Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Sport News
Zwycięskie "Mikołajki" Arki w Kielcach! - piątek, 06, grudzień 2019 20:07
Ważne zwycięstwo koszykarek Arki w Lyonie! - czwartek, 05, grudzień 2019 23:19
Dwa skalpy Trefla po śląskim tourze! - środa, 04, grudzień 2019 20:26

Mamy to! Polscy siatkarze na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio! Wyróżniony

Mamy to! Polscy siatkarze na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio! Foto: Ziemowit BUJKO

Świadomość wagi tego spotkania od początku jakby pętała Polakom nogi. Tak bardzo chcieli jak najszybciej zamknąć sprawę awansu na igrzyska, że... przegrali pierwszego seta.

 

 

 

 

 

 

- Awansu jeszcze nie mamy, musimy wygrać jeszcze jeden mecz, dlatego koncentrujemy się na tym by zagrać dobrze w niedzielę. Mam nadzieję, że w niedzielę będziemy wszyscy zadowoleni - powiedział przed spotkaniem Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski.


Słoweńcy, którzy nie mieli nic do stracenia przystąpili do meczu bez respektu dla mistrzów świata i gospodarzy w jednym. Nie zważali także na niechętny stosunek publiczności, tej samej publiczności, która w poprzednich spotkaniach ich hołubiła. Rozpoczęli od mocnej zagrywki i utrzymywali wysoką skuteczność w ataku 2:5. Biało-czerwoni do pierwszej przerwy technicznej nie potrafili znaleźć żadnego sposobu, aby zatrzymać rywali. Chwilę przed pauzą blokiem został zatrzymany Kubiak. Z kolei po stronie rywali ręki w ataku nie zwalniał Tine Urnaut 5:9. W dalszej części seta gospodarze zmuszeni byli odrabiać straty. Sytuację próbował ratować Wilfredo Leon 16:20, ale to przeciwnicy kontrolowali grę. W końcówce w ataku błyszczał Alen Pajenk 16:21. Polacy walczyli do końca, ale ostatnie akcje należały do reprezentacji Słowenii. Wygraną skutecznym atakiem ze środka przypieczętował Gregor Ropret 21:25.

W tym momencie Słoweńcom do promocji brakowało jeszcze 14 punktów przewagi. Okazało się bowiem w wyniku rezultatu spotkania Francji z Tunezją, w którym gracze z Afryki urwali seta, że Polacy mogą przegrać nawet 0:3, byle tylko przewaga rywali wyniosła mniej, niż 17 małych punktów. To spowodowało, że obawy zawodników Vitala Heynena topniały, a co za tym idzie w ich grze pojawiło się więcej luzu. Druga partia rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt 4:4. Następnie w kontrataku bardzo dobrze spisywał się Jan Kozamernik 6:4. Przy zagrywce Piotra Nowakowskiego nasz zespół doprowadził jednak do remisu 6:6. Na pierwszym czasie technicznym już nieznacznie prowadził 8:7. Od tego momentu zespoły znów przez jakiś czas grały punkt za punkt 14:14. Na drugiej przerwie technicznej mistrzowie świata prowadzili 16:15. Końcówka seta była bardzo zacięta i emocjonująca. Przybysze z Bałkanów nie odpuszczali 20:20. Po krótkiej przerwie w pole serwisowe wszedł Leon. Posłał kolejno dwie prawdziwe bomby, po których piłka osiągnęła prędkość dużo powyżej 120 km/h. Za pierwszym razem piłka musnęła jeszcze ręce słoweńskiego gracza, po czym odskoczyła daleko w aut. Drugi serwis trafił pomiędzy graczy rywali, 22:20. Te dwa bezcenne punkty dały Polakom przewagę, której nie oddali już do końca seta. Zwycięstwo 25:23 oznaczało bezsporny awans na Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020!

Po krótkiej celebracji zwycięski skład ustąpił pola kolegom z zespołu. Trener Heynen po osiągnięciu celu zdecydował się desygnować do gry w trzeciej partii zmienników. Na parkiecie pojawili się: Artur Szalpuk, Dawid Konarski, Bartosz Kwolek, Grzegorz Łomacz i Karol Kłos. Gra była wyrównana do stanu 17:17. Pod koniec mistrzowie świata odjechali na dwa oczka i nie dali sobie wyrwać z rąk zwycięstwa. Wygraną asem serwisowym przypieczętował Szalpuk 25:23.

Zmiennicy pierwszej szóstki pozostali na parkiecie także i w czwartej odsłonie. Słoweńcy, mimo, iz stracili już szanse awansu ani myśleli tanio sprzedawać skóry. W kolejnej partii ponownie grali jak równy z równym, z polskimi siatkarzami 10:10. Od połowy seta jednak szala powoli zaczynała przechylać się na polska stronę . Przewaga sięgnęła już nawet pięciu punktów 22:17. Mistrzowie świata do końca utrzymali koncentrację i zamknęli seta 25:21, wygrywając cały mecz 3:1.

Reprezentacja Polski zakończyła turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020 z kompletem trzech zwycięstw za trzy punkty. Biało-czerwoni podczas zawodów w Gdańsku stracili zaledwie jednego seta. Mistrzowie świata uzyskali bezapelacyjnie awans na turniej do Japonii. To będzie dziesiąty raz, kiedy siatkarze będą reprezentować nasz kraj podczas Igrzysk Olimpijskich. Najlepsze osiągnięcie to oczywiście złoty medal ekipy Huberta Wagnera z 1976 roku z Montrealu. Czy drużyna Heynena jest w stanie powtórzyć ten sukces? Przyszłoroczne Letnie Igrzyska Olimpijskie zaplanowano w terminie 24 lipca - 9 sierpnia 2020 roku.

Galeria zdjęć, Foto: fivb.com

 

Polska – Słowenia 3:1 (21:25, 25:23, 25:23, 25:21)

 

Polska: Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Wilfredo Leon Venero, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Paweł Zatorski (L) oraz Damian Wojtaszek (L), Grzegorz Łomacz, Dawid Konarski, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk, Karol Kłos.

Trener: Vital Heynen

 

Słowenia: Tonček Štern, Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Gregor Ropret, Tine Urnaut, Klemen Čebulj, Jani Kovačič (L) oraz Žiga Štern, Matic Videcnik, Saso Stalekar, Alen Šket.

Trener: Alberto Giuliani

 

Sędziowie: Anderson Cacador (Brazylia) – Ali Fadili (Maroko)

 

Foto:fivb.com 

Przed meczem Polska – Słowenia w ERGO Arenie odbyło się jeszcze jedno spotkanie turniejowe. W meczu, który już nie miał znaczenia dla kwestii awansu Francja pokonała Tunezję 3:1.

 

 

 

 

 

 

Francuzi do meczu przystąpili z jedną wygraną na koncie; Tunezyjczycy z kolei jeszcze nie zanotowali zwycięstwa w turnieju. Faworytami spotkania od początku byli Les Bleus, którzy w swoim składzie mają prawdziwe gwiazdy.

Pierwsza odsłona tego starcia już od pierwszych piłek pokazała, że kadra Tunezji nie chce stawiać się w roli "chłopców do bicia" i zamierza postawić Francji naprawdę trudne warunki. Tym bardziej, że drużyna Laurenta Tillie wystąpiła w mocno eksperymentalnym zestawieniu, m.in. bez Earvina Ngapetha. Dobra gra w bloku graczy z Afryki i umiejętne wykorzystywanie pomyłek Les Bleus sprawiły, że przez długi czas obie drużyny prezentowały wyrównany poziom i żadna z nich nie była w stanie wyjść na zdecydowane prowadzenie. Dopiero w końcówce tej odsłony Francuzi złapali rytm gry i przesądzili o losach ostatnich akcji, obejmując prowadzenie w meczu.   

W drugim secie Tunezyjczycy zaprezentowali naprawdę dobrą jakościowo siatkówkę i niemal zupełnie zniwelowali różnicę klas obu zespołów. Gracze Antonio Giacobbe cały czas punktowali blokiem, przez co znacznie osłabili skuteczność ataku zawodników Francji (39-procent). Ponadto zanotowali bardzo wysoką efektywność w przyjęciu (82-procent), co pozwoliło im konstruować znacznie bardziej wymyślne akcje ofensywne. Tak wysoka dyspozycja zawodników z Czarnego Lądu przyniosła im zwycięstwo w secie i doprowadzenie do remisu.

Trzecia i czwarta partia należały jednak do zespołu francuskiego. Trójkolorowi poprawili grę w bloku, co okazało się kluczem do zwycięstwa. Mimo, że Les Bleus cały czas popełniali błędy, to wcielany w życie szczelny blok i dobra dyspozycja w ataku wystarczyły do zamknięcia spotkania w czterech setach.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: fivb.com

 

Francja – Tunezja 3:1 (25:21, 20:25, 25:19, 25:22)

 

Francja: Jean Patry, Trevor Clevenot, Julien Lyneel, Barthelemy Chinenyeze, Nicolas Le Goff, Antoine Brizzard, Jenia Grebennikov (L) - Daryl Bultor, Thibault Rossard, Kevin Tillie.

Trener: Laurent Tillie

 

Tunezja: Khaled Ben Slimene, Hamza Nagga, Mohamed Ali Ben Othmen Miladi, Selim Mbareki, Ismail Moalla, Mahamed Ayech, Saddem Hmissi (L) - Elyes Karamosli, Chokri Jouini, Aymen Redissi (L), Aymen Karoui, Hosni Kara Mosly

Trener: Antonio Giaccobe

 

Sędziowie: Roy Goren (Izrael) – Vladimir Simonovic (Serbia)

 

Końcowa klasyfikacja turnieju

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

Czytany 1526 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Pozostałe
Ziemowit Bujko

tel. 606 924 771  

Kibicujemy tym wydarzeniom:

 

  

 

 

Najnowsze



Odwiedza nas

Odwiedza nas 430 gości oraz 0 użytkowników.

Najczęściej czytane