Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Bezlitośni przyjaciele! - sobota, 10, sierpień 2019 20:10
Zamiast karnego... drugi gol! - poniedziałek, 29, lipiec 2019 20:21

Riviera za słaba na Wisłę

  • poniedziałek, Paź 28 2013
  • Napisał 

W ramach 6. kolejki Basket Ligi Kobiet Riviera Gdynia podjęła obecnego lidera Wisłę Can-Pack Kraków. Faworyt mógł tu być tylko jeden, jednak młoda drużyna "Riviery" postawiła twarde warunki. Choć spotkanie wygrał wicemistrz Polski, to w meczu nie zabrakło emocji.

Spotkanie  rozpoczęło się źle dla obu ekip. Przez dwie pierwsze minuty zarówno gospodynie, jak i zawodniczki z Krakowa popełniały błędy i w obronie i w ataku, a przy tym, żadna z obecnych na boisku koszykarek nie była w stanie zdobyć punktu. Jako pierwsze z tej niemocy wyszły przyjezdne. Dzięki mocniejszej obronie podopieczne trenera Stefana Svitka prowadziły już 4:0. Był to sygnał do ataku dla gdynianek, które wyrównały i wyszły na jednopunktowe prowadzenie 7:6. Jak się później okazało, było to jedyne prowadzenie koszykarek Riviery Gdynia w tym meczu. Odzyskaną przewagę, Wiślaczki zaczęły systematycznie powiększać. Po 10 minutach na tablicy wyników było 7:21. W drugiej kwarcie podopieczne Vadima Czeczuro wzmocniły swoją obronę, wymuszając błędy rywalek. Przez 5 minut koszykarki Wisły nie zdobyły punktu, a strata gospodyń zmalała do 8 pkt (17:25). Gdy wydawało się, że losy meczu mogą się jeszcze odwrócić, znów do ataku ruszyły przyjezdne. Po 20 minutach było 23:36.

 

Po powrocie z szatni, jako pierwsze odnalazły swój rytm gry krakowianki. Systematyczne powiększanie przewagi pozwoliło im wyjść w 27 minucie na najwyższe w całym spotkaniu prowadzenie 55:31. Tak zła sytuacja nie załamała jednak gospodyń, które zaczęły bronić bardzo agresywnie i wymuszać kolejne błędy przeciwniczek. Udana defensywa sprawiła, że Wiślaczki przez kolejne sześć minut zdobyły zaledwie 2 punkty. Na szczególną uwagę zasługiwał początek ostatniej odsłony meczu. 9 punktów z rzędu Dominiki Miłoszewskiej oraz dwa Joanny Szymczak-Górzyńskiej pozwoliły na zniwelowanie straty do 9 punktów (48:57). Niestety gdyniankom nie udało się pójść za ciosem i ich krótką niemoc punktową wykorzystały przyjezdne, które dzięki Zane Tamane oraz Katarzynie Krężel ustaliły wynik końcowy na 51:65.

 

Pomimo zwycięstwa zadowolony z postawy swoich zawodniczek nie był trener Svitek: - Nie możemy grać tak, że pierwszą odsłonę wygrywamy 21:7, a już w czwartej sami zdobywamy zaledwie 8 punktów. Choć mieliśmy już w pewnym momencie przewagę 24 pkt. i cały mecz mogliśmy wygrać różnicą 30, to pozwoliliśmy gdyniankom na zdobycie 11 punktów z rzędu. Tak nie może być -mówił na pomeczowej konferencji.

 

Najskuteczniejszą koszykarką niedzielnego meczu była Jantel Lavender. Amerykanka zdobyła 20 punktów i miała 9 zbiórek. Dla gdyńskiej drużyny 13 "oczek" zdobyła Małgorzata Misiuk.

 

Mecz na konferencji prasowej podsumowała Miłoszewska: - Wisła jest świetnym zespołem, jednak dwie wygrane przez nas kwarty pokazały, że możemy walczyć z każdym, nawet z tymi najsilniejszymi zespołami. Myślę, że w kolejnych meczach będziemy grać jeszcze lepiej i odniesiemy tak ważne dla nas zwycięstwa.

 

Kolejną szansę na drugie zwycięstwo w tym sezonie koszykarki Riviery Gdynia będą miały już w środę, 30 października, kiedy to zmierzą się w Łodzi z miejscowym Widzewem.

 

Riviera Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 51:65 (7:21, 16:15, 14:21, 14:8)

 

Riviera:  Misiuk 13 (7zb.), Miłoszewska 11, Matsko 8, Wilson 5 (9 zb.), Johnson 4 (6 as), Jakubiuk 4, Szymczak-Górzyńska 4, Baryło 2, Małaszewska 0,. 

Wisła Can Pack:  Lavender 20 (9 zb.), Phillips 15 (11 zb.), Tamane 11 (5 zb.), Krężel 9, Żurowska 4, Ouvina 3, Szott-Hejmej 2, Pawlak 1, Jujka 0. 

 

Źródło: sportowe fakty.pl

foto: www.sportklub.pl

Czytany 598658 razy
Oceń ten artykuł
(9 głosów)
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

 

 

 

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Prawdziwy rollercoaster przeżyło ponad 10 tys. kibiców, którzy przyszli na stadion przy u. Olimpijskiej....
Świadomość wagi tego spotkania od początku jakby pętała Polakom nogi. Tak bardzo chcieli jak najszybciej...
Wygrał igrzyska olimpijskie, wygrał dwa razy mistrzostwa świata. Nie mógł nie wygrać w Gdyni. Ale w jakim...
Cztery mecze i tylko jeden punkt. Arka Gdynia „umocniła się” na ostatniej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 206 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane