Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
W Treflu zmiany... - poniedziałek, 01, czerwiec 2020 12:43
Raków topi Arkę? - piątek, 26, czerwiec 2020 20:13
Tylko remis w Płocku! - sobota, 20, czerwiec 2020 15:18

Sroga lekcja od mistrzów Polski! Wyróżniony

  • poniedziałek, Lut 25 2019
  • Napisał 

W poprzednim spotkaniu triumf gdańszczan w Tychach. W Olivii goście pałający żądzą rewanżu, tymczasem... Zaczęło się obiecująco, już w 23 sekundzie zawodnicy MH Automatyki wyszli na prowadzenie...

Obronę mistrzów Polski rozmontowali Petr Polodna i Jan Steber, a całą akcję zakończył bramką Josef Vitek. Ryk czterech tysięcy kibiców na trybunach wstrząsnął Olivią. To jednak, jak się okazało były miłe złego początki. Tyszanie nie załamali się i pokazali, że potrafią grać pod presją. W 10. minucie na tablicy świetlnej widniał remis, bo Evana Cowleya strzałem w krótki róg zaskoczył Michael Cichy.  

Trener Andrej Husau narzekał, że w ćwierćfinałowych starciach z gdańszczanami, jego podopieczni fatalnie rozgrywali przewagi. Miał ku temu podstawy, bo trójkolorowym nie udało się wykorzystać żadnego z trzynastu takich okresów. Przełamanie przyszło w starciu z MH Automatyką Gdańsk. W 12. i 15. minucie mistrzowie Polski wykorzystali dwa okresy gier w przewagach (bramki Alexandra Szczechury i Michała Kotlorza) i zaczęli dyktować warunki. 

Na początku drugiej odsłony na 4:1 podwyższył Filip Komorski, i wyglądało na to że zawodnicy Marka Ziętary już się nie podniosą. Tymczasem udało im się złapać kontakt z rywalem, w czym niezwykle pomocne okazały się trafienia autorstwa Vitka i Robina Malý'ego. Co prawda krótko po trafieniu czeskiego obrońcy, piątego gola dla gości zdobył Bartłomiej Jeziorski, jednak jeszcze przed przerwą sposób ma Johna Murraya znalazł Jegor Rożkow

Losy spotkania rozstrzygnęły się w trzeciej odsłonie. W ciągu zaledwie 71 sekund strzegący gdańskiej bramki, bohater meczu w Tychach, Cowley dwukrotnie wyciągał gumę z sieci. To załamało miejscowych, a trójkolorowi byli już o krok od zwycięstwa. Na niespełna pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarzy ósmą bramką dobił Szczechura. Mistrzowie Polski wzięli srogi rewanż i wyrównali stan rywalizacji, a jako, że następne spotkanie odbędzie się w Tychach ich szanse na zwycięstwo w pojedynku mocno wzrosły. 


MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy 4:8 (1:3, 3:2, 0:3) 

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:2


1:0 - Josef Vítek - Jan Steber, Petr Polodna (00:23),
1:1 - Michael Cichy (10:00),
1:2 - Alexander Szczechura - Bartłomiej Pociecha, Filip Komorski (11:07, 5/4),
1:3 - Michał Kotlorz - Adam Bagiński, Jarosław Rzeszutko (14:13, 5/4),
1:4 - Filip Komorski - Michael Kolarz, Tomáš Sýkora (22:55),
2:4 - Josef Vítek - Petr Polodna, Jan Steber (25:59),
3:4 - Robin Malý - Josef Vítek, Petr Polodna (29:29, 4/3),
3:5 - Bartłomiej Jeziorski - Jakub Witecki, Jarosław Rzeszutko (32:55),
4:5 - Jegor Rożkow - Aleksandr Gołowin, Michaił Samusienka (37:54),
4:6 - Alaksandr Jeronau - Michał Kotlorz, Tomáš Sýkora (47:11),
4:7 - Bartłomiej Jeziorski - Jakub Witecki, Radosław Galant (48:22),
4:8 - Alexander Szczechura -  Bartłomiej Pociecha (55:13, 5/4). 


MH Automatyka Gdańsk: Cowley - Dolny, Malý; Steber (2), Polodna, Vitek (2) – Tieslukiewicz (4), Krasowskij; Jełakow, Rożkow, Gołowin – Pastryk (2), Lehmann; Danieluk, Rompkowski (2), Marzec (2) – Leśniak; Stasiewicz, Pesta, Samusienka oraz Smal.
Trener: Marek Ziętara. 

GKS Tychy: Murray –  Pociecha, Ciura; Sýkora, Komorski (4), Michnow –  Górny, Bryk (2); Gościński, Rzeszutko, Bagiński (2) – Kotlorz, Jeronau (2); Klimienko (2), Cichy (2), Szczechura – Kolarz; Witecki, Galant, Jeziorski oraz Kogut.
Trener: Andrej Husau.


Sędziowie: Z. Wolas, M. Baca – W. Moszczyński, S. Szachniewicz


Kary: 16 min. (w tym 2 minuty kary technicznej) – 14 min.


Strzały: 30-39.


Widzów: ok. 4000.



Kolejny mecz: w czwartek, 28 lutego w Tychach.

 

 

--------------------------------

Źródło: hokej.net

Czytany 4352 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
W 6 minucie Arka zdobyła piękną bramkę z rzutu wolnego po nieco problematycznym faulu (ale tyle już razy w tym...
Ta decyzja była jedynie kwestia czasu. Oczekiwali jej wszyscy, zarówno piłkarze, jak i kibice. 1 lipca na stronie...
Arka nie zagrała złego meczu, zwłaszcza w drugiej połowie jej gra mogła się podobać. Dwukrotnie ambitnie goniła...
Na trybuny wrócili kibice, a Arka wreszcie zagrała tak, jak od niej wszyscy oczekują. Żółto-niebiescy pokonali...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 302 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane