Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Wisła topi Arkę?!!! - sobota, 07, marzec 2020 17:01
"Sobi" u steru Arki! - wtorek, 10, marzec 2020 17:30
UEFA locuta... Czas na decyzje PZPN-u - wtorek, 17, marzec 2020 20:03
Komunikat Zarządu Klubu Arka Gdynia SSA - niedziela, 15, marzec 2020 10:57

Najnowsze Info

There are no product matching selection!

REDAKCJA POLECA

Have no items! Please recheck module config!

Błąd
  • Wystąpił błąd podczas wczytywania komponentu: com_finder, 1

Stelmet lepszy od Trefla! Puchar nie dla Sopotu!

  • sobota, Lut 15 2020
  • Napisał 
Stelmet lepszy od Trefla! Puchar nie dla Sopotu! Foto: plk.pl, Andrzej Romański

Po czterdziestu minutach zaciętej rywalizacji Stelmet Zielona Góra pokonał Trefla Sopot 82:75 i awansował do półfinału Suzuki Pucharu Polski. 

Przez pierwszą minutę żadna z drużyn nie potrafiła umieścić piłki w koszu. Niemoc przełamał kapitan Trefla, Paweł Leończyk. To był dobry impuls dla  żółto-czarnego zespołu, który zdobywał kolejne oczka. Świetnie radził sobie Carlos Medlock. Sopocki rozgrywający trafiał zarówno za dwa, jak i trzy, dzięki czemu już w pierwszej kwarcie miał na swoim koncie dwucyfrową zdobycz punktową. Zza linii 6.75 m. trafiali także rezerwowi - Łukasz Kolenda i Witalij Kowalenko. W siódmej minucie gry po raz pierwszy w żółto-czarnych barwach zaprezentował się Martynas Paliukenas. Dobra gra Trefla zaowocowała jego prowadzeniem 22:18 po pierwszej części meczu.

Lider tabeli Energa Basket Ligi rozpoczął drugą kwartę od mocnego uderzenia. Za trzy trafił Marcel Ponitka, dwukrotnie skuteczny z linii rzutów wolnych był George King, a kiedy kolejne dwa oczka dołożył Marcel, Stelmet prowadził 25:22. Dobra passę zielogórzan przerwał w końcu Kowalenko, jednak gracze  Stelmetu wciąż kontynuowali dobrą grę. Zawodnicy grający w zielonych strojach odpalili swoją charakterystyczną broń, czyli rzuty za trzy. Pozwoliło im to na zbudowanie aż siedmiu punktów przewagi (33:26). W czternastej minucie spotkania pierwsze oczko w Treflu Sopot zapisał na swoim koncie  Paliukenas. Do końca pierwszej połowy na parkiecie obserwowaliśmy zaciętą i wyrównaną rywalizację, ale to Stelmet schodził do szatni przy prowadzeniu 46:39.

Na początku drugiej połowy oba zespoły raziły nieskutecznością. W ciągu pięciu minut łącznie zdobyto zaledwie dwanaście oczek, jednak nieznaczna większość, a dokładnie siedem, przybyła na koncie graczy ubranych w zielone stroje (53:44). Podopieczni trenera Stefańskiego nie poddawali się. Za trzy trafił Cameron Ayers i do tego dołożył jeden celny rzut wolny, a przewaga Stelmetu wynosiła już tylko pięć punktów. Końcówka kwarty należała jednak do Marcela Ponitki. Młodszy z braci Ponitka najpierw wykorzystał dwa wolne, następnie przechwycił i wsadził piłkę z góry, a następnie trafił zza linii 6.75 metra. Jeden punkt Nany Foulland'a i druga trójka Ayersa były odpowiedzią żółto-czarnych. Przed rozpoczęciem ostatniej kwarty Stelmet prowadził 62:54.

Podobnie jak w poprzedniej części meczu, start był festiwalem nieskuteczności. Przez dwie i pół minuty trafił tylko raz dobrze dysponowany Ayers. Złą passę zielonogórzan przełamał Ivica Radić, który w ciągu minuty zdobył pięć oczek, zaś w szeregach żółto-czarnych z dobrej strony prezentowali się Ł. Kolenda i Kowalenko. Kiedy po niecelnym rzucie za trzy popularny "Witek" zapakował piłkę z góry przewaga Stelmetu zmniejszyła się do pięciu oczek (64:69)! Zespół #sercasopotu robił wszystko, aby nadrobić straty, lecz aktualny lider Energa Basket Ligi nie pozwalał na zbliżenie się na mniej niż pięć punktów. Dopiero 30 sekund przed końcową syreną odważne wejście Carlosa Medlocka sprawiło, że Trefl tracił już tylko trzy oczka! Amerykański rozgrywający dodatkowo był przy tym faulowany, jednak piłka po jego rzucie wolnym wypadła z obręczy. Tak się nie stało w przypadku wolnych Ludvig'a Hakansona - szwedzki koszykarz wykorzystał trzy szanse. Na koniec spotkania żółto-czarni byli zmuszeni faulować, ale nie przynosiło to oczekiwanych rezultatów, gdyż zielonogórzanie byli bezbłędni w tym elemencie, co w efekcie dało im awans do półfinału Suzuki Pucharu Polski.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: plk.pl, Andrzej Romański

 

Suzuki Puchar Polski 1/4 Finału:

Stelmet Zielona Góra - Trefl Sopot 82:75 (18:22, 28:17, 16:15, 20:21)

 

Stelmet: Ludvig Hakanson 16, Tony Meier 12, Ivica Radić 9, Joe Thomasson 6, Jarosław Zyskowski 5 oraz Marcel Ponitka 15, George King 9, Przemysław Zamojski 5, Łukasz Koszarek 3, Drew Gordon 2.

Trener: Zan Tabak

Trefl: Carlos Medlock 22, Cameron Ayers 14, Nana Foulland 9 (14 zb.), Paweł Leończyk 5, Michał Kolenda 2 oraz Łukasz Kolenda 9, Witalij Kowalenko 9, Martynas Paliukenas 3, Mikołaj Kurpisz 2, Benjamin Didier-Urbaniak 0.

Trener: Marcin Stefański

 

Sędziowie: J. Calik, D. Zapolski, M. Proc.

 

 

---------------------------------------------

Źródło: plk.pl

Czytany 577 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Trefl Sopot
Redakcja

tel. 606 924 771

Komentarz redakcyjny

Has no content to show!

Nie samym sportem

Has no content to show!
Has no content to show!
Has no content to show!
Has no content to show!
Has no content to show!

Będzie się działo!

There are no product matching selection!

video sport

itv Sportowa Gdynia

Pogoda Gdynia z serwisu

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

InfoGaleria

 
Ze względu na aktualną sytuację związaną z rozprzestrzeniającym się koronawirusem SARS-CoV-2 i wprowadzeniem...
Rada nadzorcza Ekstraklasy SA, na wniosek wszystkich klubów, podjęła uchwałę o zasadach ograniczania wynagrodzenia...
W trosce o całą polską rodzinę piłkarską, a w szczególności o zapewnienie integralności oraz ciągłości...
- Zwracaliśmy uwagę, że do rozegrania sezonu do końca, konieczne było nie tylko przesunięcie EURO, ale także...

Strefa Przyjaciół

 

Odwiedza nas

Odwiedza nas 270 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane