Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Kobieta zmienną jest... - sobota, 22, luty 2020 20:29
Wysoka wygrana i... wielkie rozczarowanie! - sobota, 05, październik 2019 19:43

Drugi dzień turnieju. Dobry mecz Polaków Wyróżniony

  • sobota, Lis 10 2018
  • Napisał 
Drugi dzień turnieju. Dobry mecz Polaków Foto: Andrzej Basista

Polska przegrała z Norwegią 2:4 (0:1, 2:2, 0:1) w drugim sobotnim meczu rozgrywanego w Gdańsku turnieju EIHC o Puchar Z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

Norwegowie częściej atakowali w pierwszej tercji, ale długo nie potrafili znaleźć recepty na Ondreja Raszkę. Biało – czerwoni próbowali zaskoczyć golkipera rywali, jednak nie wypracowali zbyt wielu sytuacji. Mimo to, wydawało się, że bezbramkowy remis utrzyma się do przerwy. Tymczasem w 18 w dużym zamieszaniu przed polską bramką krążek wepchnął do siatki Jakob Lundell Noer. W dodatku podopieczni trenera Tomasza Valtonena kończyli pierwszą część meczu i zaczynali drugą w podwójnym osłabieniu.

Przetrwali to, ale oblężenie polskiej bramki trwało i Kristian Ostby potężnym uderzeniem z niebieskiej linii podwyższył prowadzenie Norwegów Potem z bliska trzecią bramkę zdobył Endre Medby. Trener Valtonen poprosił o przerwę, Polacy nie pękli i grając w przewadze odrobili część strat po trafieniu Dominika Pasia. A po chwili kapitalnym rajdem popisał się Bartłomiej Neupauer, wygrał pojedynek sam z norweskim bramkarzem i było już tylko 2:3. Mało tego, Polacy mieli przed przerwą jeszcze okazje do wyrównania. To wszystko dawało nadzieję na emocjonującą trzecią tercję.

Kibice dopingujący Polaków na trybunach nie mogli się czuć zawiedzeni. Biało – czerwoni walczyli o remis, Norwegowie o „zamknięcie” meczu czwartym golem. Na lodowisku „iskrzyło” między zawodnikami obu zespołów. Kiedy gospodarze grali w osłabieniu ciężki „ostrzał” przeżywał Raszka. W 53 minucie „czas” wziął trener gości. Trzy minuty później Andrea Heier trafił pod poprzeczkę i ustalił wynik spotkania. Kibice pożegnali Polaków owacją na stojąco.

 

Polska-Norwegia 2-4

 

0:1 Jakob Lundell Noer (18),

0:2 Kristian Ostby (26),

0:3, Endre Medby (30),

1:3 Dominik Paś (Mateusz Gościński, Jakub Gimiński, 33),

2:3 Bartłomiej Neupauer (Mateusz Gościński, 35),

2:4 Andreas Heier (56)

 

Polska: Ondrej Raszka – Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Nalewajka, Dominik Paś – Oskar Jaśkiewicz, Thomas Ziółkowski, Łukasz Nalewajka, Bartłomiej Neupauer, Mateusz Michalski – Bartłomiej Bychawski, Arkadiusz Kostek, Szymon Marzec, Patryk Krężołek, Martin Przygodzki – Dawid Musioł, Patryk Malicki, Bartłomiej Jeziorski, Dominik Jarosz, Mateusz Gościński.

 

Norwegia: Jens Lillegrend – Johannes Johannesen, Viliam Strom, Tommy Kristiansen, Mathias Trettenes, Eirik Salsten – Christian Fosse, Patrick Ulroksen, Tmomas Valkvae, Jakob Lundell Noer, Jorgen Karterud – Kristian Ostby, Sondre Bjerke, Thomas Olsen, Andreas Stene, Andreas Heier – Hakon Pedersen Loken, Christian Kasastul, Markus Soberg, Magnus Brekke Nenriksen, Martin Ronnild oraz Henrik Knold, Endre Medby.

 

Kary: Polska: 20 minut, Norwegia: 10 minut.

 

Najlepszy zawodnik meczu: Mateusz Gościński (Polska), Jakob Lundell Noer (Norwegia)

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Andrzej Basista

  • 11
  • 1010
  • 1111
  • 1212
  • 1313
  • 1414
  • 1515
  • 1616
  • 1717
  • 1818
  • 1919
  • 22
  • 2020
  • 2121
  • 2222
  • 2323
  • 2424
  • 2525
  • 2626
  • 2727
  • 2828
  • 2929
  • 33
  • 3030
  • 3131
  • 3232
  • 3333
  • 3434
  • 3535
  • 3636
  • 3737
  • 3838
  • 3939
  • 44
  • 4040
  • 4141
  • 4242
  • 4343
  • 4444
  • 4545
  • 4646
  • 4747
  • 4848
  • 4949
  • 55
  • 5050
  • 5151
  • 66
 

 

W pierwszym sobotnim meczu turnieju Dania przegrała z Austrią po dogrywce 1:2 (0:0, 0:1, 1:0, 0:1).

W pierwszej tercji dużo więcej pracy miał austriacki bramkarz, jednak zachował czyste konto. W trudniejszych chwilach wspomagała go z trybun grupka kibiców jego zespołu, a raz golkipera wyręczył słupek. Austriacy bardzo dobrze rozpoczęli drugą część spotkania. W 22 minucie Peter Schneider wykorzystał niezdecydowanie duńskiej obrony i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Potem obie ekipy zaprezentowały szybki, twardy, hokej ale wynik się nie zmienił mimo, że bramkarze się nie nudzili. Ataki Duńczyków w trzeciej tercji, także podczas gry w przewadze, nic nie dały. Kibice obejrzeli krótki, acz intensywny, pojedynek boksersko-zapaśniczy, a w 54 minucie piękny strzał Nicolaia Meyera, który zaskoczył bramkarza Austriaków. Pięć minut przed końcem duński szkoleniowiec poprosił o czas. Choć w końcówce wiele się działo, konieczna była dogrywka. A w niej Fabio Hofer rozstrzygnął spotkanie.

 

Dania-Austria 1-2

 

0:1 Peter Schneider (22),

1:1 Nicolai Meyer (54),

1:2 Fabio Hofer (63).

 

Dania: George Sorensen – Phillip Bruggisser, Rasmus Lyo, Thomas Spelling, Julian Jakobsen, Jul Jeppe Korsgaard – Oliver Larse, Mathias Lassen, Mathias From, Jesper Jensen, Nicolai Meyer – Anders Krogsgaard, Bo Lasse Knudsen, Martin Hojbjerg, Steffen Nielsen Klarskov, Nick Olesen – Mathias Rondbjerg, Sebastian Bergholt, Felix Scheel, Krag Nikolaj Christensen, Morten Poulsen.

 

Austria: David Kickert – Steven Strong, Phillip Lindner, Daniel Woser, Daniel Oberkofler, Brian Lebler – Patrick Peter, Dominik Hackl, Peter Schneider, Benjamin Nissner, Manuel Ganahl – Bernd Wolf, Clemens Unterweger, Fabio Hoher, Lukas Haudum, Andreas Kristler – Thomas Vallant, Moritz Matzka, Marco Brucker, Felix Maxa, Ali Wukovitz.

Kary: Dania: 8 minut - Austria: 10 minut.

 

Najlepsi zawodnicy meczu: Julian Jakobsen (Dania), David Kickert (Austria)

 

 

 ------------------------------------- 

Info PZHL

Czytany 7944 razy
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Dział: Hokej
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
Porażką zakończyły swoje starty w Eurolidze Kobiet koszykarki Arki Gdynia. W meczu 14 kolejki fazy grupowej mająca...
A gdy tych kobiet jest dwanaście ciężko przewidzieć czego można się po nich spodziewać. Koszykarki Arki dwa dni...
Do 70 minuty piłkarze Arki poruszali się po boisku, jak pijane dzieci we mgle. Raków Częstochowa panoszył się...
Atmosfera "Tłustego czwartku", pączki dla kibiców, tylko na parkiecie ne ta drużyna, którą ostatnio zwykli...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 250 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane