Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Witamy na pokładzie Arki! - środa, 29, lipiec 2020 18:46
W Pucharze Polski - z K.S. Górnik Polkowice! - wtorek, 28, lipiec 2020 10:40
Druga minimalna porażka Zdunek Wybrzeża! - sobota, 25, lipiec 2020 18:24
Porażka o błysk szprychy - sobota, 11, lipiec 2020 19:34

W Treflu zmiany... Wyróżniony

  • poniedziałek, Cze 01 2020
  • Napisał 
Mariusz Wlazły zagra w Treflu Mariusz Wlazły zagra w Treflu

Trefl Gdańsk w minionym sezonie zajął piątą lokatę w tabeli PLUS Ligi. Gdańszczanie jako jedyni rozegrali 25 spotkań, w których zdobyli 41 punktów. Przed rozpoczęciem nowego sezonu PLUS Ligi w zespole Michała Winiarskiego zajdą jednak duże zmiany.

Po dwóch sezonach w Treflu Gdańsk z klubem żegna się przyjmujący Ruben Schott. Reprezentant Niemiec do Trefla Gdańsk dołączył przed sezonem 2018/2019, przenosząc się nad Bałtyk z Mediolanu. Niemiec wystąpił w sumie podczas dwóch sezonów we wszystkich 51 ligowych meczach, zdobywając łącznie 503 punkty. Swój punktowy rekord z poprzednich rozgrywek – 18 „oczek” zanotowanych w Lidze Mistrzów przeciwko Zenitowi Kazań – wyrównał w tych rozgrywkach w meczu z GKS-em Katowice. W całym sezonie przyjmujący zapisał na swoim koncie także 25 asów serwisowych, a w przyjęciu notował średnio 48,61% skuteczności.

- Bardzo dziękujemy Rubenowi za dwa lata gry w żółto-czarnych barwach. Rozmawialiśmy jeszcze przed zawieszeniem rozgrywek PlusLigi o kontynuacji współpracy, jednak później nasze plany pokrzyżowała epidemia koronawirusa. W połowie marca zamroziliśmy rozmowy transferowe i zarówno managerowie, jak i zawodnicy wiedzieli, że ostateczne decyzje będziemy podejmować po Radzie Nadzorczej, która odbyła się w miniony piątek. Manager i sam zawodnik nie chcieli czekać, być może również nowy klub nałożył presję czasu i podjęli decyzję o podpisaniu kontraktu w innym miejscu. Żałujemy, że nie udało nam się przedłużyć współpracy, jednak na rynku nie ma pustki i trener Winiarski szuka nowego gracza. Trzymamy kciuki za dalszą karierę Rubena i nie wykluczamy, że w przyszłości nasze drogi jeszcze się skrzyżują – mówi prezes Trefla Gdańsk, Dariusz Gadomski.

 

W sezonie 2020/2021 za prowadzenie gry Trefla Gdańsk nadal będzie odpowiadać duet rozgrywających Marcin Janusz i Łukasz Kozub. Pierwszy z nich podpisał roczny kontrakt, natomiast drugi - barw „gdańskich lwów” będzie bronić co najmniej przez trzy lata do końca sezonu 2022/2023.

Dla Marcina Janusza nadchodzący sezon będzie trzecim w barwach Trefla Gdańsk. Rozgrywający przeniósł się do Gdańska przed sezonem 2018/2019 z PGE Skry Bełchatów. Podczas dwóch sezonów wystąpił niemal we wszystkich ligowych meczach, a dwukrotnie został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Poza świetnym prowadzeniem gry „gdańskich lwów” zanotował także w ostatnich dwóch latach w sumie 29 asów serwisowych oraz 40 punktowych bloków. Swój rekord w liczbie bloków zapisał w lutym tego roku w meczu z MKS-em Będzin, zdobywając w ten sposób pięć punktów.

- Bardzo się cieszę, że Marcin zostaje w Gdańsku na kolejny rok. W minionym sezonie pokazał swoje wysokie umiejętności i był ważną postacią naszego zespołu. Uważam go też za jednego z najlepszych polskich zawodników na tej pozycji i myślę, że jest przyszłością polskiej reprezentacji – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

Z przedłużenia umowy cieszy się także sam zawodnik, który świetnie czuje się w Gdańsku. – Bardzo się cieszę, że spędzę już trzeci sezon w Treflu Gdańsk. W klubie wszystko jest zorganizowane na najwyższym poziomie i niczego mi tutaj nie brakuje. Dodatkowo Gdańsk jest pięknym miastem, w którym świetnie się mieszka, więc bardzo sobie cenię także możliwość korzystania ze wszelkich uroków naszego niezwykłego miasta-gospodarza – mówi Marcin Janusz.  

Na pozycji rozgrywającego pozostaje także Łukasz Kozub, który do Trefla dołączył rok temu, przenosząc się do Gdańska z Asseco Resovii. W minionych rozgrywkach pełnił rolę zmiennika Marcina Janusza, wchodząc na boisko w 17 spotkaniach. W połowie grudnia doznał kontuzji kostki, która go wykluczyła z gry na kilka tygodni, jednak po intensywnej pracy indywidualnej powrócił na parkiet.

- Bardzo się cieszę, że Łukasz związał się z klubem trzyletnim kontraktem. Widzę w nim duży potencjał i uważam, że w tych nadchodzących sezonach pokaże pełnię swoich umiejętności. Jest to jeden z największych talentów młodego pokolenia, a Gdańsk to świetne miejsce do dalszego rozwoju – mówi trener Winiarski.

Łukasz Kozub już rok temu dołączając do drużyny podkreślał, że ma nadzieję na poczynienie w Treflu progresu, stawiając jako przykład Damiana Schulza, który grał w Gdańsku przez cztery lata i niesamowicie się rozwinął. Teraz chce kontynuować tę drogę i jest o nią spokojny. – Cieszę się, że zostaję w Gdańsku. W minionych rozgrywkach przekonałem się, że klub stoi na bardzo wysokim poziomie sportowym i organizacyjnym, dzięki czemu jestem spokojny o swój siatkarski rozwój – mówi rozgrywający, który barw Trefla będzie bronił co najmniej do końca sezonu 2022/2023.

 

Duet libero – Maciej Olenderek i Fabian Majcherski – w sezonie 2020/2021 nadal będzie bronić żółto-czarnych barw. Olenderek związał się z klubem dwuletnim kontraktem, natomiast Majcherski podpisał roczną umowę.

Dla Fabiana Majcherskiego sezon 2020/2021 będzie piątym w seniorskiej drużynie Trefla Gdańsk i jednocześnie ósmym w żółto-czarnych barwach, bowiem wcześniej występował on w drużynach młodzieżowych „gdańskich lwów”. Maciej Olenderek do Gdańska przeniósł się z kolei przed sezonem 2017/2018, więc nadchodzące rozgrywki będą już jego czwartymi w szeregach Trefla. W minionym sezonie Olenderek wystąpił w 20 z 25 ligowych spotkań, ponieważ na początku rozgrywek zmagał się z lekkim urazem łydki. W trakcie całego sezonu przyjmował on ze średnią skutecznością 49,85%, plasując się w ligowym rankingu przyjmujących obok m.in. Damiana Wojtaszka. Młodszego z duetu Fabiana Majcherskiego kibice mogli oglądać natomiast w 17 ligowych spotkaniach, w których niejednokrotnie imponował poświęceniem w obronie.

– Nasi libero niejednokrotnie pokazali, że świetnie się uzupełniają, także cieszę się, że na tej pozycji nadal będzie występować ten sam duet. Maciek ma za sobą udany sezon, a myślę, że gdyby nie te drobne kontuzje, z którymi się zmagał, to te rozgrywki byłyby dla niego jeszcze lepsze. Na swojej pozycji daje on nam duży spokój w przyjęciu i obronie. Fabian Majcherski, który już od lat rozwija się w żółto-czarnych barwach, wielokrotnie udowodnił, że jest bardzo solidnym zawodnikiem, a do tego wprowadza w zespole dużo pozytywnej energii – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

Dla Maćka Olenderka najbliższy sezon będzie już czwartym w Treflu Gdańsk. – Bardzo się cieszę, że zostaję w Gdańsku na kolejne dwa lata. Gdańsk jest miastem, w którym się zakochałem i w którym czuję się fantastycznie. W nadchodzących rozgrywkach zrobię, co w mojej mocy, by dawać trójmiejskim kibicom jak najwięcej radości z oglądania meczów i walki o każdy punkt. Sam klub jest z kolei zarządzany niezwykle rozsądnie i w świetnej atmosferze – wszyscy czujemy, że jesteśmy dla siebie rodziną. Nie mogę się już doczekać spotkań w ERGO ARENIE – mówi.

Fabian Majcherski żółto-czarne barwy zaczął z kolei reprezentować w wieku 16 lat, gdy przeniósł się do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gdańsku oraz drużyn młodzieżowych Trefla z rodzinnego Lęborka. Zanim zadebiutował w drużynie seniorów reprezentował Gdańsk m.in. w kategorii juniorów, czy Młodej Lidze.

- Bardzo się cieszę, że już piąty sezon z rzędu będę miał zaszczyt reprezentować Gdańsk w rozgrywkach PlusLigi, dalej rozwijając się pod skrzydłami trenera Winiarskiego. Łącznie z wcześniejszymi latami gry w drużynach młodzieżowych Trefla będzie to już mój ósmy rok w Gdańsku. Cieszę się, że zostaję w mieście, które stało się już moim domem – mówi Fabian Majcherski.

 

Mistrz świata z 2014 roku, zdobywca z Treflem Gdańsk wszystkich klubowych sukcesów, jeden z najpopularniejszych polskich siatkarzy Mateusz Mika w sezonie 2020/2021 ponownie będzie reprezentował żółto-czarne barwy. Przyjmujący związał się z klubem rocznym kontraktem.

Mika siatkarską karierę rozpoczynał w Kętach, skąd przeniósł się do SMS-u Spała. W 2009 roku związał się z zespołem Asseco Resovii, z którym wywalczył kolejno dwa brązowe i złoty medal PlusLigi. Po zdobyciu tytułu mistrzowskiego został wypożyczony na rok do Trefla (sezon 2012/2013). Kolejne rozgrywki, również na zasadzie wypożyczenia, spędził we francuskim Montpellier Aglomeration Volley UC. Wiosną 2014 roku ponownie dołączył do gdańskiej drużyny, tym razem na zasadzie transferu definitywnego. Z Treflem Gdańsk wywalczył srebrny oraz brązowy medal mistrzostw Polski, dwa Puchary i Superpuchar Polski. Barwy gdańszczan reprezentował do końca sezonu 2017/2018. Z Gdańska przeniósł się najpierw do Asseco Resovii Rzeszów, a w minionych rozgrywkach reprezentował barwy Indykpolu AZS-u Olsztyn. W Olsztynie wystąpił w sumie w 19 spotkaniach, w których zdobył 159 punktów, ośmiokrotnie kończąc spotkania z dwucyfrowym wynikiem. Osiem spotkań rozpoczynał w wyjściowej szóstce, a często, w szczególności w drugiej połowie sezonu, dawał w meczach dobre zmiany, przyczyniając się do lepszej gry drużyny. Olsztynianie sezon zakończyli na ósmej pozycji, mając na koncie dwa zwycięstwa mniej od Trefla.

- Uważam Mikusia za bardzo wartościowego zawodnika, więc cieszę się, że pojawiła się taka możliwość, by dołączył do Trefla. Mateusz bardzo chciał wrócić do Gdańska. Świetnie zna tutaj także sztab szkoleniowy i wie, że w tym klubie może usystematyzować sprawy zdrowotne. Uważam, że jeżeli odbudujemy jego zdrowie, a ta praca już trwa, to może być bardzo cennym graczem. Zresztą wielokrotnie już udowadniał, że jak tylko dobrze się czuł, to był wiodącą postacią w każdym zespole, czy również reprezentacji – mówi trener Michał Winiarski.

Radości z powrotu do Gdańska nie ukrywa zawodnik. Świetnie się tutaj czuje, już przygotowuje się fizycznie do kolejnego sezonu i chce być częścią drużyny trenera Winiarskiego.

- Bardzo się cieszę, że dla mnie ponownie nastał czas na Gdańsk. To miasto jest dla mnie drugim domem, świetnie mi się tutaj żyje, a z samym klubem jestem naprawdę mocno związany. Nie mogę się już także doczekać pierwszych treningów z Michałem Winiarskim. W ubiegłym sezonie było widać, że drużyna cieszyła się siatkówką, grała bardzo dobrze, więc bardzo chciałem być też uczestnikiem w tym jego projekcie. Obecnie pracuję indywidualnie zgodnie z planem ustalonym przez Wojtka Bańbułę. Paradoksalnie to, że sezon się wcześniej skończył i ta przerwa jest dłuższa trochę mi pomogło. Czuję, że fizycznie jest ze mną coraz lepiej, robię postępy i jestem na dobrej drodze, by wrócić do dobrej dyspozycji. Liczę na to, że tutaj w Gdańsku się to uda – mówi Mateusz Mika.

Przyjmujący związał się z klubem rocznym kontraktem.

Przypomnijmy, że przedłużenia umów oraz nowe kontrakty zawodników są w tym roku przedstawiane w mediach społecznościowych Trefla Gdańsk wraz z ekspozycją gdańskich atrakcji. Klub dołączył w ten sposób do miejskiej inicjatywy #CzasNaGdańsk, promującej w tym trudnym czasie epidemii Gdańsk jako miejsce zarówno do odkrywania przez jego mieszkańców, jak i turystów z całej Polski. Trefl Gdańsk jako klub mający w mediach społecznościowych fanów z całego kraju, zachęca do odwiedzenia w te wakacje swojego miasta-gospodarza. Materiały z Mateuszem Miką zostały więc przygotowane w pięknej scenerii plaży i molo w Brzeźnie.

Ogłoszenie transferu Mateusza Miki zostało dodatkowo zapowiedziane wizualizacją naklejki z hasłem akcji „Wejdź do gry”, w ramach której Trefl Gdańsk od początku kwietnia, gdy przedwcześnie zostały zakończone rozgrywki, zachęca kibiców do wsparcia finansowego klubu. Nazwiska wszystkich fanów, którzy wybiorą cegiełkę, znajdą się w przyszłym sezonie na naklejce na boisku. Trefl wśród nazwisk kibiców umieścił także nazwisko Mateusza Miki, więc spostrzegawczy fani mogli wypatrzyć, kto na przyszłe rozgrywki ma już miejsce na boisku ERGO ARENY.

 

Atak Trefla Gdańsk wzmocni w nowym sezonie Mariusz Wlazły (zdjęcie górne)! Mistrz i wicemistrz świata w seniorskiej karierze "od zawsze", czyli od 2003 roku związany był ze Skrą Bełchatów. Wydawało się, że w klubie, z którym święcił największe sportowe sukcesy zakończy bogatą karierę. GKS nie przedłużył jednak z nim kontraktu. Niespełna 37-letni atakujący nie czuje się jeszcze sportowym emerytem. Ma ambicję, aby pokazać kibicom coś więcej. Będzie więc w sezonie 2020/2021 reprezentował barwy Trefla Gdańsk.

Mariusz Wlazły to ikona polskiej siatkówki. Karierę siatkarską zaczynał w wieku 14 lat w klubie WKS Wieluń, skąd w 2001 r. trafił do drugoligowego SPS-u Zduńska Wola. Tam na siatkarskim zapleczu wypatrzyła go PGE Skra Bełchatów, z którą związał się w 2003 r. w wieku 20 lat. Barw bełchatowian bronił aż przez 17 sezonów, zdobywając w tym czasie z PGE Skrą łącznie 13 medali mistrzostw kraju – dziewięć złotych, dwa srebrne i dwa brązowe, siedem Pucharów Polski, cztery Superpuchary, jeden srebrny i dwa brązowe medale Ligi Mistrzów, a także dwukrotnie klubowe wicemistrzostwo świata oraz brązowy krążek tych zmagań. Wielokrotnie to także w jego ręce trafiały nagrody indywidualne – w rywalizacji klubowej do najważniejszych należą miano najlepszego zawodnika Ligi Mistrzów w 2007 r., najlepszego atakującego Final Four tych rozgrywek w 2008 r., a także najlepszego siatkarza polskiej ligi w latach 2006, 2008, 2010, 2011 i 2014. Poza trofeami klubowymi Mariusz Wlazły na swoim koncie ma również wicemistrzostwo świata z 2006 r. oraz mistrzostwo globu z 2014 r. W tym wyjątkowym turnieju, po którym ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej, został także wybrany najlepszym atakującym i najlepszym zawodnikiem zmagań. Bez zwątpienia to jeden z najważniejszych i najpopularniejszych polskich sportowców, który wiąże się z Gdańskiem. 

- Grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji, gdy jeden z najlepszych atakujących polskiej ligi, jak i czołowy atakujący świata chce dołączyć do naszego zespołu, znając nasz budżet i wiedząc, że nie jesteśmy klubem, który może sobie pozwolić na wygórowane kontrakty. Jestem przekonany, że cała drużyna skorzysta na doświadczeniu Mariusza i będzie on w nadchodzącym sezonie wiodącą postacią gdańskiego Trefla. Ogromnie się cieszę, że mamy Mariusza w naszych szeregach – mówi szkoleniowiec „gdańskich lwów” Michał Winiarski. 

Obecny trener Trefla Gdańsk i Mariusz Wlazły to przyjaciele z boiska. 17 lat temu, w 2003 roku, razem zdobywali wicemistrzostwo świata juniorów, a następnie przez wiele sezonów występowali w Bełchatowie i biało-czerwonych barwach. Osoba trenera Michała Winiarskiego miała więc też wpływ na decyzję czołowego atakującego świata o kontynuowaniu kariery właśnie w Gdańsku. 

- To oczywiście dla mnie duża zmiana, ponieważ tym 17 sezonom w Bełchatowie towarzyszyło wiele wspaniałych emocji i nie jest to łatwe, by zostawić to miejsce po takim czasie. Jestem jednak też ciekaw nowych wyzwań, na które czekam z niecierpliwością w nowym mieście i klubie. Czuję, że jestem na tę zmianę w pełni gotowy. Dużo rozmawiałem z Michałem Winiarskim i oczywiście to także dzięki niemu przeszedłem do Gdańska, ale podejmując tę decyzję chciałem też, by była ona odpowiednia dla mojej rodziny, moich dzieci. Trefl posiada jeden z najlepszych ośrodków szkolenia siatkarskiej młodzieży, w którym będzie się mógł rozwijać mój syn, a sam Gdańsk to wspaniałe miasto. Tak naprawdę analizując różne aspekty tej zmiany, znalazłem same pozytywy. Sportowo zawsze chcę sięgać jak najwięcej i również z takim nastawieniem będę tutaj pracował i pomagał też moim kolegom z drużyny – mówi Mariusz Wlazły, który w sezonie 2020/2021 będzie zawodnikiem Trefla Gdańsk. 

Mariusz Wlazły to bez wątpienia jeden z najważniejszych polskich sportowców, który będzie reprezentował Gdańsk. 

- Pozyskanie Mariusza Wlazłego uważam za jeden z najważniejszych momentów w 15-letniej historii naszego klubu. Bardzo dziękuję Miastu Gdańsk, firmie Trefl oraz wszystkim naszym Sponsorom i Partnerom, że razem możemy rozwijać siłę gdańskiej siatkówki. W ciągu 15 lat wspólnie zbudowaliśmy klub, który choć nie należy do ligowej czołówki pod względem finansowym, przyciąga tak wielkie nazwiska polskiej siatkówki, jak rok temu Michał Winiarski, a teraz Mariusz Wlazły. Ogromnie się cieszę, że obok młodych zawodników, wywodzących się między innymi z naszych struktur szkolenia, mamy w szeregach Trefla takie ikony jak Mariusz Wlazły. Jestem przekonany, że przed nami bardzo interesujący sezon, pełen wspaniałych emocji – mówi prezes Trefla Gdańsk Dariusz Gadomski. 

 

Atakujący 1 lipca zwiąże się z klubem rocznym kontraktem.

W piątek, 22 maja 2020 roku zebrała się rada nadzorcza Trefla Gdańsk SA, która miała zaakceptować plany sportowe nakreślone przez trenera Michała Winiarskiego i prezesa Dariusza Gadomskiego. Budżet na następny sezon będzie mniejszy, ale w Gdańsku zapewniają, że negocjacje kontraktowe z siatkarzami powinny się udać. Od lat Trefl kusi przecież nie tyle bajońskimi kwotami na papierze, co możliwościami rozwoju pod okiem dobrych trenerów (wcześniej Andrei Anastasiego), w znakomitej hali Ergo Areny i pięknym otoczeniu polskiego Wybrzeża.

- Rada nadzorcza zaakceptowała budżet na nadchodzący sezon. Kontrakty wymagają jeszcze drobnych negocjacji, które będziemy przeprowadzać w przyszłym tygodniu. W najbliższych dniach zaczniemy ogłaszać pierwsze informacje transferowe - przekazał mediom Dariusz Gadomski, prezes Trefla Gdańsk.

 

Mariusz Wlazły zastąpi w Treflu Bartosza Filipiaka, który zdecydował się wybrać dużo lepszą finansowo ofertę właśnie PGE Skry Bełchatów. Kontrakt atakującego obowiązywał rok i nie będzie przedłużany. Filipiak do drużyny Trefla Gdańsk dołączył przed sezonem 2019/2020, przenosząc się nad Bałtyk z Bydgoszczy. Do „gdańskich lwów” przychodził jako piąty atakujący PlusLigi oraz piąty najczęściej punktujący zawodnik rozgrywek. Po roku rozwoju pod skrzydłami trenera Michała Winiarskiego Filipiak lideruje w ligowych rankingach, zarówno atakujących, jak i punktujących. W sumie w 25 ligowych meczach zdobył 460 punktów, w tym 382 atakiem. Z 35 asami serwisowymi uplasował się także w czołowej piątce najlepszych zagrywających, a za swoją bardzo dobrą grę pięciokrotnie został także wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

- Bardzo się cieszę z rozwoju, jaki Bartek poczynił pod skrzydłami trenera Michała Winiarskiego, a dowodem tych postępów jest chociażby awans w ligowych rankingach na pozycję lidera. Bardzo dziękujemy Bartkowi za ten sezon, jego zaangażowanie, a także oczywiście zdobycze punktowe, które przekładały się również na zwycięstwa drużyny. Trzymam kciuki za dalszy rozwój jego kariery, ponieważ bez zwątpienia jest to jeden z kandydatów do regularnej gry również w biało-czerwonych barwach – mówi prezes Trefla Gdańsk Dariusz Gadomski.

 

Przyjmujący Paweł Halaba i Szymon Jakubiszak w sezonie 2020/2021 także nie będą reprezentować barw Trefla Gdańsk. Kontrakt Pawła obowiązywał rok, natomiast Szymon żegna się z Gdańskiem po dziewięciu latach rozwoju w żółto-czarnych strukturach szkolenia.

Paweł Halaba do Trefla Gdańsk dołączył przed sezonem 2019/2020. Wystąpił on w 21 ligowych spotkaniach, w których zdobył łącznie 282 punkty. Z udziału w czterech spotkaniach wykluczyły go problemy zdrowotne – w listopadzie zmagał się z urazem kostki, natomiast w styczniu w trakcie przedmeczowej rozgrzewki w Radomiu doznał kontuzji kolana. Średnio w przyjęciu notował on 46,75% skuteczności, a trzykrotnie został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Przyjmujący uplasował się także na szóstej pozycji w rankingu najlepszych zagrywających ligi – bezpośrednio z pola serwisowego zdobył 33 „oczka”.

- Bardzo dziękujemy Pawłowi za miniony sezon, jego grę i zaangażowanie. Nie sposób nie wspomnieć też o jego bardzo pozytywnym nastawieniu, którym podbił serca gdańskich kibiców. Bardzo się cieszę, że Paweł po powrocie do polskiej ligi zaprezentował się ze świetnej strony, czyniąc postęp pod skrzydłami trenera Michała Winiarskiego. Trzymam kciuki za jego dalszą karierę – mówi prezes Trefla Gdańsk Dariusz Gadomski. 

Przyjmujący wybiera się do Zawiercia, gdzie ma grać w Aluronie Virtu CMC. 

W szeregach Trefla Gdańsk w nadchodzących rozgrywkach nie zobaczymy także Szymona Jakubiszaka. Młody przyjmujący to wychowanek gdańskiego klubu, który przeszedł w żółto-czarnych barwach przez wszystkie szczeble szkolenia – od minisiatkówki, przez drużyny młodzików, kadetów, juniorów i Młodej Ligi, aż po zespół seniorski. W pierwszej drużynie debiutował w sezonie 2016/2017, a w sumie w żółto-czarnych barwach występował przez dziewięć lat. W minionych rozgrywkach oglądaliśmy go w łącznie 20 spotkaniach, w których zdobył 78 punktów.

 

- Bardzo dziękujemy Szymonowi za lata gry w Treflu. To nasz wychowanek, przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia pod skrzydłami naszych trenerów młodzieżowych, a następnie został włączony do pierwszej drużyny, z roku na rok dostając coraz więcej szans na grę. Myślę, że zmiana klubu może dać Szymonowi dodatkowy impuls do rozwoju i być ważnym momentem w jego karierze. Trzymamy kciuki za jego kolejne kroki i będziemy bacznie śledzić jego progres – mówi prezes Gadomski.


Karierę sportową kończy Wojciech Grzyb, który jednak nadal będzie pracował w Treflu Gdańsk. Były środkowy z 20-letnim doświadczeniem w siatkarskiej ekstraklasie ma pracować jako trener w drużynach młodzieżowych. 

- Chcemy, by Wojtek pracował przy naszej młodzieży i był wsparciem dla pierwszej drużyny. Chcemy wykorzystać jego wieloletnie doświadczenie, potencjał i rozpoznawalność. Szukamy rozwiązań, jednak wiele zależy od finansów. Zobaczymy jak wszystko się poukłada, jednak rozmawiamy tak, aby przejście na sportową emeryturę było najłagodniejsze - mówi prezes Trefla Dariusz Gadomski. - Wojtek zaliczył kurs trenerski. Wszystkie niezbędne dokumenty są - dodaje prezes.

Warto dodać, że przez ostatnie sześć sezonów, Grzyb reprezentował żółto-czarne barwy. To w Gdańsku ma rodzinę, mieszkanie, a jego syn gra w młodzieżowym Treflu w siatkówkę, podobnie jak córka w akademii. Przypomnijmy, że 39-latek ogłosił koniec kariery jeszcze przed zakończeniem rozgrywek. Jego kontrakt został przedłużony przed trzema sezonami, właśnie po to, by licznik zakończył się na 20 latach rozegranych w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. To jedyny zawodnik z takim dorobkiem w naszym kraju. Były reprezentant Polski czeka na oficjalne pożegnanie z zawodowym sportem. Miało się ono odbyć po ostatnim meczu tego sezonu w Ergo Arenie, jednak przez pandemię koronawirusa zostało przełożone na inauguracyjne spotkanie w kolejnych rozgrywkach.

Grzyb pochodzi z Olsztyna i w tamtejszym AZS rozpoczynał swoją karierę, zdobywając m.in. srebrne medale mistrzostw Polski w latach 2004 i 2005. W 2009 roku przeniósł się do Asseco Resovii. W trakcie pięciu lat gry w Rzeszowie wywalczył pięć medali PlusLigi - dwa złote, srebrny i dwa brązowe, a także Puchar i Superpuchar Polski. W kolejnych sześciu sezonach w Treflu Gdańsk dołożył do tego srebro i brąz mistrzostw Polski, dwa Puchary oraz Superpuchar kraju.

W trakcie swojej kariery reprezentował także biało-czerwone barwy. Przez siedem lat zagrał w kadrze ponad 120 razy, zdobywając m.in. tytuł wicemistrza świata w 2006 roku. Za to osiągnięcie został nagrodzony również Złotym Krzyżem Zasługi.

 

Kolejnym przyjmującym, który zasili szeregi Trefla, będzie Bartłomiej LipińskiSrebrny medalista Letniej Uniwersjady, w sezonie 2020/2021 będzie reprezentował barwy Trefla Gdańsk. 23-letni zawodnik związał się z klubem rocznym kontraktem, a nad morze przenosi się z Lubina, w którego szeregach zdobył w minionych rozgrywkach ponad 300 punktów.

Bartłomiej Lipiński mierzy 201 cm i w listopadzie skończy 24 lata. Pochodzi on z Makowa Mazowieckiego, a swoją przygodę z siatkówką rozpoczynał w KS Metro Warszawa, z którym sięgnął po m.in. brązowy medal mistrzostw Polski juniorów. Ze stołecznej drużyny przeniósł się do SMS-u Spała, a po zakończeniu nauki rozpoczął grę na parkietach PlusLigi. Pierwszym klubem Lipińskiego w najwyższej klasie rozgrywkowej był AZS Częstochowa, którego barw bronił w sezonie 2015/2016. Następne rozgrywki spędził w  BBTS-ie Bielsko-Biała, skąd z kolei trafił do włoskiego Pallavolo Azzurra Alessano. Przed sezonem 2018/2019 wrócił do Polski i związał się z BKS-em Visłą Bydgoszcz, a w ubiegłych rozgrywkach reprezentował Cuprum Lubin. W Lubinie Lipiński był wiodącą postacią zespołu, w 24 spotkaniach zapisał na swoim koncie 305 punktów, notując przy tym średnio prawie 50% skuteczności w przyjęciu oraz ponad 47% w ataku.

- Bartek Lipiński ma za sobą już kilka sezonów w PlusLidze. Obserwowałem go od dłuższego czasu i widzę w nim duży potencjał. Sądzę, ze ten sezon może być dla niego przełomowy. Będzie dla nas ważnym zawodnikiem, jeśli chodzi o ofensywę – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

Lipiński latem 2019 roku występował – podobnie jak rozgrywający Trefla Łukasz Kozub – w biało-czerwonych barwach podczas rozgrywek XXX. Letniej Uniwersjady w Neapolu. Reprezentacja Polski sięgnęła po srebro tych zmagań. W kadrze grali również Bartosz Filipiak i Paweł Halaba, którzy w minionych rozgrywkach reprezentowali Trefla Gdańsk. Koledzy z Uniwersjady zdecydowanie polecali nowemu przyjmującemu wybór Gdańska jako miejsca na dalsze kontynuowanie kariery.

- Mam bardzo dobry kontakt z Bartkiem Filipiakiem, z którym dużo rozmawiałem podczas sezonu. Mówił mi, jak dobrze mu się pracuje, gra i żyje w Trójmieście. To on namawiał mnie, żebym wybrał Trefl. Poza tym po rozmowach z trenerem Winiarskim, wizji, jaką ma na stworzenie zespołu, poznaniu planu pracy, jestem pewien, że nie ma lepszego miejsca do gry niż Gdańsk. Decyzja była więc prosta i oczywista – mówi Bartłomiej Lipiński. – Ponadto gram na tej samej pozycji, na której grał Trener Winiarski, więc myślę, że otrzymam dużo wskazówek i rad podczas tego sezonu. Widzę również, jaki postęp zrobili moi koledzy z Uniwersjady i jakie wyniki miał zespół w zeszłym sezonie. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony i liczę na takie same efekty. Gdańsk to piękne miasto, miałem okazję już bywać w Trójmieście, ale nigdy nie byłem dłużej niż kilka dni. Liczę, że spodoba mi się na tyle, że będę chciał zostać tutaj na trochę dłużej – dodaje przyjmujący. 

 

Gdańscy kibice nadal będą mogli podziwiać umiejętności Pablo Crera. Argentyńczyk w minionych rozgrywkach wystąpił we wszystkich 25 ligowych meczach, zdobywając w nich łącznie 224 punkty (170 atakiem, 36 blokiem oraz 18 bezpośrednio z zagrywki). Ośmiokrotnie notował dwucyfrowe zdobycze punktowe, a najwyższy wynik - 14 "oczek" - zapisał na swoim koncie ex aequo w dwóch meczach - z MKS Będzin oraz GKS Katowice. Raz został także wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

- Bardzo się cieszę, że Pablo zostaje z nami w Gdańsku. Ten rok pokazał, jak bardzo wartościowym jest zawodnikiem. Jego doświadczenie pomogło nam w tych rozgrywkach w wielu momentach. Pablo to przede wszystkim bardzo dobry atakujący i środkowy odpowiadający za ofensywę. Dodatkiem do jego gry i siatkarskich umiejętności jest też bardzo pozytywna osobowość, więc tym bardziej jestem zadowolony, że w kolejnym sezonie także będzie w szeregach Trefla Gdańsk - mówi trener Trefla Michał Winiarski.

Z dalszej gry w Treflu cieszy się także zawodnik, który rok temu przychodząc do Gdańska podkreślał, że jednym z argumentów za grą w Treflu była osoba trenera Winiarskiego. Świetnie poczuł się on także w mieście, które jest jego zdaniem idealnym miejscem do gry w siatkówkę.

- Od początku sezonu, gdy bardzo szybko zaaklimatyzowałem się w nowym miejscu, świetnie czuję się w Gdańsku pod każdym względem - klubu, społeczności, kibiców, miasta - wszystko jest idealne. Rok temu przeprowadziłem się tutaj razem z moją rodziną - żoną i dwójką dzieci - i co dla mnie bardzo istotne im również się tutaj świetnie żyje, pokochali Polskę, a w szczególności nasz Gdańsk. Bardzo się cieszę, że zostaję na kolejny sezon, a dodatkową motywacją do jak najlepszej gry ponownie w barwach Trefla są te przedwcześnie zakończone rozgrywki 2019/2020. Sam Gdańsk to moim zdaniem idealne miejsce do gry w siatkówkę - mówi Crer.

30-latek związał się z klubem rocznym kontraktem. Co ciekawe zawodnik po wcześniejszym zakończeniu rozgrywek spowodowanym pandemią koronawirusa nie wracał do Argentyny, tylko został wraz z żoną i dziećmi w Gdańsku, korzystając z nadmorskich uroków.

Środkowy dołączył do Trefla Gdańsk przed sezonem 2019/2020, przenosząc się do Polski z Argentyny. Był to jego pierwszy sezon w PlusLidze, a we wcześniejszych latach w Europie tylko przez jeden rok bronił barw włoskiego Callipo Vibo Valentia.

 

Bartłomiej Mordyl, który do Trefla Gdańsk dołączył przed sezonem 2018/2019, w nadchodzących rozgrywkach nadal będzie bronić żółto-czarnych barw. Środkowy związał się z klubem dwuletnim kontraktem. Do pierwszej drużyny dołącza także Seweryn Lipiński, który w poprzednich latach w barwach Trefla Gdańsk występował w drużynach kadetów, juniorów oraz II ligi. Po Karolu Urbanowiczu to drugi z młodych zawodników na pozycji środkowego, który wywodzi się z żółto-czarnych struktur szkolenia.

Bartłomiej Mordyl do Trefla dołączył przed sezonem 2018/2019, przenosząc się do Gdańska z pierwszoligowego KS AGH Kraków. Nadchodzące rozgrywki będą więc już trzecim sezonem 25-letniego środkowego w żółto-czarnych barwach. W jego pierwszym sezonie jako „gdańskiego lwa” Mordyla mogliśmy oglądać na parkiecie w trzech spotkaniach, natomiast w ubiegłych rozgrywkach wystąpił w 19 meczach, w których zanotował 103 „oczka”. Najwięcej 15 punktów zdobył w meczu z bydgoszczanami, natomiast po domowym starciu z Cuprum Lubin został nagrodzony statuetką dla najlepszego gracza meczu – zapisał na swoim koncie wtedy 7 punktowych bloków. W sumie w ciągu całych rozgrywek blokiem punktował 36 razy, a 66 „oczek” zanotował w ataku, osiągając przy tym prawie 63% skuteczności w tym elemencie gry.

- Bartek to niezwykle pracowity zawodnik. W zeszłym sezonie zrobił duży postęp, co pokazał czas spędzony przez niego na boisku. Był ważną postacią naszego zespołu, szczególnie w elemencie bloku. Znając jego charakter wiem, że dalej będzie robił postępy. Cieszę się, ze kolejny rok będziemy pracować razem – mówi trener Michał Winiarski.

Bartłomiej Mordyl bardzo sobie ceni współpracę z trenerem Winiarskim i liczy na dalszy rozwój pod skrzydłami szkoleniowca. - Bardzo się cieszę, że zostaję w Gdańsku na kolejny sezon. Klub jest bardzo dobrze zorganizowany i panuje w nim rodzinna atmosfera. Jest tutaj wszystko, czego potrzeba do dalszego rozwoju. Zdecydowałem się podpisać nową umowę przede wszystkim ze względu na świetny sztab szkoleniowy, na czele z trenerem Winiarskim. Podoba mi się styl pracy trenera i jestem przekonany, że mogę się jeszcze dużo nauczyć i zrobić postępy w grze. W poprzednim sezonie jako drużyna pokazaliśmy się z dobrej strony i mam nadzieję, że również kolejne rozgrywki będą dla nas udane. Cieszę się również, że dalej będę mógł mieszkać w Gdańsku, ponieważ jest to bardzo ładne miasto – mówi Mordyl.

W sezonie 2020/2021 obok Pablo Crera, Bartłomieja Mordyla i Karola Urbanowicza na pozycji środkowego będzie występować także Seweryn Lipiński. To kolejny gracz, który do pierwszej drużyny wcielany jest z grup młodzieżowych Trefla. Swoje pierwsze siatkarskie kroki stawiał on w UKS-ie Wilki Chwaszczyno, gdzie grał jako przyjmujący. W sezonie 2017/2018 przeniósł się do drużyn młodzieżowych Trefla Gdańsk, reprezentując żółto-czarne barwy w kategorii kadeta. Trener Mariusz Łobacz zmienił mu wówczas pozycję z przyjmującego na środkowego, co okazało się świetnym posunięciem. Seweryn wraz z zespołem zdobył wicemistrzostwo Polski w swojej kategorii wiekowej, a sam został wybrany m.in. MVP jednego ze spotkań turnieju finałowego. Rok później – tak samo jak Karol Urbanowicz – Seweryn występował w drużynie juniorów, z którą sięgnął po pierwszy w historii gdańszczan złoty medal mistrzostw Polski. W minionym sezonie reprezentował żółto-czarne barwy zarówno w zespole juniorów, jak i w II lidze.

- Seweryn to kolejny zawodnik grup młodzieżowych Trefla Gdańsk, który znalazł się w pierwszym zespole. Mając okazję oglądać mecze i rozmawiać z trenerami młodzieżowymi, postanowiłem dać mu szansę w seniorskiej drużynie. Jest to niezwykle pracowity zawodnik i jestem pewny, że dalej będzie się rozwijał – mówi trener Michał Winiarski.

Tak jak przed rokiem z dołączenia do pierwszej drużyny cieszył się Urbanowicz, obecnie szans na ligowy debiut upatruje Seweryn Lipiński. - Bardzo się cieszę, że trener Michał Winiarski dał mi szansę i mogę dołączyć do pierwszej drużyny Trefla. Jest to dla mnie świetna okazja do rozwoju. Mam nadzieję, że uda mi się zadebiutować i zdobyć pierwsze punkty na plusligowych parkietach – mówi 19-letni środkowy.

 

23-letni atakujący Kewin Sasak, który w szeregach „gdańskich lwów” występuje od sezonu 2018/2019 w nadchodzących rozgrywkach również będzie bronił żółto-czarnych barw. Sasak do drużyny Trefla Gdańsk dołączył przed sezonem 2018/2019, pełniąc wówczas rolę zmiennika Macieja Muzaja. 23-letni atakujący swoje pierwsze siatkarskie kroki stawiał w MKS-ie MDK Warszawa, z którym zajął m.in. czwarte miejsce podczas mistrzostw Polski juniorów. Przed sezonem 2017/2018 przeniósł się do wówczas pierwszoligowego Ślepska Malow Suwałki. W Suwałkach mimo swojego młodego wieku Sasak szybko stał się filarem zespołu. W PlusLidze zadebiutował w barwach Trefla Gdańsk w październiku 2018 roku w meczu z PGE Skrą Bełchatów, w którym zdobył cztery „oczka”. W minionych rozgrywkach – rywalizując na pozycji z Bartoszem Filipiakiem – Sasak pojawił się na boisku w 24 z 25 ligowych spotkań, notując w nich łącznie 27 punktów.

- Kewin Sasak to młody atakujący, w którym ja osobiście widzę ogromny potencjał, więc bardzo się cieszę, że zostaje on w Gdańsku. Wobec transferu Mariusza Wlazłego cieszę się również, że Kewin na treningach będzie mógł podpatrywać tak doświadczonego zawodnika i czerpać z jego wiedzy. Uważam, że jeżeli Kewin będzie się dalej rozwijał i pracował tak jak do tej pory, to posiada on wszystkie warunki, by w przyszłości być jednym z najlepszych atakujących – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

Radości nie kryje również zawodnik, który przychodząc do Gdańska przed sezonem 2018/2019 podpisał dwuletni kontrakt, licząc na debiut w PlusLidze i rozwój swoich umiejętności. Obecnie związał się on z klubem rocznym kontraktem, ale niewykluczone, że jeszcze w najbliższych miesiącach umowa zostanie dalej przedłużona.

- Bardzo się cieszę że zostaję w Gdańsku na kolejny rok. To będzie mój trzeci sezon w żółto-czarnych barwach. Zależało mi na dalszej współpracy z trenerem Michałem Winiarskim, a dodatkowo będę rywalizował z Mariuszem Wlazłym od którego mogę się wiele nauczyć. Mam nadzieję że pomoże mi to w dalszym rozwoju mojej sportowej kariery. Ponadto Gdańsk to świetne miejsce do życia, więc tym bardziej cieszę się, że to tutaj będę kontynuował grę – mówi Kewin Sasak.

 

Mistrz Bundesligi i zdobywca Pucharu Niemiec, Moritz Reichert, w sezonie 2020/2021 będzie reprezentował barwy Trefla Gdańsk. Przyjmujący reprezentacji Niemiec związał się z klubem rocznym kontraktem, a nad Bałtyk przenosi się z Berlina.

Moritz Reichert ma 25 lat i mierzy 195 cm. Siatkarską karierę rozpoczynał we Frankfurcie, skąd w 2014 roku przeniósł się do VfB Friedrichshafen. Z drużyną sięgnął wówczas po mistrzostwo i Puchar Niemiec. W następnych dwóch sezonach powrócił bliżej rodzinnego Lebach do zespołu United Volleys Frankfurt, w którym z meczu na mecz stawał się coraz ważniejszą postacią. W barwach klubu z Frankfurtu dwukrotnie sięgnął po brąz mistrzostw kraju, a także dotarł do półfinału Pucharu CEV w 2017 roku. W sezonie 2017/2018 Reichert reprezentował barwy francuskiego klubu Tours VB, z którym sięgnął po złoty medal Ligue A. Po roku we Francji przyjmujący powrócił do Niemiec, tym razem do ekipy mistrza kraju – Berlin Recycling Volleys. Z drużyną ze stolicy zdobył złoty medal, Puchar oraz Superpuchar kraju. Sezon 2019/2020, podobnie jak w polskiej PlusLidze, w Niemczech także został przerwany w połowie marca ze względu na pandemię koronawirusa, jednak Berlin Recycling do momentu przedwczesnego zakończenia rozgrywek był niepokonany w 20 starciach, zdobywając 55 punktów na 60 możliwych. Z Berlin Recycling Volleys Reichert rywalizował zarówno w Bundeslidze, jak i Lidze Mistrzów. W sezonie 2018/2019 w europejskich zmaganiach to właśnie z drużyną z Berlina Trefl Gdańsk i PGE Skra Bełchatów rywalizowały w grupie. Gdańscy kibice, którzy udali się wówczas na mecz do stolicy Niemiec mogą pamiętać przyjmującego, bowiem był on w tamtym spotkaniu drugim, najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej ekipie.

- Bardzo się cieszę, że w nadchodzącym sezonie będę mógł występować w tak silnej lidze, jaką jest polska PlusLiga, reprezentując przy tym świetny klub, jakim jest Trefl Gdańsk. Zarówno o klubie, jak i o mieście słyszałem same pozytywy, więc nie mogę się już doczekać przeprowadzki. Ogromnie się także cieszę na współpracę z trenerem Michałem Winiarskim i jestem przekonany, że przed nami interesujący sezon. Mam także nadzieję, że będziemy mogli grać z kibicami na trybunach, ponieważ tworzą oni wspaniałą atmosferę – mówi nowy przyjmujący Trefla Gdańsk.

Niemiecki przyjmujący od lat gra także w reprezentacji narodowej. Reichert ma za sobą ponad 40 występów w kadrze, a rok temu w rozgrywkach Ligi Narodów wystąpił w 13 z 15 spotkań drużyny prowadzonej przez trenera Andreę Gianiego, siedmiokrotnie zaczynając je w wyjściowej szóstce i zdobywając w nich łącznie blisko 90 punktów. Reprezentując Niemcy Reichert sukcesy odnosił również w siatkówce plażowej. Do jego największych osiągnięć należy mistrzostwo świata U19 zdobyte na plaży w 2013 roku.

- Moritz Reichert to ostatni gracz, który dołącza do naszej drużyny. To młody, utalentowany i obiecujący zawodnik. Wierzę, że kolejny krok w swojej karierze może zrobić właśnie w zespole „gdańskich lwów”. W tym roku rywalizacja na pozycji przyjmujących zapowiada się w naszej drużynie niezwykle ciekawie – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski. - Przypomnijmy, że na tej pozycji w Gdańsku grać będą również Mateusz Mika – mistrz świata z 2014 roku, Bartłomiej Lipiński, który nad Bałtyk przeniósł się z Lubina oraz Mateusz Janikowski, dla którego będzie to drugi sezon wypożyczenia do Gdańska z ekipy VERVY Warszawa ORLEN Paliwa.

Reichert związał się z Treflem Gdańsk rocznym kontraktem i zamyka 14-sto osobowy skład „gdańskich lwów” na sezon 2020/2021 PlusLigi. 

Drużyna Trefla Gdańsk okres przygotowawczy przed sezonem 2020/2021 rozpocznie w poniedziałek 13 lipca, jednak Niemiec dołączy do zespołu trenera Winiarskiego po zgrupowaniu kadry. Reprezentacja Niemiec 22 i 23 lipca spotka się z biało-czerwonymi w meczach sparingowych w Zielonej Górze.

 

Przypomnijmy, że przedłużenia umów oraz nowe kontrakty zawodników są w tym roku przedstawiane w mediach społecznościowych Trefla Gdańsk wraz z ekspozycją gdańskich atrakcji. Klub dołączył w ten sposób do miejskiej inicjatywy #CzasNaGdańsk, promującej w tym trudnym czasie epidemii Gdańsk jako miejsce zarówno do odkrywania przez jego mieszkańców, jak i turystów z całej Polski. Trefl Gdańsk jako klub mający w mediach społecznościowych fanów z całego kraju, zachęca do odwiedzenia w te wakacje swojego miasta-gospodarza. 

 

 

--------------------------------------------

Źródło i foto: Biuro prasowe Trefl Gdańsk 

 

Czytany 7641 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Trefl Gdańsk
Redakcja

tel. 606 924 771

Kibicujemy tym wydarzeniom:

  

 

 

Najnowsze



Odwiedza nas

Odwiedza nas 349 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane