Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Gdzie ci chłopcy z Ligi Mistrzów?! - sobota, 23, marzec 2019 20:46
Koniec pięknego snu... MH Automatyki - środa, 06, marzec 2019 21:05
Po falstarcie Bałtyk wygrywa! - sobota, 16, marzec 2019 19:45
Klęska Arki w Sopocie na inaugurację sezonu! - sobota, 16, marzec 2019 20:56
Stal za twarda dla Arki! - niedziela, 17, marzec 2019 18:13

Trzy punkty od pucharu! Wyróżniony

  • niedziela, Lut 17 2019
  • Napisał 
Trzy punkty od pucharu! Foto: Andrzej Romański/Energa Basket Liga

W półfinale 12 trójek Arki zdecydowało o wygraniu meczu. W finale 12 trójek okazało się o tę jedną za mało, by doprowadzić do dogrywki.

Arka rozpoczęła od wykorzystywania swojej największej “broni”, czyli rzutów z dystansu. Ostrowianie z kolei bardzo dobrze czuli się w szybkim ataku, a to oznaczało wyrównany początek. Później z dystansu trafił też Michał Chyliński i to ekipa trenera Wojciecha Kamińskiego miała małą przewagę. Sytuacja zmieniała się jednak co rzut - ostatecznie dzięki akcji Jamesa Florence’a po 10 minutach było 22:21 dla gdynian.

W drugiej kwarcie Arged BM Slam Stal uciekała rywalom - po kolejnych trafieniach Przemysława Żołnierewicza oraz Mateusza Kostrzewskiego nawet na siedem punktów. Zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza odpowiedział błyskawicznie - swoją serią 12:0! Po trójce Marcusa Ginyarda było już więc 37:32. Drużyna z Ostrowa Wlkp. trzymała się jednak ciągle blisko - na koniec pierwszej połowy przegrywała tylko dwoma punktami.

W trzeciej kwarcie Arged BM Slam Stal szybko doprowadziła do remisu, ale kolejne trójki Dariusza Wyki oraz Marcusa Ginyarda oznaczały sześć punktów przewagi dla Arki. Drużyna trenera Kamińskiego nie zamierzała się jednak poddawać i po rzucie Mike’a Scotta zbliżyła się ponownie na punkt. Dzięki akcji 3+1 Bartłomieja Wołoszyna po 30 minutach było jednak 59:55 dla gdynian.

Czwartą część meczu zdecydowanie lepiej rozpoczęli ostrowianie, którzy po kolejnych zagraniach Kostrzewskiego prowadzili już siedmioma punktami. W końcówce ważne trafienia notowali Deividas Dulkys i Florence, znacznie zmniejszając straty. Końcówka była bardzo nerwowa i zacięta, ale ciągle to ekipa z Wielkopolski była lepsza. Ostatecznie zwyciężyła 77:74 i to jej kapitan, Michał Chyliński wzniósł w górę okazały Puchar Polski, a MVP turnieju został Mateusz Kostrzewski.

Złote medale, Puchar oraz symboliczny czek na 100 tysięcy złotych wręczali: Renata Kaznowska, wiceprezydent miasta stołecznego Warszawa, Mikołaj Matsumoto, dyrektor marketingu Suzuki Motor Poland oraz Radosław Piesiewicz, Prezes Energa Basket Ligi.

Chwilę wcześniej srebrne medale oraz paterę z rąk Renaty Kaznowskiej, wiceprezydent miasta stołecznego Warszawy, Grzegorza Woźniaka, posła na Sejm RP, Grzegorza Bałkowca, wicedyrektora marketingu i komunikacji w Energa SA oraz Grzegorza Bachańskiego, wiceprezesa Polskiego Związku Koszykówki otrzymali koszykarze Arki Gdynia.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Andrzej Romański/Energa Basket Liga

 

Arged Slam Stal Ostrów Wielkopolski – Arka Gdynia 77:74 (21:22, 16:17, 18:20, 22:15)

 

Arged Slam Stal: Kostrzewski 21, Scott 20, Chyliński 13, Żołnierewicz 9, Szymkiewicz 7, King 4, Maras 3, Kowalenko 0, Jaramaz 0, Nowakowski 0.

Trener: Wojciech Kamiński

 

Arka: Wołoszyn 17, Dulkys 14, Upshaw 12, Florence 12, Ginyard 11, Wyka 3, Garbacz 3, Łapeta 2, Ponitka 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz

 

Sędziowie: M. Ćmikiewicz, T. Trawicki, M. Proc

 

 

---------------------------------------

Źródło i foto: plk.pl



Czytany 258 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Blisko 20 tysięcy uczestników z ponad 1 600 drużyn. 3 tygodnie rywalizacji, 38 dni turniejowych w 16 województwach...
W ubiegłym tygodniu rozpoczął się proces wymiany murawy na Stadionie Miejskim w Gdyni. Najpóźniej w drugim...
Zanosiło się na dużą niespodziankę. Jeszcze w połowie IV kwarty goście prowadzili nawet ośmioma punktami....
Czy po wyjazdowym meczu w Lubinie można było spodziewać się fajerwerków? Raczej nie. Czy było czym się...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 213 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane