obudziła się po straceniu bramki. Bardzo dogodną okazję zmarnował Michael Olczyk, a parę chwil później goście wyprowadzili kontrę, po której Sandro Kulenović wpakował piłkę do bramki. Nadzieję na wyrównanie wyniku dał Maciej Jankowski strzelając gola głową i trener zdecydował się na ożywienie ataku przez wprowadzenie na boisko Luki Zarandii i Rafała Siemaszki. Gruzin starał się trochę w swoim stylu podryblować i wnieść świeżość do ataków Arki, lecz był często faulowany. Popularny „Siema” natomiast nie znalazł się w idealnej sytuacji do zdobycia bramki. Taką perfekcyjną okazję dostał od losu Tadeusz Socha. Chybił jednak z odległości kilku metrów ku rozczarowaniu swoim i ponad siedmiu tysięcy osób zgromadzonych na stadionie. Strzał ten podsumował cały występ prawego obrońcy gospodarzy. Arka walczyła i naciskała do samego końca spotkania, lecz czas skutecznie podkradali im legioniści i w konsekwencji dowieźli zwycięstwo na wyjeździe.

Kolejnych pięć spotkań dzieli Arkę i koniec sezonu zasadniczego Ekstraklasy. Gdynianie tracą 11 punktów do górnej ósemki tabeli, która jeszcze parę miesięcy temu była realnym celem. Zapowiada się kolejna nerwowa walka o utrzymanie na wiosnę. Następna okazja do zakończenia ciężkiego okresu i złapanie oddechu to wyjazdowy mecz przyjaźni z Zagłębiem Lubin. Gdynianie zmierzą się z „miedziowymi” już za tydzień, w niedzielę o 15:30. Miejmy nadzieję, że do tego czasu ktoś w klubie użyje radia, by nadać sygnał SOS. W przeciwnym wypadku Arka może opaść na samo dno ekstraklasowego morza... 

 

LOTTO Ekstraklasa, 25. kolejka:

Arka Gdynia  - Legia Warszawa 1:2 (0:0)


0:1 Carlitos 59',

0:2 Kulenović 64'

1:2 Jankowski 68'

 

Arka: Steinbors - Zbozień (14' Socha), Maghoma, Marić, Marciniak, Deja, Vejinović, Jankowski, Janota, Olczyk (68' Zarandia), Kolev (73' Siemaszko).

Trener: Zbigniew Smółka.

 

Legia:  Majecki - Stolarski, Jędrzejczyk, Wieteska, Hlousek, Martins (74' Astiz), Cafu, Kucharczyk, Carlitos (68' Agra), Nagy (80' Medeiros), Kulenović.

Trener: Ricardo Sa Pinto

 

Żółte kartki: Socha (Arka) - Martins, Cafu, Astiz (Legia)

 

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

 

Widzów: 7129

 

 

Ze Stadionu Miejskiego: Radosław KARWACKI-BASISTA

Foto: Ziemowit BUJKO

Czytany 88 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Arka Gdynia
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Blisko 20 tysięcy uczestników z ponad 1 600 drużyn. 3 tygodnie rywalizacji, 38 dni turniejowych w 16 województwach...
W ubiegłym tygodniu rozpoczął się proces wymiany murawy na Stadionie Miejskim w Gdyni. Najpóźniej w drugim...
Zanosiło się na dużą niespodziankę. Jeszcze w połowie IV kwarty goście prowadzili nawet ośmioma punktami....
Czy po wyjazdowym meczu w Lubinie można było spodziewać się fajerwerków? Raczej nie. Czy było czym się...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 194 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane