Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Arka krok bliżej do brązu - wtorek, 23, kwiecień 2019 20:31
Pierwsze śliwki robaczywe? Porażka Arki w Zabrzu! - poniedziałek, 22, kwiecień 2019 21:31
Arka Gdynia zwycięzcą fazy zasadniczej Energa Basket Ligi! - poniedziałek, 22, kwiecień 2019 19:58
Koszykarskie derby dla Arki!!! - środa, 17, kwiecień 2019 21:53

Po pierwszym dniu niespodziewany remis! Polska - Zimbabwe 1:1

  • sobota, Kwi 07 2018
  • Napisał 
Po pierwszym dniu niespodziewany remis! Polska - Zimbabwe 1:1 Foto: Piotr Sukiennicki

Na przedmeczowej konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie drugiej grupy strefy euroafrykańskiej Polska – Zimbabwe, kapitan polskiej reprezentacji Radosław Szymanik wyraził przypuszczenie, że być może ten mecz zakończy się już po niedzielnej grze podwójnej. Tymczasem po pierwszym dniu mamy wynik 1:1 i rezultat meczu wciąż jest sprawą otwartą.

Zaczęło się znakomicie, gdy w pierwszym meczu Kamil Majchrzak pokonał Takanyi Garangangę 6:2, 6:2.

Po porażce trudno o uśmiech na twarzy, ale Garanganga miał powody do zadowolenia. Przede wszystkim po kontuzji kolana, która wyeliminowała go z gry na ponad miesiąc, nie ma już śladu. Forma wraca, chociaż na Majchrzaka to jeszcze zdecydowanie za mało. Reprezentant gości wspomniał także o znakomitej atmosferze meczu. Podkreślił, że publiczność oczywiście dopingowała swoich, jednak drużynie rywali okazała szacunek.

O niesamowitym dopingu mówił również Majchrzak. - Tęskniłem za meczem przed polską publicznością - powiedział. - Mecz? Miałem słabszy moment na początku drugiego seta, ale wróciłem do swojej gry, opanowałem sytuację. Chyba nie mogło skończyć się inaczej, chociaż nie spodziewałem się aż tak łatwego zwycięstwa.

 

Niemiłą niespodziankę sprawił natomiast Michał Przysiężny, który przegrał z Benjaminem Lock'iem 5:7, 5:7, pozwalając gościom na i wyrównanie stanu meczu na 1:1.

- Szkoda, że nie wykorzystałem dwóch piłek setowych w pierwszej partii. Wtedy, być może, w drugiej mógłbym grać bardziej swobodnie. Prowadziłem w niej 5:3, lecz nie czułem się komfortowo, bo ciągle brakuje mi ogrania meczowego. Bardzo dziękuję publiczności. Chociaż grałem źle, wspierała mnie do końca - powiedział Przysiężny. 

- Jeśli zawodnikowi brakuje na korcie komfortu psychicznego, to trudno mu dobrze grać - przyznał kapitan Szymanik. - Na pewno Michał nie czuje się dobrze, siedząc tu przed wami. 

- Obaj nasi reprezentanci zagrali dziś dobrze. Takanyi Garanganga trafił jednak na jeszcze lepiej grającego Polaka, a Benjamin Lock wręcz doskonale. Jestem bardzo zadowolony z wyniku 1:1, chociaż wolałbym prowadzić 2:0 - powiedział z uśmiechem Gwinyai Tongoona, kapitan gości. 

- Oczywiście doceniamy reprezentację Polski, ale nie obawiamy się jej. Kiedy w obu setach odrobiłem stratę 2:5 i 3:5, Michał musiał poczuć presję, a ja wykorzystałem tę szansę. Publiczność? Znakomita! Dopingowała swoich graczy bardzo gorąco, ale również kulturalnie. Nie spotkaliśmy się z żadną oznaką braku szacunku - zakończył Lock.

 

Jutro o 12:00 mecz deblowy, do którego zostali zgłoszeni Łukasz Kubot i Marcin Matkowski oraz Garanganga i Lock, a następnie dwa single.

Czytany 8549 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Tenis
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

Najnowsze



InfoGaleria

 
W sezonie zasadniczym Arka Gdynia nie wygrała żadnego meczu przeciwko Ślęzy. Co więcej to od porażki we...
Źle rozpoczęła Arka walkę o ekstraklasowy byt. W pierwszym z siedmiu meczów o utrzymanie uległa w Zabrzu...
W pierwszej połowie nie mógł się wstrzelić z dystansu do kosza. Kiedy po przerwie wreszcie se udało, odległość...
Koszykarskie derby Trójmiasta w Gdynia Arena w ostatnich latach były bardzo zacięte i rozstrzygały się w ostatnich...

Odwiedza nas

Odwiedza nas 146 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane